Reklama

List od JP II

Niedziela wrocławska 14/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jolanta Krysowata
dziennikarka radiowa i telewizyjna. Najdłużej, bo od początku lat 90., związana z Radiem Wrocław. Specjalizuje się w reportażu radiowym. Współpracowała ze stacjami telewizyjnymi, m.in. Polsatem, Polsatem, z RTL7 -„Zoom”, TVP, TVP Wrocław oraz z wieloma gazetami i wydawnictwami. Jest autorem scenariuszy do filmów dokumentalnych dla TVP: „I nie opuszczę cię aż do śmierci”, „Co dzień bliżej nieba” i „Kim Ki Dok”, reżyser filmów dokumentalnych „Nigdy nie wrócisz do domu”, „Walet Pik”, pomysłodawca i współautor cyklu „Droga Krzyżowa” oraz współautorem Wystawy Fotografii i Dźwięku Ludzie z Barytu. Wśród krajowych i międzynarodowych nagród, które otrzymała jest radiowy Oskar - Prix Europa na Europejskim Festiwalu Mediów Elektronicznych w Berlinie (pierwsza dla Polski we wszystkich kategoriach) i Grand Press 2003, za audycję dokumentalną „Osieroceni” o pobycie sierot koreańskich w Polsce w latach 50. W 1997 r. otrzymała od Jana Pawła II prywatny list, który papież przesłał jej po wysłuchaniu dokumentalnej audycji radiwej: „A bramy piekielne ich nie przemogą” o ruchach charyzmatycznych w Kościele katolickim.

Krzysztof Kunert: - Jak to jest dostać prywatny list od Ojca Świętego?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jolanta Krysowata: - To było tak zaskakujące, że właściwie do mnie nie dotarło. Po prostu, jak co rano poszłam sprawdzić korespondencję do naszego biura podawczego. Czasy były „przeedmailowe”, więc listów zwykłą pocztą przychodziło do Radia bardzo dużo. Miałam na półce w biurze podawczym pękatą teczkę. Pamiętam, przeglądałam ją, plotkując zwyczajnie z panią, która to biuro obsługiwała. Trafiłam w końcu na kopertę z watykańską pieczątką. Pomyślałam, że ktoś znajomy był na wycieczce lub pielgrzymce i przysłał mi pozdrowienia. Otworzyłam, zajrzałam do środka i powiedziałam: „Pani Jasiu, Papież do mnie napisał”. Pani Jasia zdębiała, pobladła. Dopiero gdy wydusiła z siebie; „Oj, to pani szczęśliwa”, dotarło do mnie, że podpis „Jan Paweł II” to nie żart, że pochyłe, smukłe literki to pismo odręczne naszego Papieża. Szłam radiowym korytarzem i każdej mijanej osobie mówiłam: „Papież do mnie napisał”. A oni pukali się w czoło. Mieli rację. Zachowywałam się dziwnie. Ale do dziś nie wiem, jak miałabym się zachować.

- Spodziewała się Pani takiego listu?

Reklama

- Ależ skąd! Nigdy nie byłam tzw. dyżurną dziennikarką od kościelnych tematów, choć znałam się na tym na tyle, żeby nie popełnić gafy. Wychowałam się w środowisku, w którym do kościoła chodziło się z obowiązku i przyzwyczajenia. Duchowości w naszym Kościele zaczęłam szukać na własną rękę, właściwie już jako osoba dorosła. Pewnie dlatego zawodowo tematyka związana z religią zawsze mnie intrygowała. Zjawisko ruchów charyzmatycznych w Kościele katolickim było dla mnie wyzwaniem. Nad audycją „A bramy piekielne ich nie przemogą”, na ten właśnie temat, pracowałam kilka miesięcy. Ostatnim, najważniejszym nagraniem była rejestracja ich plenerowego nabożeństwa w czasie Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu. Był rok 1997. Wydarzenie miało wyjątkową urodę dźwiękową. Glosolalia, modlitwy w językach, śpiew. To było niezwykłe doświadczenie.
Potem tygodniami siedziałam przy montażu. Dawno żadna materia dźwiękowa tak mnie nie onieśmielała. Po ukończeniu ktoś mi powiedział, że taki reportaż nawet Papieżowi by się spodobał.
Na opłatku dla dziennikarzy, który tradycyjnie organizował kard. Henryk Gulbinowicz, dałam płytę z „A bramy...” gospodarzowi, mówiąc, że to prezent na gwiazdkę. Bardzo mi pomogła przychylność Kardynała w realizacji tej audycji, chciałam mu w ten sposób podziękować. „Niech Jego Eminencja nie zgubi, tylko posłucha” - zażartowałam. „Ludzie mówią, że nawet Papieżowi by się spodobała, to i Kardynałowi powinna!”. Na co on: „To mi zrób drugą płytę, a do tej włóż wizytówkę, żebym wiedział od kogo dostaję. Jutro lecę to Rzymu, to mu dam”.

- Co sprowokowało papieża do sięgnięcia po pióro?

- Wiem, że wysłuchał audycji w całości i że się przy tym uśmiechał.

- O czym jest list? Może Pani zdradzić jego treść.

- Trochę zachłannie trzymam go dla siebie. Pozdrowienia, podziękowanie za audycję i osobiste błogosławieństwo. Tyle mogę powiedzieć. Wiem, że brzmi, jakby to było niewiele. Nie szkodzi.

- Zajmuje się Pani szalenie trudną sztuką - reportażem radiowym - choć z wykształcenia jest pedagogiem. Bycie reportażystą radiowym to trudna profesja?

- Najlepsza jaką znam. Chociaż zasmakowałam w dokumencie telewizyjnym i w tej chwili w obu gatunkach widzę podobną trudność i podobną radość. Dają możliwość opowiedzenia o człowieczeństwie przez historię jednego człowieka lub grupy ludzi. To fascynujące. A wykształcenie? Nie ma takiego, które by dziennikarzowi przeszkadzało w rozumieniu świata

- „Osieroceni” - dokument radiowy o pobycie sierot koreańskich w Polsce w latach 50. przyniósł Pani radiowego Oskara - nagrodę Prix Europa na Europejskim Festiwalu Mediów Elektronicznych w 2003 r.

Reklama

- Dzięki tej nagrodzie zdobyliśmy środki, by z Patrickiem Yoką stworzyć film dokumentalny na ten sam temat. Napisałam też fabularyzowaną powieść dokumentalną „Skrzydło Anioła”. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się ją wydać. Rzecz o „naszych Koreańczykach” i niezwykłej miłości polskiego lekarza do koreańskiej pacjentki. Oboje spoczywają dziś na wrocławskich Osobowicach.

- Zbliża się beatyfikacja Jana Pawła II. Związki papieża z Wrocławiem to dobry temat na reportaż?

- Raczej związki Wrocławia z Papieżem. To my powinniśmy szukać tych śladów, tych więzi. Nie tylko dlatego, że żyjemy, że mamy do tego techniczne warunki. Papież za życia „nas miał”. Teraz my powinniśmy odpowiedzieć na pytania, czy 6 lat po, my mamy jego.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Relikwie bł. rodziny Ulmów peregrynują po kościołach w USA

2026-03-18 09:21

[ TEMATY ]

rodzina Ulmów

peregrynacja relikwii Błogosławionej Rodziny Ulmów

bł. rodzina Ulmów

Vatican media

Modlitwa przed relikwiami rodziny Ulmów w diecezji Columbus

Modlitwa przed relikwiami rodziny Ulmów w diecezji Columbus

Relikwie rodziny Ulmów wzywają nas do ochrony zagrożonego życia, narodzonego i nienarodzonego. Przypominają nam również o obowiązku przeciwstawienia się każdej formie antysemityzmu – powiedział Vatican News biskup diecezji Columbus Earl Fernandes. Relikwie Józefa i Wiktorii Ulmów i ich dzieci oraz ks. Michaela Josepha McGivney’a, założyciela Rycerzy Kolumba, nawiedzają obecnie kościoły diecezji Columbus w stanie Ohio.

Bp Fernades odnosząc się do peregrynacji relikwii błogosławionego ks. Michaela McGivneya, wskazał, że pozwalają one na nowo wyrazić uznanie dla jego posługi, a także patriotyzmu, gdy świętujemy 250 rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych. Założona przez niego organizacja Rycerzy Kolumba jest największą na świecie katolicką organizacją mężczyzn liczącą ponad 2 miliony członków. Założyciel został beatyfikowany w 2020 roku.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Pawlukiewicz: Zdrętwiałe ręce

2026-03-18 18:08

[ TEMATY ]

ks. Piotr Pawlukiewicz

RTCK/Materiał prasowy

Czy Bóg „każe się prosić”? Obrazy Mojżesza z rękami w górze i wdowy „naprzykrzającej się” sędziemu prowokują niewygodne pytania. Ks. Piotr pokazuje jednak, że to nie opór Boga jest problemem, ale nieklarowność naszych pragnień.

Mojżesz powiedział do Jozuego „Wybierz sobie mężów i wyrusz z nimi na walkę z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Boga w ręku” […]. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego i usiadł na nim. A Aaron i Hur podparli zaś jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były jego ręce stale wzniesione wysoko. I tak zdołał Jozue pokonać Amalekitów i ich lud ostrzem miecza.
CZYTAJ DALEJ

Święty Józef – najlepszy orędownik w każdej sprawie

2026-03-18 22:40

plakat organizatorów

O jego wstawiennictwie i fenomenie „śpiącego Józefa” opowiada ks. Sebastian Picur, autor najnowszego modlitewnika „Święty Józef śpiący. 19 dni nadziei”.

19 marca Kościół katolicki obchodzi uroczystość św. Józefa, Oblubieńca NMP. „Bóg Ojciec sam wybrał św. Józefa na opiekuna Syna Bożego. Skoro sam Bóg postawił na Józefa, to tym bardziej my” – podkreśla ks. Picur. Święty Józef jest patronem „od zadań specjalnych”, szczególnie w chwilach trudnych i wymagających odwagi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję