Zawsze miałem taki dylemat: po co budować kościół, jeżeli nie będzie miał kto do niego chodzić? Dlatego najpierw budowaliśmy wspólnotę, a kościół jako budynek jest owocem potrzeby parafian – powiedział ks. Paweł Stołowski, proboszcz Parafii św. Ojca Pio w Kalonce.
Ks. Paweł Gabara: Jak zaczęła się historia Parafii św. Ojca Pio?
Ks. Paweł Stołowski: W latach 90. po przemianach politycznych i społecznych wiele osób wyprowadziło się z Łodzi na tereny podmiejskie. Parafia w Starych Skoszewach stała się bardzo rozległa i mieszkało na jej terenie coraz więcej ludzi. Ówczesny proboszcz ks. Czesław Zbiciak poprosił abp. Władysława Ziółka o utworzenie nowej parafii. Tak powstała Parafia św. Ojca Pio, która obejmuje dziesięć miejscowości należących wcześniej do Skoszew oraz jedną z parafii w Dobieszkowie.
„Nic bardziej nie może ciebie czynić naśladowcą Chrystusa jak troska o innych. Jeśli nie troszczysz się o bliźnich to oddalasz się od obrazu Chrystusa” – mówił ojciec Pio, kapucyn i stygmatyk, patron parafii w Kalonce.
Pod koniec XX wieku powstał na terenie diecezji łódzkiej Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich, wokół którego zaczęły powstawać osiedla. Wówczas zrodziła się potrzeba, by na tym obszarze powstała parafia. - Pamiętam ludzi, uczących się przy lampach naftowych i chodzących pieszo po wodę do Kalonki, ponieważ tutaj, jeszcze do niedawna nie było prądu i wodociągu. Był to teren trochę zapomniany, ale jednocześnie dziewiczy w swojej naturze. Często jeździłem w te okolice rowerem, dlatego kiedy arcybiskup Władysław Ziółek zaproponował mi objęcie probostwa, nie zawahałem się, by je przyjąć – mówi ks. Paweł Stołowski – proboszcz parafii.
Dziś po południu papież odprawił Mszę świętą, nie w kaplicy szpitala Gemelli, która jest obecnie remontowana, lecz w sali na 10. piętrze, przygotowanej specjalnie na tę okazję - dowiaduje się KAI ze źródeł watykańskich.
Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.
Jedna niewielka biała trumna, siedmioro dzieci i modlitwa tych, którzy przyszli je pożegnać. 15 października, w Dniu Dziecka Utraconego, na cmentarzu komunalnym przy ul. Słowiańskiej w Świdnicy odbył się pochówek dzieci zmarłych w okresie prenatalnym. – Przede wszystkim nie są zapomniane przez Pana Boga – przypomniał ks. kan. Mirosław Rakoczy.
Obrzęd ostatniego pożegnania rozpoczął się w kaplicy cmentarnej. Modlitwie pogrzebowej przewodniczył ks. kan. Mirosław Rakoczy, diecezjalny duszpasterz rodzin. Wśród nielicznych uczestników byli Justyna i Paweł Dochniakowie z Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie Diecezji Świdnickiej. W niewielkiej białej trumnie, udekorowanej kwiatami, spoczęły szczątki siedmiorga dzieci, które zmarły przed narodzeniem. Podczas liturgii odczytano fragment Ewangelii według św. Marka, w którym Jezus mówi: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.