Reklama

"Adam i Ewa"

P. Karolina, kierowniczka Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży, zauważyła pewną prawidłowość towarzyszącą wrześniowej wystawie "Adam i Ewa". Galeria ma dwie sale; jedną zajęły prace Adama, a drugą Ewy. Gdy więc zwiedzający, obejrzawszy pierwszą salę, przeniosą się do drugiej z obrazami Ewy... zaraz się uśmiechają.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sztuka Adama i Ewy Wsiołkowskich wcale nieprzypadkowo jest eksponowana na jednej wystawie i pod jednym tytułem. Nie tylko więzi małżeńskie i zbieżność imion dowodzą, że są dla siebie stworzeni. Podobna jest ich przeszłość artystyczna (Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie), jak również teraźniejszość, o czym każdy mógł się przekonać, zwiedzając wystawę. Malarstwo obojga (Wsiołkowski pokazał też kilka rysunków) jest bardzo podobne - rzec by można, że reprezentuje wspólny nurt. Artyści są abstrakcjonistami i to w tej mniej spontanicznej, bo zgeometryzowanej formie. Ich sztukę łączy też zamiłowanie do wyszukanych efektów kolorystycznych. "Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!" (Rdz 2, 23) rzekł mężczyzna, gdy zobaczył niewiastę. Ciekawe, czy to samo wyrwało się Adamowi Wsiołkowskiemu, gdy zaszedł do pracowni Ewy i zobaczył malarstwo jakże podobne do jego własnego...
Ewa była poniekąd uzupełnieniem Adama, bo dopiero oboje stanowili jedność. Była więc tą jego częścią, której on sam w sobie nie posiadał, której mu brakowało. Czy to właśnie dlatego widzowie Galerii, patrząc na płótna Ewy Żelewskiej-Wsiołkowskiej się uśmiechali? Gdyż dostrzegli to, czego brakowało w pierwszej sali, i dopiero teraz ujrzeli artystyczną pełnię? Może. Albowiem artyści, jako się rzekło, tworzą nie tylko w jednym nurcie, ale też stanowią jego dwa uzupełniające się bieguny. Wspomniany artystyczny nurt rzeczywiście więc przypomina rzekę... tylko taką, która płynie w dwie strony.
Malarstwo Adama, jak to Adama, jest męskie. Intelektualny chłód pierwszej sali Galerii chyba przeniknął tam wprost ze średniowiecznej pracowni alchemicznej. Tak jak przed wiekami alchemik, dzisiaj artysta, szuka prostej zasady porządkującej świat. I nie tylko szuka, ale też przekłada na dostępne sobie możliwości. Niestety, a raczej "stety" tej zasady nie znajduje. Utwór plastyczny Wsiołkowskiego jest raczej zapisem poszukiwań niż prezentacji odnalezionego "kamienia filozoficznego". Stąd na jego płótnach nie tylko jest porządek geometrycznej struktury, ale też - a może przede wszystkim - napięcie.
Zakłócenie geometrycznego ładu zdaje się Adama męczyć, a przynajmniej mobilizuje do dalszych poszukiwań. Natomiast Ewa nie robi z tego żadnego problemu! Nie martwi jej niemożność poznania, po prostu się temu poddaje. Jej malarstwo w sposób jakże kobiecy epatuje efektami zmysłowymi. Ujęte na płótnach zestawienia kolorystyczne i świetlne zarazem cieszą oko swoją nieokiełznaną grą. No, może do pewnego stopnia okiełznaną. Jej świat jest uporządkowaną romboidalno-trapezową strukturą (ślad inspiracji miejskim pejzażem z widocznymi z okna dachami domów), ale tylko po to, by uczytelnić widzowi cud życia... Życia, którego zrozumieć nie sposób, na pewno jednak można się nim cieszyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

2026-01-09 19:33

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież zezwolił na opublikowanie dekretów w sprawach kanonizacyjnych

2026-01-22 13:51

[ TEMATY ]

Watykan

kanonizacja

Vatican Media

Podczas audiencji udzielonej Jego Eminencji Kardynałowi Marcello Semeraro, prefektowi Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, Ojciec Święty upoważnił tę dykasterię do ogłoszenia 6 dekretów. Dwa z nich otwierają drogę do beatyfikacji, a pozostałe cztery dotyczą heroiczności cnót - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Dekret do cudzie dotyczy wstawiennictwa Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Ignacji Isacchi (z domu: Angela Caterina, zwana Ancilla), założycielki Zgromadzenia Urszulanek Najświętszego Serca Jezusowego w Asola, urodzonej 8 maja 1857 r. w Stezzano (Włochy) i zmarłej 19 sierpnia 1934 r. w Seriate (Włochy);
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa i pasowanie braci kurkowych

2026-01-22 22:56

Biuro Prasowe AK

- Kiedy się modlimy dla nas o męstwo na wzór św. Sebastiana, to modlimy się o to, byście potrafili tak kochać, żeby miłość do Boga, do ludzi pozwalała wam przezwyciężać strach – mówił kard. Grzegorz Ryś do braci kurkowych, którzy w wigilię wspomnienia swojego patrona zgromadzili się na Wawelu.

W wigilię liturgicznego wspomnienia swojego patrona św. Sebastiana, Towarzystwo Strzeleckie „Bractwo Kurkowe” w Krakowie spotkało się na Eucharystii w katedrze na Wawelu, której przewodniczył kard. Grzegorz Ryś. Braci kurkowych w katedrze przywitał proboszcz ks. Paweł Baran.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję