Reklama

Z Watykanu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Watykan apeluje o zaprzestanie przemocy w Syrii

Na dialog nigdy nie jest za późno

Stały obserwator Watykanu przy genewskich agendach ONZ abp Silvano Tomasi wziął udział w debacie Rady ONZ ds. Praw Człowieka na temat Syrii. Ponowił apel Benedykta XVI do wszystkich Syryjczyków, aby zaniechali przemocy i przystąpili do dialogu. Stolica Apostolska wierzy, że wciąż nie jest na to za późno i że kluczową rolę mogą tu odegrać organizacje międzynarodowe, bez uciekania się jednak do przemocy - oświadczył. Zaznaczył, że zabiegając o spełnienie swych słusznych dążeń, Syryjczycy nie mogą zapominać o wielowiekowym dziedzictwie zgodnego współistnienia różnych grup etnicznych i religijnych w swym kraju. Muszą też być świadomi, że skoro należą do rodziny narodów, to wspólnota międzynarodowa może być zaniepokojona tym, co dzieje się w ich ojczyźnie.
Abp Tomasi zapewnił również o solidarności Kościoła ze wszystkimi ofiarami konfliktu i zaapelował o możliwość udzielenia im pomocy humanitarnej i medycznej.

List do biskupów Bośni i Hercegowiny

Niepokój o przyszłość katolików

Reklama

Liczba katolików w Bośni i Hercegowinie stale spada i dziś jest ich tam niewiele ponad połowa w porównaniu ze stanem sprzed 20 lat. Zwrócił na to uwagę sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone w liście, który skierował w imieniu papieża Benedykta XVI do tamtejszych biskupów. Okazją była doroczna wspólna sesja Episkopatów Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji 30 i 31 stycznia w Sarajewie.
W 1991 r., czyli przed rozpoczęciem wojny domowej w Bośni i Hercegowinie, żyło tam ok. 800 tys. katolików, obecnie jest ich tylko ok. 440 tys., a więc nieco ponad połowa tamtej liczby - przypomniał kardynał. Zaznaczył przy tym, że w wielu parafiach pozostali tylko nieliczni wierni w starszym wieku. Według statystyk tamtejszych kurii biskupich, liczba katolików wciąż maleje.
„Znane są przyczyny tego smutnego zjawiska. Wojna lat 90. spowodowała ogromne straty w ludziach i w strukturach kościelnych. Uchodźcy nie powrócili w takiej liczbie, jak się spodziewano. Trudna sytuacja gospodarcza zmusza wielu młodych ludzi do opuszczenia kraju, przede wszystkim wskutek braku pracy” - ubolewa watykański sekretarz stanu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Internet

„L’Osservatore Romano” po polsku w sieci

We współpracy z polskim miesięcznikiem „L’Osservatore Romano” papieski dziennik ukazuje się w wersji internetowej również po polsku. Pod adresem www.osservatoreromano.va/portal/dt?locale=pl dostępne są w sieci przekłady ciekawych artykułów codziennego wydania gazety Stolicy Apostolskiej.
Na stronach witryny watykańskiej można znaleźć teksty opisujące działalność Ojca Świętego, artykuły o kulturze, analizy najbardziej kontrowersyjnych kwestii międzynarodowych, komentarze ekonomiczne i przegląd życia Kościoła w świecie. Odwiedzając witrynę, można także korzystać z archiwum, które każdego dnia staje się coraz obszerniejsze. Inicjatywa polskiego miesięcznika „L’Osservatore Romano” umożliwia natychmiastowy i bezpośredni dostęp do ważnych informacji z Watykanu.

Benedykt XVI

Najstarszy papież od ponad 100 lat

Benedykt XVI od 1 marca 2012 r. jest najstarszym papieżem od ponad 100 lat. 16 kwietnia będzie świętował 85. rocznicę urodzin i tym samym ma więcej lat niż jego poprzednik na Stolicy Piotrowej - Jan Paweł II (1978-2005).
Najstarszym papieżem w historii Kościoła katolickiego był Leon XIII (Vincenzo Gioacchino Pecci, 1878-1903), który zmarł w wieku 93 lat. W XIX wieku. najdłużej urzędującym papieżem w czasach nowożytnych był bł. Pius IX (Giovanni Maria Mastai-Ferretti, 1846-78), który zmarł, mając 85 lat i 9 miesięcy, a w wieku XVIII - Klemens XII (Lorenzo Corsini, 1730-40), który żył prawie 88 lat.
Od czerwca 2010 r. Benedykt XVI jest najdłużej urzędującym niemieckim papieżem w historii Kościoła. Przed nim średni czas pontyfikatu siedmiu biskupów Rzymu, uważanych za Niemców, trwał niespełna dwa lata. Najkrócej, bo 24 dni, zasiadał na Tronie Piotrowym Damazy II w 1048 r.

Na blogach piszą

Należy wiedzieć, że wszędzie, gdzie gromadziła się młodzież, zawsze pojawiał się entuzjasta, który wręcz pragnął poprowadzić młodych ku szczytnym ideom. Za swój wkład w wychowanie nie otrzymywał żadnych profitów, mimo to wkładał w swą pracę całe serce. W obecnych czasach jest nieco inaczej. Błędem byłoby powiedzieć, że dziś już nie ma prawdziwych wychowawców. Nie da się jednak ukryć, że występuje wśród nich kryzys.
Tomasz Myrcha

Mam 22 lata, moja mama dwa lata temu miała aborcję. Łono mamy, które uważałem za bezpieczne dla mnie miejsce - jak się okazało - takim nie było.
Marek2p

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany patron leśników

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2009

wikipedia.org

św. Jan Gwalbert

św. Jan Gwalbert

Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.

Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach. Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić. Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
CZYTAJ DALEJ

Prof. Ambrosini: Papież nie boi się narażać na krytykę

2026-07-10 16:09

[ TEMATY ]

homilia

migracja

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Socjolog zajmujący się problematyką migracji, prof. Maurizio Ambrosini z Uniwersytetu w Mediolanie, komentuje wizytę Leona XIV na Lampedusie. W czasach, gdy zjawisko migracji sprowadzane jest do straszenia inwazją, Papież zwraca uwagę na dramaty ludzkie i zachęca do integracji oraz kompleksowej polityki wobec migrantów. Gdyby Papież nie wywoływał dyskusji, oznaczałoby to, że nie mówi nic istotnego, co miałoby realny wpływ na współczesną sytuację – wskazuje profesor.

Podczas wizyty na Lampedusie 4 lipca 2026 roku Leon XIV powiedział znaczące słowa o tym, jaką rolę Europa może odegrać w prawidłowym podejściu do zjawiska migracji. „Ze względu na swoje położenie geograficzne i kształt instytucjonalny – mówił Leon XIV w homilii - Europa jest w stanie, by na tym obszarze zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji.”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję