W koalicji nastały ciche dni. Według niektórych, jest nawet gorzej: Pawlak z Tuskiem nie mogą już na siebie patrzeć i są coraz bliżej stwierdzenia, że było to fatalne zauroczenie.
Transparentny
Senator Tomasz Misiak, jeszcze do niedawna w PO, poszedł w odstawkę, bo okazał się za mało transparentny. Musimy wziąć w obronę Misiaka. Jego działalność była jak najbardziej transparentna. Z grubsza rzecz ujmując, polegała na kręceniu lodów.
Wśród polityków PO - panika. Trwa przeglądanie kadr w poszukiwaniu ewentualnych lodziarzy. Ci - wystraszeni nie na żarty - zaczęli nawet podróżować w czasie. Żona jednego z wiceministrów środowiska np. zasiadająca w radzie nadzorczej spółki, która stara się o koncesje w ministerstwie męża, zrezygnowała z członkostwa w radzie na rok wcześniej, zanim w niej zasiadła. Zuch kobieta.
Przemożna chęć
Duża część parlamentarzystów PO ma dość dusznej atmosfery w Polsce i chce uciekać do Brukseli, aby pełną piersią odetchnąć atmosferą wolności i wziąć udział w konstruowaniu Europy, a mówiąc bardziej technicznie - niektórzy zapałali przemożną chęcią startu w wyborach do PE. Tam od nowej kadencji będą płacili coś ponad 40 tys. zł miesięcznie. No i wszystko jasne. W Polsce takich lodów w życiu nie ukręcą.
Na zagrożenia dla jedności Kościoła wynikające z postawy kierownictwa Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X wskazał w wywiadzie dla portalu advaticanum.com sekretarz Dykasterii do spraw Tekstów Prawnych, abp Juan Ignacio Arrieta Ochoa de Chinchetru.
„Dla mnie jest to bardzo bolesna sprawa, zwłaszcza że za czasów papieża Benedykta miałem okazję zapoznać się z ich sytuacją i kilkakrotnie spotkać się z niektórymi z ich przełożonych. Odczuwają oni potrzebę posiadania szafarzy do sprawowania niektórych sakramentów, ale uważam, że poważnym błędem było przedstawienie tej sprawy jako narzucenie Stolicy Apostolskiej, ogłaszając wprost, tak, jakby to był fakt dokonany, że zamierzają przeprowadzić święcenia biskupie.
Premier Donald Tusk przekazał we wtorek, że w ramach wymiany więźniów z Białorusią, oprócz Andrzeja Poczobuta na polską stronę zostali przekazani duchowny Grzegorz Gaweł oraz jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z polskimi służbami. Dodał, że na prośbę tej osoby nie poda jej nazwiska.
We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły - jak wcześniej informowano - trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białoruś, który przebywał w więzieniu od 2021 r.
Śmierć zawsze przychodzi za wcześnie, ale są takie odejścia, które zostawiają w sercu szczególną ciszę — nie pustkę, lecz przestrzeń do zadumy. Tak można myśleć o życiu i tragicznym odejściu posła Łukasza Litewki. Człowieka, który w świecie polityki nie próbował być przede wszystkim politykiem. Był najpierw człowiekiem — uważnym, bliskim ludziom, obecnym tam, gdzie często inni nie mieli czasu zajrzeć - pisze we wspomnieniu o zmarłym pośle krajowy duszpasterz parlamentarzystów ks. dr Andrzej Sikorski.
Dopiero potem był kimś „przez duże C”, kimś rozpoznawalnym, kimś ważnym. Ale jego wielkość nie brała się z funkcji, tylko z serca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.