Reklama

Strzelcy - spadkobiercy tradycji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Strzelec” to młodzieżowa organizacja paramilitarna o dorobku i tradycjach sięgających międzywojennych działań na rzecz niepodległości Polski. Dość powiedzieć, iż większość polskich oficerów w tamtych latach swoją młodość spędzało właśnie w „Strzelcu”.
Tradycje Związku Strzeleckiego „Strzelec” sięgają roku 1910, kiedy to z inicjatywy Związku Walki Czynnej powołane zostało Towarzystwo „Strzelec” - organizacja paramilitarna, kierowana przez Komendę Główną Związków Strzeleckich z siedzibą we Lwowie, z komendantem Józefem Piłsudskim i szefem sztabu Kazimierzem Sosnkowskim. Organizacja ta w czasie zaborów w Galicji organizowała szkoły podoficerskie i oficerskie, w których Strzelcy ćwiczyli taktyczne, organizacyjne i strzeleckie umiejętności. W czasie I wojny światowej Strzelcy stanowili podstawę Legionów Polskich oraz konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej.
Po I wojnie światowej powstał Związek Strzelecki „Strzelec”, jako organizacja społeczno-wychowawcza nawiązująca do tradycji Związku Strzeleckiego z lat 1910-1914. Z. S. „Strzelec” prowadził działalność w zakresie wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego. W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. członkowie tego Związku brali udział w działaniach wojennych.
Obecnie, zarejestrowany w 1990 r. Związek Strzelecki „Strzelec” Organizacja Społeczno-Wychowawcza działa przygotowując teoretyczne i praktyczne zajęcia z zakresu musztry, taktyki, łączności, topografii. Strzelcy biorą udział w szkoleniach chemicznych, strzeleckich, medycznych, samoobrony. Wyjeżdżają na biwaki, rajdy, obozy szkoleniowe, w czasie których młodzież bierze udział w przeprawach przez rzeki, góry i bagna oraz dziennych i nocnych zajęciach taktycznych. Oprócz wysokiego poziomu sprawności fizycznej i zdyscyplinowanego życia w zespole Strzelcy dbają również o poszanowanie dla wartości patriotycznych, które scalały życie pokoleń Polaków: „Bóg-Honor-Ojczyzna”.
W Rzeszowie prężnie działa Jednostka Strzelecka 2021 im. płk. Leopolda Lisa-Kuli. 9 maja br. podczas odpustu parafialnego w Boguchwale oraz w przypadającą w tym dniu 62. rocznicę zakończenia II wojny światowej młodzież strzelecka ze szkół gimnazjalnych i licealnych Boguchwały, Rzeszowa, Kolbuszowej, Sędziszowa Małopolskiego i Stalowej Woli wraz z proboszczem parafii w Boguchwale, kanonikiem Kapituły Katedralnej Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ks. Stanisławem Rydzikiem, wójtem Gminy Boguchwała Wiesławem Dronką, dowódcą Jednostki Strzeleckiej 2021 mł. insp. ZS Markiem Strączkiem oraz dyrektorem gimnazjum w Boguchwale Romanem Zychem gościła gen. dyw. ks. Tadeusza Płoskiego, który odprawił Mszę św. Bp Tadeusz Płoski gościł w Boguchwale już po raz kolejny. Przed ponad dwoma laty odsłonił w gimnazjum w Boguchwale pomnik oraz poświęcił sztandar szkoły, której patronem jest ks. ppłk Stanisław Zytkiewicz, kapelan Legionów Polskich dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego, wieloletniego kapelana Prezydenta II Rzeczypospolitej Ingancego Mościckiego.
W czasie spotkania z zaproszonymi gośćmi oraz młodzieżą Strzelca i mieszkańcami Boguchwały bp Tadeusz Płoski otrzymał godność honorowego członka Związku Oficerów Rezerwy RP im. Józefa Piłsudskiego, które wręczył mjr Andrzej J. Półchłopek, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Oficerów Rezerwy. Po uroczystości młodzi Strzelcy przedstawili pokaz działań antyterrorystycznych i bojowych.
Tak jak w okresie międzywojennym, młody człowiek w mundurze i „maciejówce” kojarzy się ze „Strzelcem”, wraz z całą patriotyczną tradycją, związaną z osobą Marszałka Józefa Piłsudskiego. Warto pamiętać, że przez okres PRL-u ta tradycja była z premedytacją przemilczana i skazana na zapomnienie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

2026-02-13 11:25

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

archidiecezja katowicka

Archidiecezja katowicka

Ks. Edward Nalepa (ekonom archidiecezji katowickiej) został odwołany z urzędu proboszcza parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju;
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję