Ostatnio trener wietnamskich piłkarzy chciał zrezygnować z pracy selekcjonera reprezentacji z powodów zdrowotnych. Podobno ma kłopoty z nerkami. Na wieść o takiej decyzji kilkunastu kibiców zadeklarowało, że chętnie odda mu jedną z własnych nerek, aby tylko pozostał na swoim stanowisku. Trzeba ich z pewnością podziwiać za swoistą miłość do futbolu. Nie zachęcam jednak do naśladowania...
Kto ile zarobił
Polski Związek Piłki Siatkowej za drugie miejsce naszych zawodników w grupie A Ligi Światowej otrzyma aż 950 000 dolarów USA. Sami zaś gracze - po 8400. Hm... Warto zatem grać, nawet jeśli się nie wygrywa...
A Pekin tuż-tuż...
Nasi sportowcy wywalczyli na kajakarskich mistrzostwach świata na Węgrzech (Szeged) aż sześć medali (jeden złoty, trzy srebrne i dwa brązowe). Najbardziej cieszy złoty krążek w K-1 Marka Twardowskiego na dystansie 500 m (wywalczył też srebro w K-2 na 200 m wraz z Adamem Wysockim). Dobre wyniki naszych kajakarzy napawają optymizmem przed zbliżającymi się igrzyskami w Pekinie w 2008 r. Niestety, nasze panie wróciły z tych zawodów bez żadnego medalu. Mają one jednak sporo czasu, aby doszlifować formę i dorównać naszym panom. Na pewno tak się stanie. Może nawet będą lepsze?
Włoska diecezja Cremony odwołała tradycyjną procesję na rzece Pad w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Najdłuższa rzeka Włoch ma krytycznie niski poziom wody, odsłonięte są piaszczyste i żwirowe brzegi. Znana procesja łodzią nie jest zatem możliwa.
Przy wystarczającym poziomie wody uroczysta procesja odbywa się corocznie 15 sierpnia. Po Mszy św. w katedrze w Cremonie, figura Matki Bożej z Brancere jest niesiona do rzeki. Jest uważana za królową i patronkę Padu. Stamtąd podróżuje statkiem, w asyście licznych łodzi, do Brancere, towarzyszą jej modlitwy i błogosławieństwa. W miejscu docelowym wspomina się ludzi, którzy stracili życie w rzece lub w powodzi.
To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.
W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz
„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.
„Niesamowity film, po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie, brakowało słów, a łzy leciały ciurkiem... Prawdziwe kino, prawdziwe życie” – napisał jeden z widzów po seansie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.