Reklama

Stan swobód religijnych

Niedziela Ogólnopolska 40/2011, str. 42-43


Rys. GRAZIAKO

<br>Rys. GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niektórzy politycy wypowiadają się przeciwko nauczaniu religii w szkołach publicznych. Ich zdaniem, prowadzenie tego rodzaju edukacji godzi w zasadę świeckości państwa oraz bezstronności światopoglądowej jego władz publicznych. Są i tacy, którzy nie wahają się nawet roztaczać przed rodakami złowieszczego widma państwa wyznaniowego. Skutecznym zaś antidotum, które miałoby zapobiec tak ponurej wizji Rzeczypospolitej, byłaby rewizja Konkordatu, a nawet jego uchylenie. Może należałoby zmienić także Konstytucję RP? Albo zerwać ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe?
Po raz kolejny odżywa zatem dość osobliwy pogląd, w myśl którego religia jako taka, a tym samym i nauczanie religijne należą do czysto prywatnej sfery życia obywateli. Przypomina to do złudzenia dość odległe już czasy, kiedy to wpisana do Konstytucji z 22 lipca 1952 r. zasada „Kościół jest oddzielony od państwa” (art. 82 ust. 2) w praktyce władzom komunistycznym miała służyć do całkowitego usunięcia Kościoła z obszaru życia publicznego i nadania religii charakteru czysto prywatnego. Nic więc dziwnego, że powrót lekcji religii (nie tylko zresztą katolickiej) do szkół publicznych przed dwudziestu laty uznaje się za symptom państwa wyznaniowego. No cóż, historia kołem się toczy…

Wolność zadana...

Reklama

Nauczanie religii w szkołach publicznych, a więc prowadzonych przez organy administracji rządowej i samorządowej, znajduje swoje uzasadnienie w naturalnym prawie każdego człowieka do wolności religijnej. Idea tej wolności, silnie obecna w umowach międzynarodowych oraz w konstytucjach państw demokratycznych, jasno wyeksplikowana przez Sobór Watykański II w deklaracji o wolności religijnej „Dignitatis humanae”, jest ściśle związana z uznaniem człowieka za osobę zdolną do odkrycia prawdy obiektywnej, w tym również religijnej, oraz zdolną do swobodnego jej przyjęcia, jako dobra, lub jej odrzucenia.
Pojęcie „wolność religijna”, zaczerpnięte z nauki Kościoła katolickiego i traktowane jako odpowiednik „wolności sumienia i wyznania (religii)”, oznacza prawo wolnościowe człowieka, dotykające jego najbardziej intymnej sfery ducha, odnoszące się do swobodnego samookreślenia się w sprawach religijnych oraz praktykowania wyznawanej religii. Wolność religijna, w aspekcie wewnętrznym, jest wolnością sumienia, tj. zdolnością osoby ludzkiej do podjęcia wyboru moralnego, zgodnego z nakazem sumienia. Owa wolność wewnętrzna obejmuje zdolność człowieka do poznania prawdy i obowiązek jej przyjęcia oraz poczucie powinności postępowania zgodnie z poznaną prawdą. Dla ludzi wierzących w Boga wolność ta jest otwarciem się na prawdę o Nim i swobodne jej przyjęcie. Dla ludzi niewierzących zaś wolność sumienia oznacza wybór światopoglądu ateistycznego. Z kolei wolność religijna w aspekcie zewnętrznym polega na swobodnym uzewnętrznianiu własnych przekonań w życiu prywatnym i publicznym (wymiar pozytywny) oraz na wolności od przymusu zewnętrznego w manifestowaniu tych przekonań (wymiar negatywny).
Podmiotami wolności religijnej, która podlega ochronie, są: każdy człowiek, rodzina, rodzice oraz Kościół katolicki i inne wspólnoty religijne. Natomiast przedmiotem ochrony tej wolności są relacje między ludźmi jako podmiotami stosunków prawnych, ze względu na ich przyporządkowanie do prawdy i dobra. Nie są nim natomiast same wartości duchowe (prawda i dobro), lecz jedynie zachowania ludzi skierowane ku tym wartościom, inaczej formy ludzkich zachowań, przez które człowiek - zgodnie z nakazem własnego sumienia - określa swój stosunek do Boga w życiu osobistym, społecznym, prywatnym i publicznym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rodzice mają prawo

Reklama

Z prawem do wolności religijnej, która znajduje swoją podstawę - jak wszystkie prawa i wolności człowieka - w godności osoby ludzkiej, związane jest ściśle prawo do wychowania religijnego. Jako naturalne, nadrzędne w stosunku do prawa stanowionego i domagające się ochrony i wspomagania ze strony państwa, przysługuje ono przede wszystkim rodzicom w stosunku do własnych dzieci, przy czym chodzi o wychowanie zgodne z przekonaniami religijnymi tychże rodziców.
Konsekwencją poszanowania owego prawa rodziców (lub opiekunów prawnych) jest pluralizm w systemie edukacji szkolnej. Wyrazem tego pluralizmu jest nie tylko możliwość zakładania szkół niepublicznych (prywatnych), lecz również gwarancje prawne otrzymywania przez uczniów w szkołach publicznych wychowania odpowiadającego przekonaniom religijnym ich rodziców. Istotnym elementem tego rodzaju gwarancji jest możliwość pobierania lekcji religii w tych szkołach na zasadzie pełnej dobrowolności.
Taki system edukacji religijnej bynajmniej nie narusza konstytucyjnej zasady bezstronności władz publicznych „w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych” (art. 25 ust. 2), w sumie światopoglądowych. Tym bardziej że w tym samym ustępie przywołanego artykułu ustawy zasadniczej z 2 kwietnia 1997 r. ustrojodawca zapewnia „swobodę wyrażania” tychże przekonań „w życiu publicznym”. Klauzula ta oznacza, że chodzi tutaj o bezstronność (neutralność) tzw. otwartą, niosącą ze sobą zakaz akceptacji przez władze publiczne określonego wyznania religijnego, światopoglądu lub kierunku filozoficznego jako wyłącznie prawdziwego. Jest to więc formuła, w której odrzuca się zarówno koncepcję państwa wyznaniowego, jak i koncepcję państwa ideologicznego, uznającego założenia określonej ideologii. Ową klauzulę należy rozumieć i tak, że organy władzy publicznej nie ingerują w treść doktryny Kościołów ani innych związków wyznaniowych, te ostatnie zaś cieszą się tymi samymi prawami w zakresie aktywnego udziału w życiu publicznym.
Zasadę bezstronności władz publicznych w wymienionych wyżej sprawach należy poza tym postrzegać w kontekście pozostałych zasad zawartych w art. 25 Konstytucji, w szczególności „poszanowania autonomii oraz wzajemnej niezależności” państwa i Kościołów oraz innych związków wyznaniowych, „każdego w swoim zakresie” (ust. 3). Ponadto nie sposób nie uwzględnić i tego, że nieco dalej ustawa zasadnicza zapewnia rodzicom prawo do „wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” (art. 48 ust. 1), a następnie stanowi: „Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami” (art. 53 ust. 3). Wreszcie znaczącym dopełnieniem pozostaje tutaj następujący zapis konstytucyjny: „Religia Kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób” (art. 53 ust. 4).

Nie tylko Polska

Zasada wolności religijnej znajduje swój wyraz również w gwarancjach prawnomiędzynarodowych, zawartych zarówno w umowach wielostronnych, jak i dwustronnych (ratyfikowanych przez Polskę), z których wynika wprost lub z których da się wywieść pośrednio („implicite”) prawo do nauczania religii w szkołach publicznych. Gdy chodzi o te pierwsze, wystarczy przywołać dwie. Tak więc w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Rzym, 4 listopada 1950 r.) proklamuje się m.in. prawo do uzewnętrzniania przekonań religijnych, a zakres tego prawa obejmuje m.in. „nauczanie” (art. 9 ust. 1). Związek prawa do wolności religijnej z prawem do nauczania i wychowania został uszczegółowiony w Protokole Dodatkowym nr 1 do wymienionej Konwencji (Paryż, 20 marca 1952 r.), gdzie stwierdza się: „Wykonując swoje funkcje w dziedzinie wychowania i nauczania, Państwo uznaje prawo rodziców do zapewnienia wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi” (art. 2). W bliższym wyjaśnieniu owego prawa rodziców, zawartym w orzecznictwie Europejskiej Komisji Praw Człowieka i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, uznano „prawo rodziców do zobowiązania państwa, by w nauczaniu i wychowywaniu przez nie prowadzonym uwzględniano nauczanie religijne”. Natomiast Europejski Trybunał Praw Człowieka w uzasadnieniu swego orzeczenia z 7 grudnia 1976 r. (przeciwko Danii) uznał, że przytoczony wyżej art. 2 Protokołu Dodatkowego nr 1 do Konwencji „odnosi się do wszelkich funkcji państwa w sferze wychowania i nauczania i nie pozwala na zróżnicowane traktowanie nauki religii oraz innych przedmiotów”. Należy dodać, że z przepisów Konwencji wynika, iż obowiązek władz publicznych organizowania nauki religii w ramach edukacji szkolnej staje się aktualny dopiero wówczas, gdy taką potrzebę wyrażą zainteresowani rodzice uczniów.
Drugą międzynarodową umową wielostronną godną przytoczenia jest Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (Nowy Jork, 16 grudnia 1966 r.), w którym deklaruje się m.in. prawo do „uzewnętrzniania indywidualnie czy wspólnie z innym, publicznie lub prywatnie, swojej religii lub przekonań przez (…) nauczanie” (art. 18 ust. 1).
Gdy chodzi z kolei o umowy międzynarodowe dwustronne, to gwarancje nauczania religii w szkołach publicznych znalazły się w licznych umowach konkordatowych - całościowych lub cząstkowych - zawartych, choćby w ostatnich latach, przez Stolicę Apostolską z wieloma państwami.

Nie wyważać otwartych drzwi

Nie sposób nie wspomnieć o Konkordacie zawartym przez Stolicę Apostolską z Rzecząpospolitą Polską 28 lipca 1993 r., gdzie stwierdza się: „Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji, Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe, ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych” (art. 12 ust. 1).
Prowadzenie lekcji religii w szkołach publicznych stanowi wreszcie przedmiot gwarancji ustawowej. Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty zawiera bowiem następujący przepis: „Publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadgimnazjalne na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie” (art. 12 ust. 1). Szczegółowe zasady pobierania nauki religii w szkołach publicznych zostały określone w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. W świetle tego, co powiedziano wyżej, jako zupełnie bezzasadny wypada uznać zarzut niezgodności nauczania religii w szkołach publicznych z konstytucyjną zasadą bezstronności światopoglądowej władz publicznych. A jeszcze „wyższą” kwalifikację - jako wręcz demagogicznemu - należy przyznać wyrażonemu niedawno przez jednego z czołowych polityków poglądowi na temat astronomicznych kwot, które ze Skarbu Państwa (z pieniędzy podatników) przeznacza się na wynagrodzenia dla nauczycieli religii zatrudnionych w szkołach, co również ma wskazywać na niezgodność ze wspomnianą zasadą. Formułujący ten zarzut zapomina jednak, że asygnowanie środków publicznych na cele związane z nauczaniem religii w szkołach państwowych i samorządowych nie przynosi żadnych przysporzeń (profitów) Kościołowi katolickiemu czy innym Kościołom i związkom wyznaniowym, służy natomiast wyłącznie samym katechetom jako wynagrodzenie za pracę, którą świadczą.
Wolno wyrazić nadzieję, że przeciwnicy nauki religii w szkołach publicznych, zwłaszcza bardziej światli, nawet nieuznający wartości religii jako takiej, zechcą - w imię zwykłej uczciwości - nieco bliżej zapoznać się zarówno z pojęciem wolności religijnej, jak i z Konstytucją RP, odnośnymi aktami prawa międzynarodowego, łącznie z Konkordatem z 1993 r., oraz z ustawami polskiego parlamentu. Byłoby też dobrze zaznajomić się z europejskimi standardami w „przedmiotowej sprawie”. Wszak „qui non proficit, deficit”… (kto nie idzie naprzód, cofa się).

Materiały poświęcone przestrzeni publicznej objęły patronatem Kasy Kredytowe SKOK

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara nie wyrasta z ludzkiej przenikliwości, lecz z daru poznania udzielonego przez Boga

2026-01-20 10:59

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
CZYTAJ DALEJ

„Czułam respekt przed ks. Sopoćko”

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2005

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego

Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.

W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
CZYTAJ DALEJ

Komunikat biskupa opolskiego: proszę wszystkich duszpasterzy, aby Osoby Skrzywdzone otoczyć pamięcią modlitewną

2026-02-14 15:59

[ TEMATY ]

bp Andrzej Czaja

Dzień modlitwy i solidarności

osoby skrzywdzone

Diecezja Opolska

w najbliższy piątek – 20 lutego – Kościół w Polsce po raz dziesiąty będzie przeżywał Dzień modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym. W naszej diecezji szczególną okazją do wspólnej modlitwy będą wieczorne czuwania (Msza św., nabożeństwo Drogi Krzyżowej oraz adoracja Najświętszego Sakramentu), które odbędą się tego dnia w katedrze opolskiej, a także w parafiach: św. Marii Magdaleny w Dobrodzieniu, Narodzenia NMP w Głubczycach, św. Mikołaja w Kędzierzynie-Koźlu, Wniebowzięcia NMP w Niemodlinie oraz św. Michała Archanioła w Prudniku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję