Reklama

Niedziela Świdnicka

Różaniec za misje

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Trzecia niedziela października to Niedziela Misyjna rozpoczynająca Tydzień Misyjny, który w tym roku przebiega pod hasłem „Głosić wiarę z radością”. W Orędziu na Światowy Dzień Misyjny 2012 r. papież Benedykt XVI mówił: - „Biada mi (...), gdybym nie głosił Ewangelii!” (...) (1 Kor 9,16). Te słowa brzmią z mocą dla każdego chrześcijanina i dla każdej wspólnoty chrześcijańskiej na wszystkich kontynentach. Również dla Kościołów na terenach misyjnych, Kościołów w większości młodych, często niedawno założonych, misyjność stała się naturalnym wymiarem, choć same potrzebują jeszcze misjonarzy. Bardzo wielu kapłanów, zakonników i zakonnic ze wszystkich części świata, wielu świeckich, a nawet całe rodziny opuszczają rodzime kraje, własne wspólnoty lokalne i udają się do innych Kościołów, aby dawać świadectwo i głosić imię Chrystusa, w którym ludzkość znajduje zbawienie. Jest to wyraz głębokiej jedności, dzielenia się i miłości między Kościołami, aby każdy człowiek mógł usłyszeć bądź ponownie usłyszeć orędzie, które uzdrawia, i przystąpić do sakramentów, będących źródłem prawdziwego życia. Wraz z tym wielkim znakiem wiary, która przemienia się w miłość, wspominam - i dziękuję im - Papieskie Dzieła Misyjne, które są narzędziem współpracy w powszechnej misji Kościoła w świecie. Dzięki ich działalności głoszenie Ewangelii staje się także spieszeniem z pomocą bliźniemu, sprawiedliwością względem najuboższych, możliwością oświaty w najbardziej zapadłych wioskach, opieką medyczną w odległych miejscach, uwolnieniem od nędzy, przywracaniem do życia społecznego tych, którzy są zepchnięci na margines społeczeństwa, wspieraniem rozwoju narodów, przezwyciężaniem podziałów etnicznych, poszanowaniem życia w każdej jego fazie.

„Przybliżyć Różaniec rzeszom”

Reklama

Rok 2012 został poświęcony słudze Bożej Paulinie Jaricot, bowiem w tym roku przypada 150. rocznica jej narodzin dla nieba. Pragnieniem Pauliny było, by modlitwa różańcowa wsparła dzieło ewangelizacji na całym świecie. W 1826 r. założyła ona Żywy Różaniec, organizując tzw. piętnastki, czyli grupy piętnastu osób, z których każda zobowiązywała się do rozważania i odmawiania jednej otrzymanej drogą losowania tajemnicy dziennie. W ten sposób członkowie Żywego Różańca zjednoczyli się w modlitwie ze wszystkimi ludźmi na ziemi. „Piętnaście węgli: Jeden płonie, trzy lub cztery tlą się zaledwie, a pozostałe są zimne - ale zbierzcie je razem, a wybuchną ogniem! Oto właściwy charakter Żywego Różańca” - mawiała Paulina. Ta francuska dziewczyna znalazła sprzymierzeńca w osobie papieża Grzegorza XVI. Tak zrodził się różaniec misyjny. 3 maja 1922 r. papież Pius XI motu proprio „Romanorum Pontificum” uczynił dzieło Pauliny Jaricot dziełem papieskim i napisał, że czyni to dzieło „oficjalnym organem Stolicy Apostolskiej, przeznaczonym do zbierania jałmużny wśród wiernych całego świata i rozdzielania je między wszystkie misje”.
W latach 50. XX wieku korzenie Żywego Różańca na nowo odkrył abp Fulton J. Sheen, dyrektor Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary w USA. Pragnął, aby wszyscy chrześcijanie modlili się w intencjach całego Kościoła, dlatego każdy dziesiątek Różańca jest w innym kolorze i symbolizuje jeden z kontynentów: kolor zielony - Afrykę - nawiązuje do zieleni afrykańskich lasów tropikalnych; kolor czerwony - Amerykę - podkreśla kolor skóry Indian, rdzennych mieszkańców Ameryk; kolor biały - Europę i Ojca Świętego - oznacza kolor skóry Europejczyków; kolor niebieski - Oceanię - symbolizuje Ocean Spokojny, na którym rozsiane są rozliczne wyspy oraz kolor żółty - Azję - przypomina ludy Azji, najliczniejsze w świecie.
Z okazji Roku Pauliny Jaricot w Polsce Papieskie Dzieło Misyjne zaplanowało liczne działania służące upowszechnianiu jej postaci i dzieł. Oprócz uroczystej Mszy św., która miała miejsce w styczniu w Warszawie, ogłoszony został konkurs pod hasłem „Życie i dzieło Pauliny Jaricot” dla Róż Żywego Różańca, który zakończy się w styczniu 2013 r. Papieskie Dzieła Misyjne chcą w ten sposób lepiej poznać życie i działalność Sługi Bożej. Dlatego również przygotowano materiały mogące służyć upowszechnianiu postaci i przesłania Pauliny, m.in. obrazki z modlitwą o beatyfikację, folderki o niej i o Żywym Różańcu, inscenizację, a także prezentację multimedialną.
- Na progu rozpoczynającego się Roku Wiary właśnie postać francuskiej dziewczyny z XIX wieku stać się ma przewodnikiem po meandrach świata, w którym postępuje laicyzacja - powiedział nam jeden z księży zaangażowanych w Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci. - Chodzi o to, by pokazać postać Pauliny w taki sposób, by mogła stać się autorytetem dla współczesnej młodzieży, dla współczesnego człowieka. To nie jest łatwe zachwycić się kimś, kto żył 200 lat temu. Nie dzisiaj, nie w czasie, gdy autorytety upadają jeden po drugim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mali „misjonarze” z Udanina

- W diecezji świdnickiej jest wiele grup Różańca misyjnego i około czterdzieści grup Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci - mówi s. Magdalena Sypko SSPC z Referatu Misyjnego Świdnickiej Kurii Biskupiej.
Mali „misjonarze” z Ogniska Misyjnego w Szkole Podstawowej w Udaninie działają od 1995 r. Dwiema grupami wiekowymi opiekują się panie Violetta Leńska i Dorota Hołyńska. - Dzieci należące do ogniska podczas spotkań poznają kultury i środowiska, w których żyją ich rówieśnicy z krajów misyjnych oraz modlą się w ich intencji - podkreśla pani Violetta. - Podejmują szereg działań, które wspierają finansowo potrzebujących, m.in.: przeprowadzają zbiórki pieniędzy, które pochodzą z drobnych wyrzeczeń, organizują loterie fantowe, przygotowują jasełka misyjne dla społeczności lokalnej i szkolnej, włączają się w ogólnopolską akcję Kolędników Misyjnych, organizują Dzień Papieski w szkole, przeprowadzają zbiórkę na fundusz stypendialny „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, a także misyjne montaże słowno-muzyczne dla społeczności szkolnej, gazetki tematyczne w holu szkoły, włączają się w obchody Tygodnia Misyjnego, przygotowując oprawę liturgii, prowadzą Różaniec misyjny, organizują Koncert Piosenki Misyjno-Religijnej w szkole oraz uczestniczą w Kongresach Misyjnych, a także wyjeżdżają na wycieczki integracyjne, bawią się podczas tańców integracyjnych oraz śpiewają wesołe, misyjne piosenki.

Duch misyjny w Bielawie

W Bielawie przy parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny powstało w 2010 r. Koło Misyjne, do którego należą dzieci z klas trzecich, czwartych i piątych ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Bielawie. Kołem opiekuje się s. Danuta Wojteczek, augustianka.
- Dzieci są przyjmowane w szeregi Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci w Niedzielę Misyjną podczas Mszy św. - mówi s. Danuta. - Otrzymują wtedy piękne różańce misyjne w kolorach pięciu kontynentów, krzyżyki misyjne oraz indeksy misyjne z zadaniami, które pomagają im otworzyć serce na dzieci z krajów misyjnych, misjonarzy i samego Pana Jezusa. Stają się małymi misjonarzami Pana Jezusa. Spotykamy się raz w tygodniu, by wspólnie modlić się za dzieci z krajów misyjnych i za misjonarzy - podkreśla s. Danuta. - Każdy z nas stara się ofiarować w intencji misji swoje wyrzeczenia oraz włożyć do skarbonki zaoszczędzone pieniądze, by misjonarze mogli realizować projekty misyjne. Na naszych spotkaniach poznajemy także życie i problemy dzieci z krajów misyjnych, oglądamy filmy o tematyce misyjnej, zapoznajemy się z życiem i działalnością misjonarzy. Co roku włączamy się w akcję Kolędników Misyjnych. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia uczestniczymy w uroczystej Mszy św., włączając się w Liturgię Słowa, modlitwę powszechną oraz procesję z darami. Po uroczystym rozesłaniu ze specjalnym błogosławieństwem na nasze kolędowanie wyruszamy do rodzin naszej parafii. Wykorzystujemy wszystkie możliwe okazje w roku liturgicznym, by nasza parafia czuła ducha misyjnego. Jesteśmy szczęśliwi, że znamy Pana Jezusa, ale chcemy być jeszcze szczęśliwsi i dlatego pragniemy nieść Go innym i dzielić się naszą wiarą. Bardzo serdecznie dziękujemy ks. prał. Stanisławowi Chomiakowi - naszemu proboszczowi, wszystkim kapłanom naszej parafii oraz wszystkim, którzy nas wspierają na polu misyjnym. Pozdrawiamy także serdecznie wszystkich małych misjonarzy z diecezji świdnickiej i z całego świata.

W Roku Wiary

Wszyscy jako chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni za głoszenie Dobrej Nowiny tym, którzy jeszcze Chrystusa nie znają. Wspieranie dzieła misyjnego to także modlitwa za tych, którzy na krańce świata idą i nauczają wszystkie narody, udzielając im chrztu. Kongregacja Ewangelizacji Narodów i Papieskie Dzieła Misyjne zapraszają w Roku Wiary każdego z nas do włączenia się modlitwą różańcową w ewangelizację świata. Ojciec Święty Benedykt XVI w przemówieniu do dyrektorów krajowych Papieskich Dzieł Misyjnych w Watykanie 11 maja 2012 r. mówił: - Dzisiaj misje potrzebują odnowienia ufności w działanie Boga, potrzebują bardziej intensywnej modlitwy o przyjście Jego Królestwa, aby Jego wola spełniała się na ziemi, jak i w niebie. Trzeba wołać o światło i moc Ducha Świętego i zdecydowanie oraz wielkodusznie włączyć się w zapoczątkowanie w pewnym sensie nowej epoki „w głoszeniu Ewangelii (…) dlatego, że po dwóch tysiącach lat większa część rodziny ludzkiej nadal nie uznaje Chrystusa, lecz również dlatego, że sytuacja, w jakiej Kościół i świat znajduje się na progu nowego tysiąclecia, stawia szczególnie trudne wyzwania wierze religijnej” (Jan Paweł II, „Ecclesia in Asia”, 29). Jestem zatem bardzo zadowolony, mogąc poprzeć projekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów i Papieskich Dzieł Misyjnych, wspierający Rok Wiary. Projekt ten przewiduje światową kampanię modlitwy różańcowej za dzieło ewangelizacji świata i za ochrzczonych o ponowne odkrycie i pogłębienie wiary.

2012-12-31 00:00

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rosarium Virginis Mariae

O różańcu świętym

Do Biskupów
do Kapłanów i Diakonów,
do Zakonników i Zakonnic
oraz wszystkich Wiernych

1.Różaniec Najświętszej Maryi Panny (Rosarium Virginis Mariae), który pod tchnieniem Ducha Bożego rozwinął się stopniowo w drugim tysiącleciu, to modlitwa umiłowana przez licznych świętych, a Urząd Nauczycielski Kościoła często do niej zachęca. W swej prostocie i głębi pozostaje ona również w obecnym trzecim tysiącleciu, które dopiero co się zaczęło, modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości. Jest ona dobrze osadzona w duchowości chrześcijaństwa, które - po dwóch tysiącach lat - nic nie straciło ze swej pierwotnej świeżości i czuje, że Duch Boży pobudza je do «wypłynięcia na głębię» (Duc in altum), by opowiadać światu, a nawet ´wołać´ o Chrystusie jako Panu i Zbawicielu, jako «drodze, prawdzie i życiu» (J 14, 6), jako «celu historii ludzkiej, punkcie, ku któremu zwracają się pragnienia historii i cywilizacji».1 Różaniec bowiem, choć ma charakter maryjny, jest modlitwą o sercu chrystologicznym. W powściągliwości swych elementów skupia w sobie głębię całego przesłania ewangelicznego, którego jest jakby streszczeniem.2 W nim odbija się echem modlitwa Maryi, Jej nieustanne Magnificat za dzieło odkupieńcze Wcielenia, rozpoczęte w Jej dziewiczym łonie. Przez różaniec lud chrześcijański niejako wstępuje do szkoły Maryi, dając się wprowadzić w kontemplację piękna oblicza Chrystusa i w doświadczanie głębi Jego miłości. Za pośrednictwem różańca wierzący czerpie obfitość łaski, otrzymując ją niejako wprost z rąk Matki Odkupiciela. Papieże a różaniec 2. Wielkie znaczenie tej modlitwy podkreślali liczni moi Poprzednicy. Szczególne zasługi miał w tym względzie Leon XIII, który 1 września 1883 roku ogłosił Encyklikę Supremi apostolatus officio;3 tą uroczystą wypowiedzią zapoczątkował serię wielu innych, które poświęcił tej modlitwie, wskazując ją jako skuteczne narzędzie duchowe wobec bolączek społeczeństwa. Wśród Papieży nowszych czasów, którzy wyróżnili się w promowaniu różańca, pragnę wspomnieć bł. JanaXXIII4 i przede wszystkim Pawła VI, który w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus podkreślił, zgodnie z inspiracją Soboru Watykańskiego II, ewangeliczny charakter różańca i jego ukierunkowanie chrystologiczne. Ja sam również nie pomijałem okazji, by zachęcać do częstego odmawiania różańca. Od mych lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. Przypomniała mi o tym z mocą moja niedawna podróż do Polski, a przede wszystkim odwiedziny Sanktuarium w Kalwarii. Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy. Dwadzieścia cztery lata temu, 29października 1978 roku, zaledwie w dwa tygodnie po wyborze na Stolicę Piotrową, tak mówiłem, niejako otwierając swe serce: różaniec «to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. [...] Można powiedzieć, że różaniec staje się jakby modlitewnym komentarzem do ostatniego rozdziału Konstytucji Vaticanum II Lumen gentium, mówiącego o przedziwnej obecności Bogarodzicy w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Oto bowiem na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego (Ave Maria) przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Układają się one w całokształt tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych. Jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez -można by powiedzieć - Serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy nam są najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim».5 Tymi słowami, drodzy Bracia i Siostry, wprowadzałem pierwszy rok mego pontyfikatu w codzienny rytm różańca. Dziś, na początku dwudziestego piątego roku posługi jako Następca Piotra, pragnę uczynić to samo. Ileż łask otrzymałem w tych latach od Najświętszej Dziewicy poprzez różaniec. Magnificat anima mea Dominum! Pragnę wznosić dziękczynienie Panu słowami Jego Najświętszej Matki, pod której opiekę złożyłem moją posługę Piotrową: Totus tuus! Październik 2002 - październik 2003: Rok Różańca 3. Dlatego, po rozważaniach podjętych w Liście apostolskim Novo millennio ineunte, w którym wezwałem Lud Boży, by po doświadczeniach jubileuszowych «na nowo rozpoczynać od Chrystusa»,6 odczuwam potrzebę rozwinięcia refleksji o różańcu, dając tamtemu Listowi apostolskiemu niejako maryjne ukoronowanie, by zachęcić do kontemplowania oblicza Chrystusa w towarzystwie i w szkole Jego Najświętszej Matki. Odmawiać różaniec bowiem to nic innego, jak kontemplować z Maryją oblicze Chrystusa. By bardziej uwydatnić tę zachętę, korzystając z okazji zbliżającej się sto dwudziestej rocznicy ogłoszenia wspomnianej Encykliki Leona XIII, pragnę, by tę modlitwę przez cały rok w szczególny sposób proponowano i ukazywano jej wartość w różnych wspólnotach chrześcijańskich. Ogłaszam zatem okres od tegorocznego października do października roku 2003 Rokiem Różańca. Powierzam to wskazanie duszpasterskie inicjatywie poszczególnych wspólnot kościelnych. Nie chcę, by było ono przeszkodą dla planów duszpasterskich Kościołów partykularnych, ale raczej niech służy ich dopełnieniu i ugruntowaniu. Ufam, że zostanie przyjęte wspaniałomyślnie i z gotowością. Kiedy odkrywa się pełne znaczenie różańca, prowadzi on do samego serca życia chrześcijańskiego i daje powszednią a owocną sposobność duchową i pedagogiczną do osobistej kontemplacji, formacji Ludu Bożego i nowej ewangelizacji. Chętnie to zalecam, z radością wspominając jeszcze inną rocznicę: 40 lat od rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II (11 października 1962), «wielkiej łaski» jaką Kościół naszych czasów otrzymał od Ducha Bożego.7 Zastrzeżenia wysuwane względem różańca 4. Na celowość takiej inicjatywy wskazują różnorakie refleksje. Pierwsza dotyczy pilnej potrzeby stawienia czoła pewnemu kryzysowi tej modlitwy, której w obecnym kontekście historycznym i teologicznym zagraża niesłuszne pomniejszanie jej wartości i dlatego rzadko się ją proponuje młodym pokoleniom. Niektórzy sądzą, że nieuniknioną konsekwencją centralnego miejsca liturgii, słusznie podkreślonego przez Sobór Watykański II, jest zmniejszenie znaczenia różańca. W rzeczywistości, jak wyjaśnił Paweł VI, modlitwa ta nie tylko nie przeciwstawia się liturgii, ale jest dla niej oparciem, gdyż dobrze do niej wprowadza i stanowi jej echo, pozwalając przeżywać ją w pełni wewnętrznego uczestnictwa i zbierać jej owoce w życiu codziennym. Być może są jeszcze tacy, którzy żywią obawę, że różaniec może okazać się mało ekumeniczny ze względu na swój wyraźnie maryjny charakter. W rzeczywistości przynależy on do najczystszej perspektywy kultu Matki Bożej, wskazanej przez Sobór: kultu skierowanego ku chrystologicznemu centrum wiary chrześcijańskiej, tak «że gdy czci doznaje Matka, to i Syn [...] zostaje poznany, ukochany i wielbiony w sposób należyty».8 Różaniec na nowo odkryty we właściwy sposób jest pomocą, a bynajmniej nie przeszkodą dla ekumenizmu! Życie kontemplacyjne 5. Jednak najważniejszym motywem, by zachęcić z mocą do odmawiania różańca, jest fakt, że stanowi on bardzo wartościowy środek, sprzyjający podejmowaniu we wspólnocie wiernych tego wysiłku kontemplacji chrześcijańskiego misterium, który wskazałem w Liście apostolskim Novo millennio ineunte jako prawdziwą ´pedagogikę świętości´, której podłożem powinno być «Chrześcijaństwo wyróżniające się przede wszystkim sztuką modlitwy».9 Kiedy we współczesnej kulturze, mimo tak licznych sprzeczności, pojawia się nowa potrzeba duchowości, pobudzana również przez wpływ innych religii, bardziej niż kiedykolwiek przynagla wezwanie, by nasze wspólnoty chrześcijańskie stały się «prawdziwymi szkołami modlitwy».10 Różaniec należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej. Rozwinięty na Zachodzie, jest modlitwą typowo medytacyjną i odpowiada poniekąd «modlitwie serca» czy «modlitwie Jezusowej», która wyrosła na glebie chrześcijańskiego Wschodu. Modlitwa o pokój i za rodzinę 6. Pewne okoliczności historyczne sprawiają, że to przypomnienie o modlitwie różańcowej nabiera szczególnej aktualności. Pierwszą z nich jest pilna potrzeba wołania do Boga o dar pokoju. Różaniec nieraz wskazywali moi Poprzednicy i ja sam jako modlitwę o pokój. Na początku tysiąclecia, które rozpoczęło się przejmującymi grozą scenami zamachu z 11 września i w którym pojawiają się codziennie w tylu częściach świata nowe obrazy krwi i przemocy, ponowne odkrycie różańca oznacza zagłębienie się w kontemplowanie tajemnicy Tego, który «jest naszym pokojem», gdyż «obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość» (Ef 2, 14). Odmawiając zatem różaniec, nie można nie czuć się wyraźnie zobowiązanym do służby sprawie pokoju, ze szczególnym odniesieniem do ziemi Jezusa, nadal tak oświadczanej, a tak bardzo drogiej sercu chrześcijan. Równie pilna potrzeba wysiłków i modlitwy wyłania się w innym punkcie krytycznym naszych czasów, jakim jest rodzina, komórka społeczeństwa coraz bardziej zagrożona na płaszczyźnie ideologicznej i praktycznej siłami godzącymi w jej jedność, które budzą obawy o przyszłość tej podstawowej i niezbywalnej instytucji, a wraz z nią o losy całego społeczeństwa. Powrót do różańca w rodzinach chrześcijańskich ma być, w ramach szerzej zakrojonego duszpasterstwa rodzin, skuteczną pomocą, by zapobiec zgubnym następstwom tego kryzysu znamiennego dla naszej epoki. «Oto Matka twoja!»(J 19, 27) 7. Wiele oznak wskazuje, jak bardzo Najświętsza Maryja Panna, której umierający Odkupiciel powierzył w osobie umiłowanego ucznia wszystkie dzieci Kościoła - «Niewiasto, oto syn Twój!» (J 19, 26) - chce również dzisiaj, właśnie przez tę modlitwę, dać wyraz swej macierzyńskiej trosce. W dziewiętnastym i dwudziestym stuleciu Matka Chrystusowa w różnorakich okolicznościach dawała odczuć w jakiś sposób swoją obecność i usłyszeć swój głos, by zachęcić Lud Boży do tej formy modlitwy kontemplacyjnej. W szczególności, ze względu na głęboki wpływ, jaki wywierają one na życie chrześcijan, i na autorytatywne uznanie przez Kościół, pragnę przypomnieć objawienia z Lourdes i z Fatimy;11 związane z nimi sanktuaria są celem licznych pielgrzymów, szukających pociechy i nadziei. Śladami świadków 8. Nie sposób wymienić niezliczoną rzeszę świętych, którzy znaleźli w różańcu autentyczną drogę uświęcenia. Wystarczy wspomnieć św. Ludwika Marię Grignion de Montforta, autora cennego dzieła o różańcu,12 a bliżej naszych czasów Ojca Pio z Pietrelciny, którego dane mi było niedawno kanonizować. Szczególny zaś charyzmat, jako prawdziwy apostoł różańca, miał bł. Bartłomiej Longo. Jego droga świętości oparta była na natchnieniu, jakie usłyszał w głębi serca: «Kto szerzy różaniec, ten jest ocalony!».13 Na tej podstawie czuł się powołany do zbudowania w Pompei świątyni pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej na tle ruin starożytnego miasta, do którego zaledwie zdążyła dotrzeć nauka chrześcijańska, zanim zostało pochłonięte w 79 roku przez erupcję Wezuwiusza, a które po wiekach wyłoniło się ze swych prochów, dając świadectwo o światłach i cieniach cywilizacji klasycznej. Przez całe swoje dzieło, a zwłaszcza przez «Piętnaście Sobót», bł. Bartłomiej Longo rozwinął chrystologicznego i kontemplacyjnego ducha różańca, znajdując mocną zachętę i oparcie u Leona XIII, «Papieża różańca». I. Kontemplować Chrystusa z Maryją
CZYTAJ DALEJ

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48

[ TEMATY ]

śmierć

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Z krzyżem przez Góry Świętokrzyskie

2026-09-26 20:14

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Ponad 1800 pielgrzymów uczestniczyło XXVII Świętokrzyskim Rajdzie Pielgrzymkowym na Święty Krzyż. W tym roku pątnikom przyświecało hasło „Umiłować Krzyż i Stworzenie jak św. Franciszek”. Pielgrzymi przemierzali szlaki Gór Świętokrzyskich, aby spotkać się u celu wędrówki w Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Łysej Górze. Zwieńczeniem wspólnego pielgrzymowania była uroczysta Eucharystia.

Liturgii przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, natomiast homilię wygłosił biskup kielecki Jan Piotrowski, a koncelebrowali przybyli kapłani oraz ojcowie oblaci. Wspólna modlitwa na Świętym Krzyżu przypomniała, że rajd, mimo swojego turystycznego charakteru, od początku pozostaje przede wszystkim pielgrzymką, a wszystkie przemierzane tego dnia szlaki prowadzą ostatecznie do miejsca, w którym od wieków czczone są relikwie Drzewa Krzyża Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję