Reklama

„In dubio pro reo”

Niedziela Ogólnopolska 10/2009, str. 15

Bożena Sztajner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Jacek Molka: - O co najczęściej sądzą się ludzie?

Stanisław Puchała: - Jeżeli sądzą się ludzie, to znaczy, że po jednej i po drugiej stronie są ludzie jako konkretne osoby fizyczne. Akurat ten układ dotyczy spraw cywilnych, rodzinnych, spadkowych i wielu innych, których w tej chwili jest sporo.

- Jakie sprawy przeważają w polskich sądach: czy te związane z roszczeniami majątkowymi, czy raczej dotyczące obrazy lub nawet krzywdy fizycznej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- W tym ostatnim przypadku dotykamy sfery prawa karnego. W kodeksie cywilnym jest artykuł, który chroni tzw. dobra osobiste. Zaliczamy do nich m.in. prawo do czci, prawo do wizerunku, prawo do intymności, prawo do dobrego imienia. Jeśli ktoś kogoś oczernia, np. w prasie, wtedy ta osoba ma tzw. roszczenie o ochronę dóbr osobistych. Ta osoba może żądać przeprosin, zadośćuczynienia, sprostowania i wyjaśnienia w tym organie prasowym, w którym wyrządzono jej krzywdę i szkodę. Poszkodowany może też domagać się jakiejś kwoty pieniężnej, np. na cele społeczne, charytatywne.

- Często słyszy się opinię, że sądy w Polsce są opieszałe, a czasem niesprawiedliwe. Czy nasze sądownictwo rzeczywiście działa w ślimaczym tempie?

Reklama

- Sprawiedliwy jest tylko Pan Bóg. Człowiek z natury rzeczy jest istotą ułomną i wobec tego nie może czynić czegoś doskonałego. Stąd też sprawiedliwość nie może być sprawiedliwością idealną, bo człowiek nie jest istotą idealną. Ale musi podjąć wszelkie starania, by do tej sprawiedliwości się zbliżać. Jeśli zaś spotykamy się z niesprawiedliwym wyrokiem, to zawsze są jeszcze organy odwoławcze. W sądownictwie polskim są trzy instancje. Najpierw mamy sąd rejonowy. Od jego orzeczeń można się odwołać do sądu okręgowego jako instancji apelacyjnej. I od niektórych wyroków tej drugiej instancji służy kasacja do Sądu Najwyższego.
Sądy, niestety, bywają zawodne. Popatrzmy na boginię sądownictwa Temidę. Ona ma szalkę w ręku, ale jedno oko ma przesłonięte - bo sądy nigdy nie były nieomylne, bo ludzie są niedoskonali i wyroki sądowe bywają niedoskonałe.
Jeśli zaś chodzi o opieszałość, to nie jest to słuszny zarzut. Po pierwsze - nasze sądy jako instytucje są niedofinansowane. Dopiero parę lat temu zawitała do nich elektronika. Jeszcze nie tak dawno procesy były protokołowane ręcznie. Stąd sprawy się przeciągały. Druga rzecz to przestępczość, która jest w Polsce bardzo wysoka - jedna z największych w Europie. Warto też wiedzieć, że np. w Niemczech w sprawach karnych ok. 60 proc. oskarżonych przyznaje się do winy, a w Japonii ponad 90 proc. To pozwala na szybkie sądowe postępowanie. U nas niewielki procent oskarżonych się przyznaje. Nawet jeśli złapie się złodzieja na gorącym uczynku, za rękę, to taki delikwent mówi, że to nie jest jego ręka. Tego typu zachowania wydłużają pracę naszych sądów. Ponadto mają na to wpływ niektóre procedury, ale one ulegają już zmianie i uproszczeniu.

- Jak Pan ocenia poziom sądownictwa w Polsce w porównaniu z innymi krajami Zachodu?

- Nasze sądownictwo jest na wysokim poziomie. Mamy wykształconych sędziów. Mamy przepisy, które nie ustępują państwom Zachodu, a niektóre nawet są postawione wyżej. Nasze prawo cywilne, a również w pewnych aspektach i prawo karne, opiera się na rozwiązaniach przedwojennych. Nasze przedwojenne kodeksy prawne można nazwać pomnikami prawa europejskiego. Stary Kontynent korzystał z naszego dorobku. Nasi sędziowie piastowali najwyższe stanowiska w trybunałach europejskich czy międzynarodowych instytucjach prawa. Wykładali na renomowanych uczelniach, m.in. w Berlinie, Rzymie, Pradze. Nasze prawo opiera się na prawie rzymsko-łacińskim. Elementarne zasady naszego prawa tkwią właśnie w prawie rzymskim.

- Czy miał Pan w swojej sądowniczej karierze wątpliwości co do ferowanych wyroków?

- Sędzia sprawiedliwy zastanawia się nie po wyroku, ale przed wyrokiem. Zarówno procedura karna, jak i cywilna pozwala po zamknięciu rozprawy na odroczenie wyroku na jakiś okres (w postępowaniu cywilnym na dwa tygodnie), jeżeli sprawa jest skomplikowana. Sędzia ma wtedy czas, by jeszcze raz zastanowić się nad wydanym wyrokiem. Zdarzały mi się przypadki, że zmieniałem zdanie co do spojrzenia na sprawę. Jeśli zaś chodzi o rozstrzygnięcia, to zdania nie zmieniałem. Brałem zawsze pełną odpowiedzialność za wydany werdykt. Nie miałem i nie mam do tej pory wyrzutów sumienia z tego powodu.
Jedna z zasad w prawie karnym, przejęta z prawa rzymskiego, brzmi: „In dubio pro reo”. Oznacza ona, że wszystkie wątpliwości w sprawie należy interpretować na korzyć oskarżonego. Stąd wyprowadzano jeszcze inną zasadę, mianowicie: „Lepiej dziewięćdziesięciu dziewięciu winnych uniewinnić, aniżeli jednego niewinnego skazać”. Dlatego jeżeli sędzia ma poważne wątpliwości co do oskarżonego, powinien go z lekkim sercem uniewinnić. To jest tzw. domniemanie niewinności.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sosnowiec: dewastacja pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta

2026-10-04 21:19

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja sosnowiecka

Z ogromnym bólem i smutkiem przyjąłem wiadomość o dewastacji pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta w Sosnowcu. Jako wspólnota Kościoła nie możemy milczeć w obliczu aktów wandalizmu, które profanują miejsca naznaczone krwią i cierpieniem naszych sióstr i braci - zwraca uwagę bp sosnowiecki Artur Ważny.

Niech odpowiedzią na to bolesne wydarzenie nie będą kolejne podziały, lecz modlitwa, refleksja i wzajemny szacunek, co również akcentuje bp Ważny: Tych, których to zdarzenie głęboko zraniło, otaczam dziś bliską modlitwą. Modlę się również za sprawców – o opamiętanie i zrozumienie zła, którego się dopuścili. Niech to trudne doświadczenie nie rodzi w nas kolejnych podziałów, ale zjednoczy nas wokół dobra i szacunku dla każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Polak nuncjuszem apostolskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

2026-10-05 12:26

Vatican Media

Ks. prał. Grzegorz Piotr Bielaszka

Ks. prał. Grzegorz Piotr Bielaszka

Leon XIV mianował ks. prał. Grzegorza Piotra Bielaszkę nuncjuszem apostolskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Polski duchowny, pochodzący z diecezji tarnowskiej, od 20 lat pracuje w dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Zastąpi na tej placówce abp. Christophe’a Zakhia El-Kassisa, który w lipcu został mianowany stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Nowym Jorku, podaje Vatican News.

Wraz z nominacją na nuncjusza apostolskiego Ojciec Święty wyniósł ks. Grzegorza Piotra Bielaszkę do godności arcybiskupa, przydzielając mu stolicę tytularną Tiburnia.
CZYTAJ DALEJ

Sylwetka zamordowanego w Jarosławiu ks. Stanisława Zbojnowicza

2026-10-05 18:30

[ TEMATY ]

kapłan

kapłani

Diecezja Przemyska

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.

Ks. Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 r. Był najmłodszym z ośmiorga dzieci Mariana i Teresy. Pochodził z Grzęski k. Przeworska. W tamtym czasie jego rodzinna miejscowość należała do parafii kościoła farnego w Przeworsku i to w przeworskim kościele (dziś bazylice) pw. Ducha Świętego 20 października Stanisław otrzymał chrzest św. z rąk ks. Stanisława Krzysztonia. Tam również przyjął pierwszą komunię św. i bierzmowanie. Ale już Mszę św. prymicyjną w 1986 r. odprawił w rodzinnej Grzęsce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję