Reklama

Opłatek w Rodzinie

Przyjechali z różnych zakątków naszej diecezji, aby spotkać się w przededniu podania do publicznej wiadomości terminu wyniesienia na ołtarze sługi Bożego Jana Pawła II. Podczas Eucharystii dziękowali za otrzymane łaski, prosili o Boże błogosławieństwo i modlili się o radość beatyfikacji Patrona

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gimnazjum nr 3 w Hrubieszowie stało się 13 stycznia br. gospodarzem uroczystości, która połączyła w szczególny sposób dwie wielkie rodziny: Zamojsko-Lubaczowską Rodzinę Szkół im. Jana Pawła II i hrubieszowską rodzinę szkół, instytucji, stowarzyszeń. W tym szczególnym spotkaniu opłatkowym uczestniczyli uczniowie, nauczyciele, dyrektorzy wszystkich szkół naszej diecezji, noszących imię największego z rodu Polaków. Jest ich już 31, a więc Rodzina to niemała. Delegacjom towarzyszyli kapłani. Z zaproszenia do gościnnego gimnazjum skorzystali księża różnych stopni i godności, władze samorządowe, powiatowe, miejskie i gminne Ziemi Hrubieszowskiej, przedstawiciele władz oświatowych i parlamentarzystów.
Podczas Mszy św. sprawowanej przez Pasterza diecezji bp. Wacława Depo, dyrektora Wydziału Nauki Chrześcijanskiej i jednocześnie kapelana Rodziny ks. Wiesława Galanta oraz sekretarza ks. Biskupa - ks. dr. Mariusza Trojanowskiego, zebrani dziękowali za otrzymane łaski i zanosili modlitwy o rychłą beatyfikację sługi Bożego Jana Pawła II. Rozpoczynając Eucharystię bp Wacław Depo powiedział: „Dziękując Bogu za jego osobę, za jego pontyfikat i wszystko to, co uczynił dla nas, chcemy być nie tylko dziedzicami jego spuścizny, ale kontynuatorami tego dzieła, które Bóg wzbudza w sercu człowieka”. W kazaniu Pasterz podkreślał różne drogowskazy płynące z życia i pontyfikatu Jana Pawła II. To one są dla nas nieustannym wezwaniem, żeby wpatrywać się w jego przykład, a przede wszystkim żeby mieć własne doświadczenie i odwagę wiary na jego sposób.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości obejrzeli jasełka przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 i Gimnazjum nr 3 pod kierunkiem Anety Franke, Anity Baranowskiej i Małgorzaty Koniec.
Rangę uroczystości opłatkowej podkreśliło wręczenie dyrektorom szkół certyfikatów przynależności do Zamojsko-Lubaczowskiej Rodziny Szkół im. Jan Pawła II. Certyfikaty zawierały słowa dekretu, na którego mocy Pasterz diecezji powołał Rodzinę. Aktu wręczenia dokonali bp Wacław Depo, prezes Rodziny Bernadeta Cichorz oraz burmistrz Hrubieszowa Tadeusz Garaj.
Poświęcając opłatek Pasterz diecezji powiedział: „Niech nie tylko symbol, ale rzeczywistość chleba, dzielonego wśród najbliższych, w gronie przyjaciół i znajomych, i ludzi potrzebujących pomocy, będzie naszą siłą i pewnym znakiem odróżniającym nas od narodów świata, które tego znaku nie mają. Niech ten biały chleb, który będziemy dzisiaj łamać składając sobie życzenia, będzie naszą mocą i mądrością od Boga”. Później nastąpiły te niezwykle wzruszające chwile dzielenia się chlebem i serdecznymi słowami życzeń. Wspólne kolędowanie i obiad dopełniły uroczystość. Nad przebiegiem uroczystości czuwali: Anna Świstowska, dyrektor szkoły, Marzanna Bednarczuk, katechetka oraz nauczyciele Gimnazjum nr 3.
Zatrzymani w biegu codziennych spraw zaproszeni goście odpoczęli w rodzinnym gronie, w serdecznej atmosferze, ale przede wszystkim umocnili się w Prawdzie, Miłości i Jedności. Do swoich miejsc pracy zabrali z Hrubieszowa ciepłe słowa życzeń, tak bardzo potrzebnych w codziennym trudzie wdrażania nauki Patrona, który już wkrótce zostanie ogłoszony błogosławionym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Samobójstwo w imię postępu vs Leon XIV jako ostatni realista

2026-01-24 07:00

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Papież – wbrew temu, co próbują dziś wmówić zachodnie elitom – nie jest reliktem minionej epoki ani hamulcowym postępu. Jego nauczanie okazuje się dziś czymś znacznie bardziej aktualnym i praktycznym: realnym wsparciem dla cywilizacji, która znalazła się w demograficznym potrzasku. USA i Unia Europejska starzeją się w tempie, jakiego nie znała nowożytna historia. Społeczeństwa bogacą się, a jednocześnie kurczą. I to nie jest przypadek, lecz efekt wyborów kulturowych.

Paradoks polega na tym, że te same kraje, które w imię radykalnej sekularyzacji odrzuciły chrześcijańską wizję człowieka, dziś popełniają na sobie narodowe samobójstwo. Aborcja stała się „modna”, wręcz tożsamościowa. Nie jako dramatyczny wyjątek, ale jako element stylu życia. Efekt? Cywilizacja, w której dziecko – świadomie lub nie – zaczyna być postrzegane jako zagrożenie: dla kariery, wygody, planów, narracji.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje o budowanie autentycznych relacji międzyludzkich

2026-01-24 13:14

[ TEMATY ]

media

Dzień Środków Społecznego Przekazu

Vatican Media

Naszym zadaniem jest budowanie autentycznych relacji - pisze Ojciec Święty w Orędziu na 60 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego hasłem są słowa: „Chronić ludzkie głosy i twarze”. Będzie on obchodzony w Polsce w trzecią niedzielę września, 20 września. Papież zaznacza, iż strzeżenie ludzkich głosów i twarzy oznacza strzeżenie osoby, jej godności i jej powołania do spotkania.

Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby - ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania. Starożytni dobrze o tym wiedzieli. Tak więc, aby zdefiniować osobę ludzką, starożytni Grecy używali słowa „twarz” (prósopon), które etymologicznie wskazuje na to, co znajduje się przed wzrokiem, miejsce obecności i relacji. Łaciński termin persona (od per-sonare) zawiera natomiast w sobie dźwięk - nie jakikolwiek dźwięk, ale niepowtarzalny głos konkretnej osoby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję