Skończyły się prawybory w PO. Niespodzianki nie było. Wygrał Donald Tusk.
Preferencje
PO będzie dochodzić, dlaczego nie wszyscy członkowie partii głosowali w prawyborach. Odpowiedź jest prosta. Chodzi o preferencje. Nie wszyscy po prostu lubią występować w cyrku.
Jerzy Szmajdziński ponoć króluje w mediach lokalnych. To może być gwóźdź do trumny dla tego ledwo zipiącego segmentu prasy.
O energii na Karaibach
Wicepremier Waldemar Pawlak był z całą świtą na Forum Energetycznym. W Cancún. W Meksyku nad Morzem Karaibskim. Z pewnością to przełomowe wydarzenie w dziejach świata. Frapuje nas jednak co innego. Dlaczego to lepiej i owocniej dyskutuje się nad energią w karaibskim kurorcie niż dajmy na to w centrum konferencyjnym przyległym do elektrowni. Zaiste tajemnica to niezgłębiona.
Szołmen
Łoł! Senatorowi Tadeuszowi Skorupie, do niedawna w PiS, udało się na chwilę usunąć w cień doniesienia z prawyborów w PO. Przez kilkanaście godzin królował we wszystkich serwisach medialnych, i to zupełnie niechcący, bo wymknęło mu się, że dziewięć tysięcy, które zarabia w Senacie, to psie pieniądze. Lud się zdenerwował na maksa, a niesłusznie, bo Skorupa miał zapewne na myśli nie pospolite kundelki, ale mastify tybetańskie.
Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?
Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
Do promowania kultury miłosierdzia jako antidotum na siłę i przemoc, do okazywania dobra zamiast ucieczki przed rzeczywistością oraz do otwarcia się na wszystkich bez wyjątku wezwał Leon XIV w przemówieniu do uczestników 47. „Meetingu Przyjaźni Między Narodami”, który odbywa się w Rimini. Apelował, by kochać Kościół. Papież przybył tam 44 lata po wizycie Jana Pawła II.
Papież przywołał słowa Jana Pawła II z 1982 roku, który mówił, że sama nazwa wydarzenia: „Spotkanie Przyjaźni Między Narodami” raduje serce.
Wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, jest darem Boga, abyśmy w Jego rękach mogli być dla siebie nawzajem narzędziami zbawienia w sprawiedliwości – wskazał Leon XIV w homilii podczas Mszy św. celebrowanej na zakończenie papieskiej wizyty duszpasterskiej w Rimini. Stwierdził, że każdy jest powołany do jednoczenia, przebaczania, uwalniania od grzechu i mądrego zarządzania powierzonymi mu dobrami - informuje Vatican News.
Msza święta w Rimini, turystycznym ośrodku nad Adriatykiem, była kulminacyjnym momentem wizyty duszpasterskiej Leona XIV w tym włoskim mieście. Podobnie, jak przed 44 laty, kiedy miasto odwiedził Jan Paweł II, w sobotni wieczór zgromadziły się wielkie rzesze młodych ludzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.