Reklama

4. niedziela Wielkiego Postu

Rachunek sumienia

Niedziela toruńska 11/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Słyszeliśmy, jak Mojżesz przyszedł do góry Bożej Horeb i zauważył, że krzak płonął ogniem. Wtedy powiedział do siebie: „Zbliżę się, aby ujrzeć lepiej to niezwykłe zjawisko. Pan to zauważył i powiedział: «Mojżeszu, Mojżeszu, nie zbliżaj się tu. Zdejm obuwie z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą»” (por. Wj 3, 1-8). Do Boga i do miejsca, na którym On przebywa, trzeba się zbliżać z czystym sercem i pokorą, bo są to osoby i miejsca święte. Zbliżamy się do Boga, zdejmując swoje „sandały”, a więc przychodzimy do Niego jako słudzy i ludzie grzeszni. Zbliżamy się do Boga, aby lepiej wejrzeć w siebie i wyraźniej zobaczyć swoje oblicze w Nim. Od jakości przygotowania w dużej mierze zależy, czy spowiedź będzie nie tylko ważna, lecz także owocna. Dlatego rozważania będą miały charakter swoistych rekolekcji, będą zbudowane na 5 warunkach dobrej spowiedzi.
Pierwszym warunkiem dobrego przygotowania do spowiedzi jest rachunek sumienia. Polega on na uświadomieniu sobie tego wszystkiego, co mnie oddaliło od Boga, Kościoła i bliźnich. Dlatego po szczerej modlitwie, na której poproszę Ducha Świętego o światło, abym przy Jego pomocy mógł dobrze przeglądnąć zakamarki swojego serca i wydobyć z nich to wszystko, co było niegodne mojej postawy jako katolika od ostatniej dobrze odbytej spowiedzi.
Przystępując do rachunku sumienia, trzeba sobie przypomnieć, czy moja ostatnia spowiedź była ważna, czy na ostatniej lub poprzednich spowiedziach nie zataiłem jakiegoś grzechu ciężkiego; jeśli spowiedź była bardzo dawno, przypomnieć sobie, czy nie było odstępstwa od Boga i Kościoła. I dalej mogę postępować według Dekalogu albo uczynić to według trzech grup tematycznych: mój stosunek do Boga, mój stosunek do bliźniego i mój stosunek do siebie.

Mój stosunek do Boga

Reklama

Na początku zastanowię się nad sobą, czy mogę z ręką na sercu powiedzieć sobie, że jestem człowiekiem wierzącym? Czy nigdy nie odstąpiłem od wiary? Czy byłem w jakiejś sekcie? Czy nie wypowiadałem bluźnierstw i oszczerstw przeciwko Bogu, Kościołowi i Papieżowi? Czy moje uczestnictwo w niedzielnej lub świątecznej Mszy św. jest regularne? Czym jest dla mnie Msza św.? „W Ofierze Eucharystycznej dokonuje się dzieło naszego zbawienia”, „Chrystus jest obecny w ofierze Mszy św., ten sam, który kiedyś ofiarował się na krzyżu, a obecnie ofiaruje się pod postaciami chleba i wina”. Czy Msza św. jest dla mnie modlitwą i spotkaniem z Chrystusem? Czy organizuję sobie dzień świąteczny tak, abym wszystkie inne sprawy uzależniał od Mszy św.?
Uczestnictwo w Mszy św. łączy się z przyjęciem Komunii św., zatem, czy zawsze godnie przyjmuję Komunię św.? Czy nie popełniam świętokradztwa? „Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie. Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej” (por. 1 Kor 11, 26-27). „Kto pożywa Ciało Pańskie lub pije Krew Pańską niegodnie, potępienie sobie je i pije” (por. 1 Kor 11, 29).
A moja modlitwa? Powiesz, że nie lubisz się modlić formułkami. Modlitwy nie są formułkami. To człowiek czyni je formułką przez szybkie, bezmyślne i mechaniczne powtarzanie pewnych zwrotów czy sformułowań. Bł. Matka Teresa z Kalkuty powiedziała: „Wiara wyraża się przez modlitwę”. Wzywanie imienia Bożego bez potrzeby, potocznie, bezmyślnie to grzech powszedni. Bluźnierstwa, przekleństwa, wulgaryzmy to nie tylko grzech, ale także brak kultury. Postaram się dobrze przyjrzeć trzem pierwszym przykazaniom Bożym i zapamiętać sobie swoje wykroczenia, a jeśli trzeba, zapisać je na kartce, by z pamięci nie wypadło.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mój stosunek do bliźniego

W tym punkcie zawiera to, co mieści się w przykazaniach czwartym. siódmym, ósmym i przykazaniu miłości bliźniego: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” oraz „Miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą, błogosławcie tych, którzy was przeklinają i módlcie się za tych, którzy was oczerniają” (por. Łk 6, 27).
Szczególną uwagę zwrócę na szacunek i cześć dla rodziców, jak się do nich odnoszę teraz i po ich śmierci? Czy otaczam ich troską w chorobie i starości? Czy wszczynam z nimi kłótnie i wnoszę nieuzasadnione roszczenia? „Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził, synu, wspomagaj swego ojca w starości; nawet gdyby rozum stracił, miej wyrozumiałość i nie pogardzaj nim” (por. Syr 3, 2-14). Człowiek nie jest samotną wyspą, żyje w społeczeństwie, wśród ludzi. Trzeba więc zbadać swój stosunek do bliźnich. Czy kogoś nie skrzywdziłem, słowem, oszczerstwem, oskarżeniem? Czy kogoś nie pobiłem, okradłem? Może pożyczyłem od kogoś pieniądze, których nie chcę oddać? (to się zdarza coraz częściej). Włamania i napady. Czy jako pracodawca nie zatrzymałem należnego wynagrodzenia swojemu pracownikowi? Czy byłem uczciwy w swoich rozliczeniach? Czy nie dałem zgorszenia, zwłaszcza małoletnim, przez swoje zachowanie, słownictwo, zły przykład, demoralizację? „Biada światu z powodu zgorszeń”. „Kto by stał się powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (por. Mt 18, 6).

Mój stosunek do siebie

Czy szanowałem swoje życie i zdrowie? Czy nie podejmowałem prób samobójstwa przez używanie narkotyków, nadużywanie alkoholu i innych środków odurzających? Jest to pytanie o szacunek do samego siebie i do innych. Owszem, jest to pytanie o godność dziecka Bożego w sobie i w drugim człowieku. „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście?”. „Zadajcie śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie okłamujcie się nawzajem” (por. Kol 3, 1-9). Tenże św. Paweł upomina Galatów: „Postępujcie według Ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Jest rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki” itp. (por. Gal 5, 16. 19-21).
Tutaj zostały wyliczone prawie wszystkie grzechy przeciw przykazaniom 6. i 9. Sumienie współczesnego człowieka cierpi na atrofię, zanika wrażliwość na to, co złe, a co współczesne media lansują jako nowoczesne i postępowe, nie licząc się z konsekwencjami sumienia ludzi wierzących, a chorobowymi uzależnieniami tych, którzy trafiają do przychodni psychiatrycznych i szpitali. Przykro o tym mówić, ale chwila obecna tego wymaga, aby powiedzieć o tym jawnie. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na następujące grzechy, które we współczesnym świecie uchodzą już za coś zwykłego i normalnego. Zatem grzechami ciężkimi są: masturbacja, stosunki przedmałżeńskie, wspólne zamieszkiwanie bez ślubu kościelnego, antykoncepcja, tabletki, prezerwatywy, spirale, zdrady małżeńskie, czyli cudzołóstwo, aborcja, eutanazja, stosunki homoseksualne żeńskie i męskie, czasopisma i filmy pornograficzne - to wszystko są to grzechy ciężkie. I nie wolno tych spraw pomijać albo lekceważyć lub zatajać przy spowiedzi. Zatajenie jednego z tych grzechów czyni spowiedź nieważną i świętokradzką.
Kłamstwo, czyli mówienie nieprawdy, samo w sobie jest grzechem powszednim; śmiertelnym, gdy poważnie naruszy sprawiedliwość i miłość bliźniego (KKK, 2484).
Przeprowadzony starannie rachunek sumienia przypomni mi jeszcze wiele innych drobniejszych wykroczeń, jak np.: brak umartwienia, a więc m.in. wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w piątki całego roku, wstrzymanie się od dyskotek w okresie Adwentu i Wielkiego Postu oraz pycha i zarozumiałość.
Taki czy podobny rachunek sumienia pozwoli mi stanąć w prawdzie przed Bogiem, bliźnimi i sobą. To do nas Pan Bóg mówi przez Izajasza: „Obmyjcie się, bądźcie czyści, usuńcie zło waszych uczynków sprzed moich oczu” (por. Iz 1, 16). Pan nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie. „W niebie będzie większa radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych” (por. Łk 15, 7). Zaufaj więc głęboko miłosierdziu Bożemu!

2010-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maryja pierwej poczęła Chrystusa w sercu niż w łonie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

„Pismo poddało wszystko pod władzę grzechu, aby obietnica dostała się dzięki wierze w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą”. Paweł domyka swój wywód o Prawie obrazem, który na zawsze wszedł do teologii: „Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi”. Grecki paidagōgos to znana już nam postać (zob. glossę na 5 IX), niewolnik prowadzący chłopca do szkoły, pilnujący go surowo, ale tymczasowo. Wulgata mówi: lex paedagogus noster fuit in Christo. Prawo miało czas swej służby. Strzegło, dyscyplinowało, prowadziło. Z nadejściem wiary rola pedagoga się kończy, bo uczeń doszedł do Nauczyciela. „Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. Metafora szaty jest chrzcielna w sensie najdosłowniejszym. Starożytna liturgia znała zdjęcie starej szaty przed zanurzeniem i białą szatę po nim. Przyoblec się w Chrystusa znaczy nosić Jego samego jako swoją nową tożsamość. Z tej tożsamości Paweł wyprowadza zdanie, które przewróciło porządek starożytnego świata: „nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie”. Trzy wielkie mury starożytności, etniczny, społeczny i płciowy, tracą moc rozstrzygania o godności przed Bogiem. Tekst nie znosi różnic natury i powołania, znosi tylko ich władzę dzielenia. W Kościele zdanie to pracowało powoli, ale nieubłaganie. To z niego czerpała starożytna praktyka wyzwalania niewolników w kościołach (manumissio in ecclesia, uznana przez Konstantyna), z niego wyrosła też kanoniczna zasada, że w Chrystusie wszyscy wierni są równi co do godności i działania (dziś wprost w kan. 208 KPK: vera aequalitas quoad dignitatem et actionem). Zwieńczenie wraca do Abrahama: „jeżeli należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą”. Dziedzictwo idzie po wierze. Rodowód chrześcijanina jest chrzcielny.
CZYTAJ DALEJ

Turcja: Wypadek autokaru z polskimi turystami; dziewięć osób rannych

2026-10-10 12:20

[ TEMATY ]

Turcja

wypadek autokaru

Adobe Stock

W pobliżu tureckiego Izmiru w piątek przewożący turystów z Polski autokar zderzył się z innym pojazdem. Dwóch jadących nim obywateli Turcji zginęło - poinformował miejscowy dziennik „Hurriyet”. Pasażerowie polskiego autokaru odnieśli lekkie obrażenia - przekazał w sobotę PAP Maciej Wewiór, rzecznik MSZ. 

Do wypadku doszło na drodze Aydin–Izmir, w gminie Germencik. Autokar wycieczkowy, wiozący turystów z lotniska w Izmirze, jechał w kierunku Aydin, gdy kierowca tureckiego minibusa stracił panowanie nad autem i uderzył w autokar.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ouellet, niesłusznie oskarżony o napaść seksualną: ostatnie cztery lata to był koszmar

2026-10-10 14:00

[ TEMATY ]

kard. Ouellet

Wikipedia

Kard. Marc Ouellet

Kard. Marc Ouellet

Emerytowany prefekt Dykasterii ds. Biskupów kard. Marc Ouellet powiedział, że bezpodstawne zarzuty o napaść seksualną, wysunięte przeciwko niemu w 2022 r., odbiły się na jego zdrowiu, reputacji i autorytecie moralnym. W wywiadzie dla serwisu Rome Reports z 7 października określił ostatnie cztery lata jako „koszmar”. Kanadyjski sąd uznał zarzuty za bezpodstawne i nakazał skarżącej zapłatę 100 tys. dolarów kanadyjskich odszkodowania za zniesławienie.

Nazwisko kardynała pojawiło się w sierpniu 2022 r. w pozwie zbiorowym dotyczącym domniemanych przestępstw seksualnych w archidiecezji Quebec. Kard. Ouellet zaprzeczył oskarżeniom i w grudniu tego samego roku pozwał Pamelę Groleau, pracownicę duszpasterską, która je zgłosiła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję