Reklama

Odsłony

Czekanie na miłość?

Niedziela Ogólnopolska 7/2007, str. 22

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest w naszym życiu dużo mniejszych czy większych oczekiwań, ale jakie jest największe? Co będzie, gdy wszystkie się spełnią? Czy zostanie nam wtedy tylko czekanie na następny dzień, odcinek serialu, wiadomości, święta… śmierć?
Ilu z nas - jawnie czy skrycie - oczekuje na miłość? A czy ktoś - czekając na nią - kocha, czy nie? Głupie pytania…

*

Ta niepoprawna romantyczka Luiza była pewna - bo i wróżby, i sny, i jej przeczucia o tym mówiły - że do niej miłość przyjdzie od strony morza. Zakochiwała się więc w marynarzach, w rybakach, za każdym razem wierząc, że ten to już ów przeznaczony jej, a ona jemu. Kiedy okazywało się, że nie, robiła z tego dramat i znów czekała. Zaczęła chodzić codziennie nad morze, wstępując po drodze do kościółka, by swoiście „zamawiać” Pana Boga, by w końcu przyspieszył przeznaczenie. Nie odwiedzała sióstr z ich rodzinami, bo jakoś się u nich nie odnajdywała. Ostatnio zamknięto ulicę, więc przechodziła koło domu dziecka. Stało tam kilkoro dzieci wczepionych w siatkę. Jedno, takie umorusane, szepnęło przejmująco: - Chodź do nas. Przyspieszyła kroku, jakby bała się zarazić ich sieroctwem. Dziwne, bo to dziecko jakby ciągle czekało na nią z tą samą prośbą… I te jego oczy, przeraźliwie duże i smutne… Dziwne, ale pomyślała, że chciałaby mieć takiego brzdąca, patrzeć z bliska w takie oczy i zapalić tam jakieś jasne iskierki.
Uśmiechnęła się do tych myśli, a potem do tego dziecka, gdy znów usłyszała: - Chodź do nas. Ale mijała płot i szła uparcie nad morze, by wypatrywać spełnienia nieznośnego już oczekiwania. Tego dnia morze było przeraźliwie smutne, a potem zakryła je zupełnie mgła. A ona odczytała, że odwróciło się od niej… I nagle jedna myśl, jak błysk: „Trzeba zacząć żyć, a nie czekać na życie, jak w malignie!”. Zerwała się i pobiegła, chcąc spełnić prośbę tego dzieciaka. Przy płocie jednak nikogo nie było. Zadzwoniła. Wyszło właśnie to dziecko, wzięło ją za rękę i wprowadziło do pokoju z napisem: „Wychowawca”. Nikogo tu nie było, a nad biurkiem… seria jej zdjęć. No tak, z okna widać było plażę, a na parapecie leżał teleobiektyw… I wtedy wszedł tam młody mężczyzna. - Wreszcie! - powiedział. - Obserwuję cię już długo i fotografuję. Ślicznie wychodzisz… Właściwie to zakochałem się… Nie tylko ja, ale ta mała zza płotu też. Ona chyba cię wytęskniła, bo ja powiedziałem sobie, że nie zrobię kroku, jeśli ty tu nie przyjdziesz na prośbę małej… A dziś, gdy odwróciłaś się od morza, to wiedzieliśmy oboje, że…

*

Tak bardzo chcemy, by się nam spełniało to i owo, i jeszcze miłość (nawet późna), ale czy się pomyśli, że swoim życiem trzeba spełnić czyjeś oczekiwanie tu i w wieczności?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pakistan: uniewinniono oskarżonych o lincz na chrześcijanach

2026-07-22 07:15

[ TEMATY ]

Pakistan

Karol Porwich /Niedziela

Nikt nie został uznany za winnego ani skazany za zabójstwo chrześcijańskiego małżeństwa, do którego doszło w 2014 roku w prowincji Pendżab w Pakistanie - podaje Agencja Fides.

Sąd Najwyższy w wyroku wydanym 10 lipca uniewinnił trzech oskarżonych, którzy w pierwszej instancji zostali skazani na karę śmierci. Jednocześnie oddalił odwołanie rządu prowincji Pendżab od wyroku Sądu Najwyższego w Lahaurze, który wcześniej uniewinnił pozostałych 102 oskarżonych w tej sprawie.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej

2026-07-21 07:44

[ TEMATY ]

pogrzeb

Arch. Krakowska

– On doskonale wiedział, że przedsiębiorczość, biznes służy nie tylko temu, żeby się społeczeństwo ubogacało w różne dzieła. Prawdziwa praca służy temu, żeby sam człowiek pracujący się rozwijał i żeby służył tą pracą swojej rodzinie, swoim dzieciom, swoim wnukom – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystości pogrzebowych śp. Kazimierza Wolskiego w Mizernej – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej.

– Ta śmierć niespodziewana i nagła uczy nas z pewnością jednego – trzeba byśmy czuwali na przyjście Pana, które może być i często bywa przyjściem niespodziewanym. Wierzymy gorąco, że świętej pamięci Kazimierz był przygotowany na to spotkanie z Panem i dlatego modlimy się szczególnie o miłosierdzie Boga nad nim – mówił na początku Mszy św. kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski senior zaznaczył, że liturgia jest okazją do podziękowania Bogu za „jego życie pełne zaangażowania i misji, którą pełnił wobec rodziny, wobec dzieł, które prowadził, wobec Kościoła, także wobec parafii”.
CZYTAJ DALEJ

Znalezione na kościelnym strychu

2026-07-22 13:31

mat. pras

Odnaleziony portatyl w Pakosławsku

Odnaleziony portatyl w Pakosławsku

Kościoły na Dolnym Śląsku mają swoją, często trudną historię. W wyniku wojny wiele z nich zostało zniszczonych, później odbudowanych. Od tego czasu kolejne pokolenia dbały o ich piękno. Zdarzały się także takie sytuacje, że wiele pięknych i ważnych dla danej wspólnoty rzeczy zostało wyniesionych na strych, z czasem o nich zapomniano, a po latach zostały “odnalezione i przypomniane” lokalnej społeczności wiernych.

W ostatnim czasie takimi znaleziskami pochwalili się proboszczowie z Pakosławska i Lutyni. Na strychach tamtejszych świątyń odnaleziono konkretne przedmioty. W Pakosławsku, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa, ks. Tobiasz Matkowski natrafił na zabytkowy portatyl z relikwiami męczenników. Z kolei w Lutyni, ks. Janusz Betkowski odnalazł gipsowe figury Apostołów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję