Reklama

Chcą korespondować

Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

4245. Czytelniczka z Warmii i Mazur
Mam 37 lat, jestem panną, katoliczką, z wyższym wykształceniem. Jestem osobą ciepłą, wyrozumiałą. Bardzo lubię dzieci, spacery, podróże-pielgrzymki. Pragnę poznać osobę, która chciałaby ze mną dzielić radosne i smutne chwile życia.

4246. Czytelnik z Warszawy
Jestem 41-letnim kawalerem. Mam tradycyjne katolickie poglądy na życie, żywe usposobienie, wykształcenie wyższe humanistyczne. Lubię przyrodę, ruch na świeżym powietrzu, w czasie wolnym wyprawy turystyczne i krajoznawcze, także ciszę, spokój, ciekawą rozmowę i dobrą książkę. Czy znajdę wśród odbiorców „Niedzieli” bliską duszę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

4247. Andrzej z Wielkopolski
Mam 42 lata, od 14 lat przewlekle choruję, ale nie mam renty. Chciałbym gdzieś wyjechać na pewien czas - od tygodnia do miesiąca - najchętniej w miejsce ciche, spokojne, z tzw. wygodami. Jedzenie sam sobie szykuję. Preferowane Poznań lub okolice (trudno mi dalej podróżować). Mogę, oczywiście, zapłacić za pobyt, zaopiekować się mieszkaniem. Zbieram znaczki i widokówki, w chorobie i samotności daje mi to wiele radości. Byłbym wdzięczny za uzupełnienie moich zbiorów.

4248. Katarzyna z Łodzi
Jestem osobą wierzącą, spokojną i bardzo wrażliwą. Mam 29 lat i średnie wykształcenie. Doceniam ludzi uczciwych, szczerych, dla których ważne są wartości chrześcijańskie. Staram się cieszyć życiem i chwytać z niego każdą radosną chwilę. Czasem jednak dokucza mi samotność. Chciałabym odnaleźć prawdziwych przyjaciół, a wśród nich może tego jedynego, z którym będę mogła dzielić się radościami, ale i trudnościami dnia codziennego.

4249. Wiesław z Mazowsza
Jestem 50-letnim kawalerem, osobą o spokojnym usposobieniu, wierzącą i praktykującą. Lubię muzykę, przyrodę, podróże i zwierzęta. Cenię przyjaźń, szacunek, uczciwość. Szukam bratniej duszy, a może nawet kogoś na dobre i na złe. Czekam na listy od osób w podobnym wieku.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdańsk: Uruchomiono inicjatywę ratowania kościoła św. Mikołaja w Kijowie za ok. 1 mln euro

2026-06-26 14:11

[ TEMATY ]

Kijów

Adobe Stock

Kościół św. Mikołaja w Kijowie

Kościół św. Mikołaja w Kijowie

Podczas Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku zainaugurowano międzynarodową inicjatywę ratowania kościoła św. Mikołaja w Kijowie, która przewiduje rozpoczęcie praktycznych prac renowacyjnych i pozyskanie około 1 mln euro na realizację projektu - podała Maria-Teresa Szybanowa, członkini rady opiekuńczej kościoła.

„W ramach współpracy międzynarodowej podpisano szereg dokumentów, które faktycznie rozpoczynają praktyczny etap ratowania świątyni. Przede wszystkim podpisano umowę między Polimex Mostostal SA a parafią św. Mikołaja w Kijowie, dotyczącą udostępnienia rusztowań budowlanych i niezbędnego sprzętu do przeprowadzenia najpilniejszych prac w świątyni” - napisała Szybanowa na platformie społecznościowej.
CZYTAJ DALEJ

Czystość Jezusa przechodzi na chorego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Upadek Jerozolimy zostaje opisany jak kronika wojny. Pojawiają się daty, ruchy wojsk, głód, wyłom w murze. Taki zapis nie pozwala odsunąć bólu w dal. Sedecjasz panuje jako ostatni król Judy. Miasto zostaje odcięte. Głód rozsadza zwykły rytm życia. Ucieczka króla w nocy kończy się schwytaniem. Rozpada się wojsko, rozpada się władza, rozpada się nadzieja oparta na ludzkiej polityce. Kulminacją jest spalenie domu Pana, pałacu i wielkich domów miasta. Świątynia znika w ogniu. Dla wielu była znakiem bezpieczeństwa. Teraz okazuje się, że sam budynek nie ocala bez nawrócenia serca. Rozebranie murów dopełnia obrazu. Miasto zostaje otwarte, bezbronne, wydane cudzej mocy. Zostaje też przeprowadzona kolejna deportacja. W kraju pozostają najubożsi, by uprawiali ziemię i winnice. Paradoks tej sceny jest głęboki. Centrum kultu znika. Wiara ma jednak trwać nadal. Właśnie w rozproszeniu wzrośnie znaczenie słowa, modlitwy i pamięci. Ogień najeźdźcy nie może spalić przymierza wypisanego przez Boga w historii zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego potrzeba było aż stu lat, aby Kościół uznał objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie?

2026-06-26 21:34

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

Matka Boża Gietrzwałdzka

Julia Czernik

Zatwierdzam kult objawień Matki Boskiej w Gietrzwałdzie jako nie sprzeciwiający się wierze i moralności chrześcijańskiej, oparty na faktach wiarygodnych, których charakter nadprzyrodzony i Boży nie da się wykluczyć” – oświadczył publicznie 11 września 1977 roku w obecności tysięcy pielgrzymów biskup warmiński Józef Drzazga. W ten sposób w imieniu Kościoła uznał, że między 27 czerwca a 16 września 1877 roku w Gierzwałdzie ukazywała się Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta.

Poniżej fragment książki Odkryć Gietrzwałd na nowo. Całość do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję