Człowiek pyszny obnosi się ze swoimi śmiesznymi problemikami w skandalizujących talk-shows i dąży do sławy za wszelką cenę - tak mówi m.in. o grzechu pychy Bryan Appleyard z Sunday Timesa, a cytowany jest w jednym z poczytnych polskich tygodników. Popularna prasa rzadko zajmuje się tematem grzechu, ośmielam się nawet powiedzieć, że jest to wyjątek - bardzo interesujący, bo świadczy o tym, że ten temat nie jest właściwy tylko ciemnogrodowi, lecz zajmuje też umysły światłych przedstawicieli Zachodu.
Przywołany tekst porusza problem współczesnego odczytania siedmiu grzechów głównych. Celowo na początku zaczęłam od grzechu pychy, bo sama odczuwam często zażenowanie, słuchając wypowiedzi wielu sławnych ludzi, opowiadających o swoim życiu intymnym - co służy tylko i wyłącznie zaspokojeniu niezdrowej ludzkiej ciekawości. Jak można zauważyć - ja sama też na to cierpię, bo bywam odbiorcą tych wiadomości. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że często jest to zupełnie mimowolne i nie do uniknięcia.
Oto - według Bryana Appleyarda - pycha to próżność nauki, że dzisiejsza wiedza dystansuje wszelką inną. Zazdrość to kult gwiazd i sławy. Gniew to izolacja, czyli samotność w tłumie, z lęku przed nim. Chciwość to destrukcja, bo wciąż chcemy więcej. Lenistwo to zapominanie, obżarstwo zaś - pobłażanie sobie. Tylko żądza pozostaje pod dawnym hasłem, choć teraz znaczy ona jeszcze więcej, bo zgodę na uprzedmiotowienie tego, co zawsze stanowiło o naszym człowieczeństwie.
Grzechy główne odnoszą się do pewnych ludzkich zachowań. Można powiedzieć, że jednak raczej mało ludzkich, czasem jakby zwierzęcych. Chociaż - nawet zwierzę nie objada się tylko z tego powodu, że coś jest ładne, smaczne, drogie, ale dla zaspokojenia uczucia głodu.
Grzechy te tym się charakteryzują, że przekraczając je, nie zasłużymy sobie na jakąś konkretną karę, bo kodeks karny nie zajmuje się takimi tematami. Dla wielu osób jest to dodatkowy dowód na to, że wszystko jest po prostu dozwolone.
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
Z informacji, które zostały udzielone naszej redakcji w związku z artykułem, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej" odnośnie do ks. Teodora Sawielewicza, twórcy „Teobańkologii”, przypominamy, że Kuria Metropolitalna Wrocławska wydała oświadczenie, w którym poinformowano o powołaniu specjalnej komisji.
Jak przekazała Archidiecezja Wrocławska w komunikacie z 16 grudnia 2025 roku, decyzja o utworzeniu Komisji ds. zbadania funkcjonowania fundacji Teobańkologia została podjęta przez metropolitę wrocławskiego abp. Józefa Kupnego w związku z rozwojem działalności fundacji oraz szeroką skalą jej inicjatyw duszpasterskich i medialnych. Celem komisji jest zbadanie działalności fundacji, zapewnienie jej przejrzystości oraz pogłębienie współpracy pomiędzy fundacją a Kościołem.
„Auschwitz to miejsce nie tylko największej znanej w historii świata zbrodni, ale to też miejsce, w którym rodziło się wielu świętych” – mówi Vatican News dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej. Historyk podkreśla, że dawny niemiecki nazistowski obóz zagłady to miejsce, które obok ogromu okrucieństwa ukazuje także niezwykłą wolę człowieka do życia. W 81. rocznicę wyzwolenia Auschwitz świat obchodzi Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
Auschwitz-Birkenau – największy niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady – pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla pamięci XX wieku. Jak podkreśla dr Mateusz Szpytma, pamięć o Auschwitz jest niezwykle ważna nie tylko w Polsce, ale także na świecie, szczególnie w środowiskach żydowskich.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.