Reklama

Z wizytą w parafii

Lisewo - Sanktuarium Matki Bożej

„Niech będzie koronacja w Lisewie, niech tak się stanie” - powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II, błogosławiąc korony Matki Bożej i Dzieciątka Jezus.

Niedziela toruńska 12/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wspomnienie tego zwykłego lipcowego dnia zawsze będzie napełniało radością serca parafian. Oto największy Pielgrzym naszych czasów otworzył przed innymi pielgrzymami wrota Lisewa - małej miejscowości położonej na ziemi chełmińskiej. Odtąd prastara świątynia z całą swoją bogatą historią stała się miejscem kultu maryjnego.
Uroczystości koronacyjne wizerunku Matki Bożej Lisewskiej odbyły się 7 października 2003 r., w dniu zakończenia Roku Różańca. W uroczystościach wzięło udział 120 kapłanów i rzesze wiernych z całej diecezji. Dla upamiętnienia tych wydarzeń, w pierwszą rocznicę koronacji parafianie ufundowali pamiątkową tablicę. Podkreśla ona także duchowe złączenie lisewskiego sanktuarium z patriarchalną bazyliką Santa Maria Maggiore w Rzymie. Tam właśnie znajduje się obraz Matki Bożej Śnieżnej (Salus Populi Romani), według którego namalowany jest wizerunek Matki Bożej Lisewskiej. Obraz ten został zamieszczony w albumie „Totus Tuus”. Madonny Papieskie.
Znaczącym wydarzeniem ubiegłego roku był pierwszy odpust w lisewskim sanktuarium, przypadający 5 sierpnia. W tym dniu do Lisewa przybyło ok. 7 tyś. pielgrzymów.
W dzień odpustu w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, który przypada we wrześniu, w kościele można spotkać znajomych wiernych, którzy specjalnie na tę uroczystość przybywają nieraz z bardzo daleka.

Nowenna

Na środową Nowennę do Matki Bożej przychodzi bardzo wiele ludzi, zarówno dorosłych, jak i dzieci. To nieustające modlitewne spotkanie jest nawiązaniem do tradycji wywodzącej się z XVII wieku. Uczestnicząc w tym nabożeństwie, nie sposób nie ulec łączącej wszystkich atmosferze modlitwy i refleksji. Śpiewane są pieśni skomponowane specjalnie na nowennę. W jednej z nich wierni śpiewają: „W naszym Lisewie między wioskami Matka króluje i mieszka z nami”. W 1992 r. nowennę transmitowało Radio Maryja; wkrótce potem można było usłyszeć głosy podziwu dla tego dzieła nawet z Australii i z Kanady. Wielu mieszkańców Lisewa z ochotą przychodzi na Apel i śpiewaną Kompletę w niedzielę o godz. 21.00. Dla tych, którzy przebywają tu w gościnie, zaskoczeniem są kuranty wygrywane z wieży kościelnej na trąbkach lub dzwonach.

Organizator życia religijnego i społecznego

Kiedy przed 17 laty ks. prał. Gerard Gromowski został proboszczem parafii, zasłynął z umiłowania śpiewu. Znakomity głos i umiejętny sposób zachęcania do wspólnego śpiewu wkrótce zaowocowały przydomkiem „Kiepura”. Ksiądz Proboszcz jest dumny z chóru Cecylia, który niebawem będzie obchodził 100-lecie istnienia. Również najmłodsi, pragnący chwalić pieśnią Pana, mają swój zespół dziecięcy, działający pod opieką Krystyny Kozieł. Kilkaset osób rozmodlonych śpiewem razem z Księdzem Proboszczem pielgrzymuje pieszo na odpust do Chełmna. Parafia wraz z gminą organizują święto rodzin na miejscowym stadionie i święto dziękczynienia - dożynki.
Ksiądz Gerard to człowiek niezwykle aktywny, z wielką troską dbający o sprawy parafii. Doceniła to lisewska młodzież szkolna, przyznając mu tytuł Samarytanina Roku. Swoje obowiązki proboszcza łączy chętnie z kilkoma innymi funkcjami - jest diecezjalnym duszpasterzem niewidomych, diecezjalnym moderatorem Żywego Różańca, członkiem Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, ojcem duchownym kapłanów dekanatu chełmińskiego, papieskim kapelanem honorowym, kanonikiem honorowym Kapituły Konkatedralnej Chełmżyńskiej i członkiem Towarzystwa Mariologicznego. Znajduje również czas, aby redagować parafialną gazetkę Taka Parafia.
Zanim lisewska świątynia stałą się sanktuarium, wykonano konserwację trzech obrazów, odmalowano wnętrze kościoła i ławki, zmieniono oświetlenie. Zbudowano i odbudowano kaplice przydrożne. Wiele tych prac zostało przeprowadzonych przy pomocy gminy, gminnej Ochotniczej Straży Pożarnej oraz dzięki zdolnościom i zaangażowaniu parafian.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Ksiądz Paweł - "położnik od umierania" w hospicjum perinatalnym

2026-07-06 20:21

[ TEMATY ]

świadectwo

hospicjum

Fundacja Gajusz

Ks. Paweł na porodówce

Ks. Paweł na porodówce

Tylko jedno z „jego” dzieci żyje do dziś. Wszystkie pozostałe zmarły wkrótce po narodzinach. Ich rodzice byli pod opieką hospicjum perinatalnego. A on towarzyszył im podczas porodów. O sobie mówi, że jest dodatkiem do hospicyjnej oferty: – Mama letalnie chorego dziecka potrzebuje kogoś, kto poda jej rękę i powie „Nie jesteś sama. My cię trzymamy i nawet, jak będzie ciężko, to nie puścimy”. Tę piękną historię przeczytamy na stronie internetowej Fundacji Gajusz.

Łódzka Fundacja Gajusz pomaga nieuleczalnie chorym dzieciom oraz niemowlętom pozbawionym opieki biologicznych rodziców. Prowadzi hospicjum stacjonarne i domowe, hospicjum perinatalne (wspierające rodziny w przypadku diagnozy śmiertelnej choroby nienarodzonego dziecka) oraz interwencyjny ośrodek preadopcyjny Tuli Luli, zapewniający maluchom troskliwą opiekę do czasu adopcji.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan z Dukli wzorem pokory i cierpliwości

Niedziela świdnicka 28/2016, str. 5

[ TEMATY ]

św. Jan z Dukli

Autorstwa Jan Matejko - fragment, Domena publiczna, commons.wikimedia

Św. Jan z Dukli

Św. Jan z Dukli
Święty Jan z Dukli urodził się na galicyjskiej ziemi, na przełęczy Karpackiej, w Dukli w 1414 r. Został dobrze wychowany przez bogobojnych rodziców. Rodzice posłali go do szkół w Krakowie. Jako młodzieniec otrzymał od Boga powołanie kapłańskie i zakonne. Wstąpił do Zakonu Franciszkanów Konwentualnych. Został wyświęcony na kapłana. Pracował w Krośnie i we Lwowie. Pod wpływem św. Jana Kapistrana przeniósł się do franciszkanów obserwantów, czyli bernardynów. I tu zasłynął jako kaznodzieja, wytrwały spowiednik, szerzyciel czci do Męki Pańskiej i Matki Bożej. Pod koniec życia stracił wzrok. Umarł w uroczystość św. Michała Archanioła, w środę 29 września 1484 r. Jan Paweł II kanonizował go 10 czerwca 1997 r. w Krośnie. Relikwie jego spoczywają w Dukli. Św. Jan z Dukli jest patronem diecezji przemyskiej. Co to znaczy, że jest naszym patronem? jakie wnioski z tego wynikają dla nas? Wynikają z tego dwa główne zadania. Po pierwsze, mamy uznać, że św. Jan jest naszym niebieskim opiekunem i orędownikiem. Stąd też winniśmy mu polecać często sprawy naszego życia. Drugie zadanie, jakie mamy wobec naszego patrona w niebie – to naśladować go w życiu. Każdy święty zostawia nam swoje chrześcijańskie życie jako testament do realizowania. Wszyscy jesteśmy zobowiązani ten testament rozpoznać i go wypełniać w kontekście naszego powołania, czyli inaczej mówiąc: jesteśmy zobowiązani do naśladowania naszych świętych. Pytamy się dzisiaj na nowo, jakie przesłanie zostawił nam św. Jan z Dukli, w czym go winniśmy naśladować? By odpowiedzieć na to pytanie, sięgnijmy do modlitwy: „Boże, Ty obdarzyłeś błogosławionego Jana z Dukli, kapłana, cnotami wielkiej pokory i cierpliwości, spraw, abyśmy naśladując jego przykład, otrzymali podobną nagrodę”. Św. Jan z Dukli wyznawał wiarę nie tylko w swoich kazaniach, ale przede wszystkim swoim życiem. Jak wyznajesz wiarę jako ojciec, jako matka, żona, mąż, dziecko, synowa, zięć? Czy Bóg zajmuje w twoim życiu pierwsze miejsce? Jeżeli w życiu Pan Bóg jest naprawdę na pierwszym miejscu, to wszystko się właściwe układa. Wiarę wyznajemy nie tylko w kościele, na modlitwie, ale całym swoim życiem. Dzisiaj, Bogu dzięki, nie prześladują nas za wiarę. Nie idziemy do więzień, nie zwalniają nas z pracy. Nie mamy niepokoju o konsekwencje naszego świadczenia o wierze.
CZYTAJ DALEJ

Porzucone symbole wiary

2026-07-07 21:57

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Żyjemy w okresie ponurego kontrastu. Co krok słyszymy o tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka i jego przekonań. W praktyce jednak te zasady jakby przestawały obowiązywać wobec jednej grupy – katolików.

W świecie polityki, kultury i tzw. ulicy mówienie źle o Kościele katolickim, księżach, wiernych czy naszej wierze coraz częściej uchodzi za coś, co jest po prostu „w dobrym tonie”. Gdy atakuje się katolików, nagle nie mówi się o „szczuciu” czy „mowie nienawiści”, lecz o „wolności słowa”. A od słowa do czynu bywa już bardzo blisko. Widzimy to każdego dnia – w Polsce i na świecie. Dziś nikt nie każe umierać za wiarę ani chwytać za miecz, by bronić świątyni. Ale czy przez to sami nie zaczęliśmy zbyt łatwo odpuszczać?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję