Reklama

Nadprzyrodzona solidarność

Niedziela łódzka 47/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród prawd wiary dotyczących losu człowieka po śmierci znajduje się prawda o czyśćcu. Czym jest czyściec? Kiedy umiera człowiek, staje na sądzie Bożym, w którym raz na zawsze rozstrzyga się jego zbawienie albo potępienie, bowiem: „postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Jeżeli w momencie śmierci umierający będzie żałował za swoje grzechy i otworzy się na miłość Chrystusa, wtedy taki człowiek będzie zbawiony. Jednak na drodze do pełnego szczęścia pozostają nieodpokutowane winy, przywiązanie do grzechów powszednich, konsekwencje tych grzechów. W czyśćcu dokonuje się bolesny proces oczyszczania, jest wielkie cierpienie, ale przeżywane w radosnej pewności pełnego zjednoczenia się z Bogiem. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza: „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba” (nr 1030).
Istnienie czyśćca jest prawdą wiary objawioną przez Pana Boga. W Pierwszym Liście do Koryntian (3, 11-15) jest mowa o ludziach, którzy budowali swoje człowieczeństwo na niezniszczalnym fundamencie, jakim jest Jezus Chrystus, ale używali materiałów o różnej wartości. Wartość tego, co każdy budował, okaże się dopiero w momencie sądu w chwili śmierci: „Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień” (1 Kor 3, 14-15). Ogień to oczyszczające cierpienie, które przemienia i przygotowuje człowieka do pełnego zjednoczenia się z Bogiem i innymi ludźmi w niebie. Pan Jezus wskazuje na konieczność spłacenia długów win również po śmierci: (Mt 18, 34-35); (Mt 5, 25-26). Jak wygląda czyściec? To tajemnica, którą jedynie częściowo przenika objawienie Boże i wizje świętych. Św. Faustyna Kowalska w swoim „Dzienniczku” napisała: „pewnego razu ujrzałam Anioła Stróża, który kazał mi iść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie; my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły ich, nie dotykały się mnie. (...) I zapytałam się tych dusz, jakie jest ich największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. (...) Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe...”.
Cierpienia dusz czyśćowych są skutkami ich grzechów, które jeszcze nie zostały w pełni odpokutowane. Skutki te trwają albo z winy niedostatecznego otwarcia się tych ludzi w momencie śmierci na przebaczającą miłość Boga, albo z powodu istniejących konsekwencji grzechu w innych ludziach. Każde, chociażby najmniejsze „owoce” grzechu, które nie zostały w pełni naprawione w czasie ziemskiego życia, będą zadawać cierpienie. Również relacje wiążące nas z ludźmi żyjącymi na ziemi będą trwać dalej po śmierci. Jeżeli po mojej śmierci pozostanie na ziemi ktoś, kto będzie cierpiał z powodu moich grzechów, to jego cierpienie będzie również moim. Tak długo, aż znikną skutki moich grzechów. W czyśćcu zobaczymy znaczenie i skutki wszystkich naszych grzechów - także ich skutki dla innych. Za jakie grzechy ludzie pokutują w czyśćcu? Mogą to być grzechy rodziców w wychowywaniu dzieci, brak opieki dzieci nad starymi i schorowanymi rodzicami, deprawowanie dzieci i młodzieży przez pornografię i życie bez zasad moralnych, różnego rodzaju oszczerstwa, pomówienia, obmowy, podważanie autorytetu Kościoła, krzywdy wyrządzone bliźnim, noszenie w sercu uraz, niechęci i nienawiści, brak gotowości do przebaczenia i pojednania.
Wielkich cierpień doznają gorszyciele: autorzy niemoralnych pism, twórcy złych filmów i wszyscy, których działalność przyczyniła się do zgorszeń i utraty wiary innych ludzi. Jak pisała św. Katarzyna z Genui, w „Traktacie o czyśćcu” (rozdz. 3): „Kiedy dusza powraca do pierwotnej czystości, wówczas błogosławiony instynkt (co w stanie pierwotnej niewinności parł duszę do Boga), który straciła, powraca jej zaraz, i rośnie w niej z tak gwałtownym porywem miłości ku Bogu, celowi swemu, że każda chwila, którą musi w oddaleniu od Boga spędzić, męką jest dla niej nieznośną. A męczarnia ta powiększa się jeszcze w miarę, jak się zwiększa w niej poznanie tego najwyższego szczęścia. To samo już pozwala wam sądzić, jakie być musi cierpienie dusz w czyśćcu”. Dodała także, że ta straszna tęsknota za Bogiem, „wytwarza w nich jakby ogień, który je pożera”. Zmarli, którzy są w niebie lub w czyśćcu, stanowią razem z żyjącymi na ziemi jedną wspólnotę w Chrystusie, mimo iż są już poza czasem fizycznym, ale duchowe więzy, miłości lub jej braku, łączące ich z ludźmi na ziemi nadal trwają. Dlatego tak ważna jest modlitwa za zmarłych. Dopiero wtedy, gdy uleczone będą wszystkie konsekwencje grzechów, zostaną ostatecznie usunięte wszystkie przyczyny cierpienia tego człowieka, których doznaje w czyśćcu.
Wielką pomocą dla dusz czyśćcowych są Msze św. Każda Msza św. - jako ponowienie Ofiary Krzyża - będzie przemawiać za naszym wybawieniem. Oprócz modlitwy wielkie znaczenie mają dobre uczynki: jałmużna, post, umartwienie ciała itp. Jednak te dobre uczynki, aby mogły mieć znaczenie przed Bogiem, winny być spełnione w stanie łaski. Wierni, którzy pobożnie nawiedzą cmentarz i pomodlą się za zmarłych, mogą zyskać odpust dla dusz w czyśćcu cierpiących; w dniach od 1-8 listopada odpust ten jest zupełny, w pozostałe zaś dni roku - cząstkowy. Same dusze czyśćcowe nie są w stanie sobie pomóc. Poważnym obowiązkiem z naszej strony jest modlitwa za zmarłych krewnych, szczególnie za rodziców. Nie zapominajmy o naszych duszpasterzach, którzy udzielali nam sakramentów świętych. Modlitewna pamięć należy się także naszym dobrodziejom i przyjaciołom, którzy w jakikolwiek sposób świadczyli nam dobro. Z pokorą ofiarujmy nasze codzienne modlitwy, prośby i cierpienia za uwolnienie ich z czyśćca. Obyśmy kiedyś mogli usłyszeć słowa Boskiego Zbawiciela: „Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!” (Mt 25, 34).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Redemptoryści odcinają się od wspólnoty, która planuje święcenia biskupa bez zgody Rzymu

2026-07-10 14:01

[ TEMATY ]

redemptoryści

Karol Porwich/Niedziela

Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela (CSsR) opublikowało oświadczenie, w którym stanowczo odcina się od sedewakantystycznej wspólnoty Synowie Najświętszego Odkupiciela (FSsR), mającej siedzibę na wyspie Papa Stronsay w archipelagu Orkadów. Dokument został wydany w związku z planowaną na 25 lipca konsekracją biskupią założyciela wspólnoty, ks. Michaela Mary’ego, która ma się odbyć bez mandatu papieskiego.

W oświadczeniu opublikowanym 7 lipca w Rzymie przełożony generalny redemptorystów, o. Rogério Gomes CSsR, podkreślił, że „Synowie Najświętszego Odkupiciela (FSsR) nigdy nie byli częścią Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (CSsR), ani też nigdy nie byli prawnie powiązani z Zarządem Generalnym Redemptorystów”.
CZYTAJ DALEJ

Już tydzień pielgrzymują śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu

2026-07-12 08:10

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Rzym

Wiedeń

św. Stanisław Kostka

powołaniowa

śladami

Ks. Maciej Szostak, Vatican Media

Pielgrzymka powołaniowa śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu

Pielgrzymka powołaniowa śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu

Trwa pielgrzymka powołaniowa śladami św. Stanisława Kostki z Wiednia do Rzymu. Za pielgrzymami pierwszy, tygodniowy etap, wiodący z Wiednia do Linzu. Każdy idzie swoim tempem. To czas, żeby pobyć ze sobą i modlić się o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne za wstawiennictwem świętych Stanisława Kostki i Karola Acutisa – mówi ks. Maciej Szostak, proboszcz z Drobina, jeden z przewodników.

Pierwszy etap pielgrzymki, którą zorganizowano w 300. rocznicę kanonizacji św. Stanisława Kostki, podjęła grupa z diecezji płockiej. 4 lipca na trasę wyruszyła grupa pod przewodnictwem księży Adama Gnypa z Ciechanowa i Macieja Szostaka z Drobina.
CZYTAJ DALEJ

S. Gaudia Skass: Gdy wpadam w małości, Jezus mi pokazuje: „Dziewczyno, Ja to naprawdę wszystko ogarniam"

2026-07-12 11:07

Archiwum prywatne

S. Gaudia Skass

S. Gaudia Skass

Siostra Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia łączy życie zakonne z nieustannym byciem w drodze i głoszeniem charyzmatu Bożego Miłosierdzia. W rozmowie z okazji Festiwalu Życia w Kokotku otwarcie opowiada o swoich lękach, wewnętrznych zmaganiach i głębokim zaufaniu Jezusowi, który – jak podkreśla – „wszystko ogarnia”. Siostra dzieli się też cennymi wskazówkami, jak autentycznie mówić o Bogu młodym ludziom oraz dlaczego temat nieufności jest jednym z najważniejszych w życiu duchowym.

Karol Porwich: Jak można pogodzić życie zakonne z aktywnym głoszeniem charyzmatu Bożego Miłosierdzia z życiem w drodze?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję