Reklama

Wiara męczenników

Co dzisiejszemu światu mają do powiedzenia męczennicy? W jakim stopniu złożone przez nich świadectwo może zapalić współczesnych chrześcijan do większej wierności Panu? Warto spróbować udzielić odpowiedzi na te pytania, przyglądając się czczonym 23 stycznia błogosławionym Męczennikom z Pratulina.

Niedziela Ogólnopolska 3/2007, str. 20

„Męczeństwo Unitów Polskich”, kopia obrazu E. Radzikowskiego,
mal. E. Jarmosiewicz

„Męczeństwo Unitów Polskich”, kopia obrazu E. Radzikowskiego, <br>mal. E. Jarmosiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia mówi o bł. Wincentym Lewoniuku i Towarzyszach, męczennikach z Pratulina, że należeli do Kościoła greckokatolickiego, zwanego unickim, który narodził się pod koniec XVI wieku na wschodnich terenach Rzeczypospolitej. Jego powstanie trzeba umieścić w szerszym kontekście poszukiwania zbliżenia między Wschodem a Zachodem, podzielonymi schizmą z 1054 r.
W ciągu kolejnych stuleci od tego wydarzenia u wielu chrześcijan nie gasło pragnienie przywrócenia utraconej jedności. Pewne wysiłki zmierzające do osiągnięcia owego celu podjął Sobór Lyoński II (XIII wiek) i Sobór Florencki (XV wiek). Jednak dopiero rok 1596 przyniósł trwalsze rezultaty w postaci unii kościelnej, zawartej w Brześciu nad Bugiem. Przystąpili do niej biskupi prawosławnej metropolii kijowskiej. Zachowali oni wschodnią tradycję w zakresie liturgii, języka i organizacji kościelnej, potwierdzając równocześnie wolę trwania w jedności ze Stolicą Apostolską.
Bł. Wincenty Lewoniuk i Towarzysze (w sumie trzynaście osób) byli wzorowymi synami, mężami i ojcami. Najstarszy z nich miał 50 lat, najmłodszy zaledwie 19. Ci prości wieśniacy żyli i pracowali na ziemi podlaskiej. Tu właśnie pewnego styczniowego dnia 1874 r. nie wyrazili zgody na odebranie im siłą cerkwi w Pratulinie przez rosyjskich żołnierzy. Czyniono tak na mocy decyzji cara, który, dążąc do likwidacji Kościoła greckokatolickiego, przekazywał unickie parafie duchownym prawosławnym.
Jakże porusza owa scena, rozegrana przed pratulińską świątynią! Przed naszymi oczami staje tłum unitów z modlitwą na ustach i gorącym pragnieniem w sercu dochowania wierności Ojcu Świętemu. Naprzeciw nich dostrzec można rosyjskie wojsko, które wobec nieustępliwości obrońców cerkwi wymierza w modlącą się rzeszę karabiny. Padają strzały. Są zabici. Kilku rannych umiera później w rodzinnych domach. Tak umiera trzynastu mężczyzn - pratulińskich unitów. Sługa Boży Jan Paweł II przypomniał ich światu 6 października 1996 r. w akcie beatyfikacji.
W Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan niech przykład Męczenników Podlaskich i ich wstawiennictwo umacnia nas w wysiłkach, które zmierzają do przywrócenia owej pierwotnej jedności kościelnej wspólnoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Kard. Müller: ograniczanie modlitwy przed klinikami aborcyjnymi zagraża wolności religijnej

2026-10-10 09:16

[ TEMATY ]

aborcja

Kard. Müller

Karol Porwich/Niedziela

Kard. Gerhard Ludwig Müller

Kard. Gerhard Ludwig Müller

Do publicznego świadectwa wiary i obrony życia wezwał katolików w przesłaniu wideo przed dzisiejszym Marszem dla Życia w Wiedniu kard. Gerhard Müller. Porównał on próby ograniczania modlitwy przed ośrodkami aborcyjnymi do praktyk nazizmu i komunizmu.

„Zniesienie wolności wyznania w tym zakresie jest początkiem totalitarnego, wrogiego religii systemu, któremu musimy się przeciwstawić” - powiedział były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Podkreślił, że chrześcijaństwo nie może się ograniczać do sfery prywatnej, lecz powinno być obecne również w życiu publicznym.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany czyn Słowaków w Powstaniu Warszawskim

2026-10-11 05:35

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

zapomniany czyn

Słowacy

konspiracja

Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, PAX Warszawa 1957. Wikimedia Commons/CC

535. pluton Słowaków ze sztandarem

535. pluton Słowaków ze sztandarem

W zbiorowej pamięci Powstanie Warszawskie zapisało się jako zryw Polaków, ale 1 sierpnia 1944 r. do walki przeciwko Niemcom stanęli także obcokrajowcy mieszkający w okupowanej Warszawie. Najliczniejszą grupą narodowościową wspierającą Polaków w walce byli Słowacy z wyjątkowego 535. plutonu.

To historia o solidarności, legendarnej odwadze, krwi i ofierze z życia na ulicach walczącego Czerniakowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję