Praca - labor czy opus? Z tym pytaniem zmierzyli się uczestnicy konferencji naukowej, która w dniach 26-27 marca odbyła się na Uniwersytecie Zielonogórskim. To czwarta już odsłona cyklu „Dylematy egzystencjalne”.
Organizatorem konferencji było Katolickie Koło Studentów „PAIS” działające przy Duszpasterstwie Akademickim „Stodoła” w Zielonej Górze (we współpracy z Instytutem Socjologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz Wydziałem Nauk Społecznych Papieskiego Uniwersytetu Świętego Tomasza z Akwinu w Rzymie).
- Zastanawiamy się nad tym, czy praca jest tylko i wyłącznie trudem, czymś, co musimy robić, żeby mieć finanse na realizację swoich marzeń, na utrzymanie domu, zapewnienie dzieciom odpowiednich warunków, czy może jednak praca jest też czymś twórczym, czymś co nas rozwija, co pozwala nam kształtować nasze umiejętności - wyjaśnia Anna Dobrychłop, sekretarz konferencji.
W spotkaniu wzięli udział prelegenci z Warszawy, Szczecina, Lublina, Poznania, Białegostoku, Nysy, Rzeszowa, Gorzowa i Zielonej Góry.
Do tej pory dwie konferencje z cyklu „Dylematy egzystencjalne” doczekały się publikacji w formie książkowej. Już niedługo ukaże się część trzecia: „Zawirowania wokół zaufania. Wyobrażenia i rzeczywistość”.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
20 maja 2026 roku zmarł dr Krzysztof Czajkowski, wykładowca Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie. Żył 63 lata. Z Uczelnią był związany od 1 października 1990 roku (gdy występowała jeszcze pod nazwą Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Częstochowie). Był pracownikiem Instytutu Filologii Polskiej Wydziału Filologiczno-Historycznego, a następnie po zmianie nazwy Wydziału Humanistycznego (w 2019 roku).
Pełnił różnorodne funkcje, w tym m.in. był dyrektorem Instytutu Filologii Polskiej. Przez lata był koordynatorem Letniej Szkoły Języka i Kultury Polskiej, która funkcjonowała przy WSP, a następnie Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.
Niezidentyfikowany dron spadł w sobotę rano do jeziora Dridrza na południowym wschodzie Łotwy i eksplodował w kontakcie z wodą - poinformowała agencja LETA, powołując się na łotewską policję. Nikt nie ucierpiał. To kolejny incydent z udziałem nieznanego bezzałogowca w ostatnim czasie.
Jak podała LETA, około godz. 8 (7 w Polsce) łotewska Służba Bezpieczeństwa Państwa (VDD) została zaalarmowana przez mieszkańców, że dron wpadł do jeziora Dridrza w powiecie Krasław (Kraslava), w historycznym regionie Łatgalia. Powiat graniczy z Białorusią, a jezioro znajduje się w odległości ok. 60 km od granicy z Rosją.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.