Jestem bezdzietną wdową, z wykształceniem wyższym, osobą bardzo samotną, leciwą (mam 79 lat), podupadłą na zdrowiu. Zmuszona zatem jestem iść do domu opieki. Może jest ktoś kulturalny, przyjazny w podobnej sytuacji i chciałby ten krok uczynić z pokrewną mu duszą. Proszę o list. Halina z Kielc
Ten list powinien się ukazać w rubryce obok, ale specjalnie chciałam go tutaj państwu przedstawić, bo zawiera się w nim pewien dylemat. A mianowicie - jaki jest nasz stosunek do domów opieki, co nas do nich kieruje - konieczność, potrzeba czy własny wybór? Niedawno dostałam list od Słuchaczki mojego radiowego felietonu, właśnie z domu opieki, w którym dzieliła się ze mną swoimi spostrzeżeniami, a właściwie reakcjami otoczenia na jej wybór. Była ciekawa mojego zdania, a ja takiego jasnego zdania nie mam, oprócz kilku własnych spostrzeżeń, które są skrajnie różne - od akceptacji, po absolutną negację. Uważam bowiem, że wszystko zależy od samego zainteresowanego i jego stosunku do tej sprawy. Wiadomo, że nie wszystkie wybory w naszym życiu są łatwe czy przyjemne. Sztuką jest zaakceptować je i ułożyć sobie nowe życie. Kiedyś o więźniach sumienia mawiano, że nawet w więzieniu czuli się wolni wewnętrznie. Jeśli sami nie wyrazimy na to przyzwolenia, to nic nie jest w stanie nas złamać. Tak się rodzili męczennicy za wiarę, bo w pewnym momencie swojego życia potrafili powiedzieć - nie.
Wiem, że odwołuję się do skrajnych przypadków, ale w naszej skali też możemy być bohaterskimi męczennikami, szczęśliwymi, że możemy kochać Chrystusa zawsze i wszędzie. Nawet tam, gdzie jest nam źle. A może zwłaszcza tam.
Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
W obliczu kryzysu powołań i problemów ekonomicznych nie ulegajcie „pokusie ducha przetrwania”. Niech wasze klasztory będą „oazami prawdziwego i głębokiego pokoju”, w których można słuchać Boga. Przyszłość życia kontemplacyjnego należy budować nie wokół utrzymania struktur, lecz rozeznawania tego, czego domaga się Duch Święty - wskazał Ojciec Święty dominikańskim mniszkom kontemplacyjnym.
Podczas audiencji dla Międzynarodowej Komisji dominikańskich mniszek kontemplacyjnych papież wskazał na „fundamentalną wartość życia klasztornego: milczenie”. Jest ono potrzebne nie tylko do zachowania obserwancji i zapewnienia spokoju we wspólnocie, ale także do „spojrzenia w głąb siebie” oraz zwracania uwagi na siostry ze wspólnoty i osoby spoza niej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.