Reklama

Świnice Warckie

Św. Faustyna - Mistyczka z Głogowca

Niedziela włocławska 39/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Głogowiec to niewielka wieś należąca do parafii pw. św. Kazimierza w Świnicach Warckich. Zapewne nikt dziś nie szukałby jej na mapach, gdyby nie fakt, że właśnie stąd Bóg powołał Apostołkę swego niezgłębionego miłosierdzia - św. siostrę Faustynę (beatyfikowana 18 kwietnia 1993 r., kanonizowana 30 kwietnia 2000 r.).
Przez 16 lat wiodła zwyczajne życie w domu rodzinnym. Jej rodzice, Stanisław Kowalski i Marianna Kowalska z d. Babel, kupili po ślubie kilka morgów ziemi w Głogowcu, gdzie ok. 1900 r. zbudowali dom. Skromna chata, pokryta pierwotnie strzechą, posiadała jedną izbę, kuchnię, sień i warsztat ciesielski. Na uwagę zasługuje fakt, że w tym ubogim domu była biblioteczka. Stanisław Kowalski - syn chłopa - umiał czytać i pisać, co na początku XX w. nie było czymś powszechnym.
Małżonkowie Kowalscy przez 10 lat przeżywali wielką próbę wiary - nie mogli mieć potomstwa. Później zaczęły przychodzić na świat dzieci: Józefa, Ewa, Helena, Kazimiera, Natalia, Bronisława, Stanisław, Mieczysław, Lucyna i Wanda. Helena Kowalska, dziś znana jako św. siostra Faustyna, urodziła się 25 sierpnia 1905 r., 27 sierpnia została ochrzczona w kościele parafialnym przez proboszcza ks. Józefa Chodyńskiego. Od 25 września 2002 r. kościół ten z ustanowienia biskupa włocławskiego Bronisława Dembowskiego nosi tytuł Sanktuarium Urodzin i Chrztu św. Siostry Faustyny.
Chrzest - to nie jedyne ważne wydarzenie związane z kościołem w Świnicach Warckich, o którym s. Faustyna pisze w Dzienniczku: „Jak bardzo mogłam się modlić w tym kościółku” [Dz. 400]. Tu w wieku 9 lat przeżyła pierwszą spowiedź (pamiątką tego wydarzenia jest konfesjonał z XIX w.) i Komunię św. Tu również miały miejsce jej dwa niezwykle ważne doznania duchowe. Pierwsze dziewczynka przeżyła mając 7 lat, drugie gdy już jako zakonnica ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia przyjechała w lutym 1935 r. do domu rodzinnego, aby odwiedzić ciężko chorą matkę.
Ta, która od dzieciństwa odznaczała się umiłowaniem modlitwy, pracowitością, posłuszeństwem i wielką wrażliwością na ludzką biedę, nie zapomina o nas, tak często zagubionych ludziach trzeciego tysiąclecia. Wstawia się za nami u Chrystusa Miłosiernego, wyprasza potrzebne łaski i nieustannie wskazuje drogę do prawdziwego szczęścia. A ono kryje się w zawsze otwartym z miłości Sercu Jezusa, z którego wypływają promienie miłosierdzia. Nikt nie zbuduje szczęścia bez Boga i nie odmieni się oblicze ziemi, jeśli człowiek sam nie będzie stawał się miłosierny. Przypominał nam o tym Papież Jan Paweł II podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny.
Św. siostra Faustyna odeszła do Pana 5 października 1938 r. Rocznicę tego dnia pragniemy przeżyć w jej rodzinnej parafii w łączności ze Świętą, za jej pośrednictwem prosić Chrystusa Miłosiernego o ratunek dla świata i dla nas samych. Zapraszamy do wspólnoty modlitwy osoby pragnące iść przez życie drogą ufności i zawierzenia Bożemu Miłosierdziu.

Peregrynacja obrazu Miłosierdzia Bożego i relikwii św. Faustyny w diecezji włocławskiej

1 października - Kramsk, par. św. Stanisława BM, godz. 16.00;
5 października - Konin, par. św. Faustyny, godz. 18.00;
8 października - Licheń Stary, par. św. Doroty, godz. 16.00;
12 października - do Świnic Warckich;
15 października - Boleszczyn, par. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, godz. 15.00;
19 października - Siedlątków, par. św. Marka Ewangelisty, godz. 15.00;
22 października - Sieradz, par. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, godz. 17.00;
26 października - Chojne, par. św. Anny, godz. 16.00;
29 października - do klasztoru.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

Miasto położone na górze

2026-02-03 11:34

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
CZYTAJ DALEJ

Tragiczna śmierć proboszcza w drodze na wizytę duszpasterską

2026-02-08 11:21

[ TEMATY ]

śmierć

kapłan

wypadek

Sołectwo Barcikowo/FB

W wyniku wypadku drogowego w sobotę śmierć poniósł ks. Mirosław Pękała, wieloletni proboszcz parafii Św. Katarzyny i Św. Anny w Cerkiewniku (archidiecezja warmińska). Duchowny miał 67 lat.

Do zdarzenia doszło około godz. 12.30 na drodze krajowej nr 51 w okolicach Cerkiewnika. Jak wynika z wstępnych ustaleń policji w Olsztynie, prowadzonej pod nadzorem prokuratury, samochód osobowy kierowany przez 67-latka, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu Volvo. Siła uderzenia w bok pojazdu była znaczna - obaj kierowcy zostali przewiezieni do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję