Reklama

Niedziela Łódzka

Do Matki z nadzieją

Ponad 750 pątników dotarło na Jasną Górę, kończąc 157. Pieszą Piotrkowską Pielgrzymkę.

Niedziela łódzka 29/2026, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymowanie

Joanna Popławska/Niedziela

Przez cztery dni pokonali ponad sto kilometrów

Przez cztery dni pokonali ponad sto kilometrów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przez cztery dni pokonali ponad sto kilometrów, niosąc do Matki Bożej swoje intencje, dziękczynienia i prośby. Wśród pielgrzymów znaleźli się ludzie w każdym wieku – od ośmiomiesięcznego Kazia, po 78-letnią panią Halinę. W drogę wyruszyły całe rodziny, młodzież, osoby starsze, kapłani, diakoni i siostry zakonne.

Tegoroczna pielgrzymka zgromadziła o ok. 150 osób więcej niż przed rokiem. – To wielka radość. Cieszymy się także z większej liczby kapłanów i obecności kleryków – podkreśla ks. Karol Litawa, rektor Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń w Łodzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hasłem pielgrzymki były słowa „Matka Wiernego Ludu”. Dla wielu uczestników była to przede wszystkim droga modlitwy, zawierzenia i spotkania z drugim człowiekiem. – Pielgrzymka jest czasem spotkania z ludźmi, dla których Pan Bóg jest siłą i mocą. To także świadectwo, że wspólnota ma siłę i że Pan Bóg nigdy nie traci na wartości – mówi s. Oliwia OP, która pielgrzymowała już po raz 29.

Choć pielgrzymom towarzyszy dziś rozbudowane zaplecze organizacyjne, nie brakuje wymiaru pokuty. – Każda piesza pielgrzymka jest związana z trudem i ofiarą. Ból nóg, zmęczenie, codzienna modlitwa i sakrament pokuty sprawiają, że pozostaje ona drogą nawrócenia i zawierzenia Bogu – zaznacza ks. Litawa.

Reklama

Na pielgrzymim szlaku nie brakuje także czasu na rozmowy i wzajemne wsparcie. Wielu uczestników podkreśla, że właśnie tutaj łatwiej zatrzymać się nad własnym życiem, porozmawiać z kapłanem czy powierzyć Bogu sprawy, na które na co dzień brakuje czasu. – Ludzie często proszą po prostu o modlitwę. Nie zawsze oczekują gotowej odpowiedzi. Chcą usłyszeć, że nie są w tym wszystkim sami – dodaje s. Oliwia.

Dla Anny był to pierwszy udział w pielgrzymce. Na szlak zabrała 14-letnią córkę. – Od dawna nosiłam w sercu pragnienie, żeby po prostu spakować plecak i iść. Chciałam też przeżyć z córką kilka dni tylko dla nas. Przy czwórce dzieci taki czas jest bezcenny – opowiada. Pierwszy raz pielgrzymowała również Milena z Częstochowy. Paradoksalnie wyruszyła pieszo właśnie do swojego rodzinnego miasta. – Idę z intencją za rodzinę i przyjaciół. Modlę się także o dobrego męża. Chcę ten wysiłek ofiarować Panu Bogu – mówi studentka edukacji muzycznej.

Dla wielu uczestników pielgrzymka jest doświadczeniem żywego Kościoła. – Idziemy razem jako bracia i siostry, wyznając tę samą wiarę. To właśnie na pielgrzymce szczególnie widać, czym jest wspólnota Kościoła – podsumowuje ks. Litawa.

Po czterech dniach drogi pątnicy stanęli przed obrazem Matki Bożej, by wziąć udział w uroczystości ku Jej czci, zostawiając przed ołtarzem trud drogi, bukiet modlitwy i te wszystkie intencje, które były motywacją na tegorocznym szlaku z Piotrkowa Trybunalskiego do Częstochowy.

2026-07-14 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka dla każdego

Niedziela świdnicka 34/2022, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymowanie

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Od lewej: Andrzej Skwarek, Oldřich Kučera i Klara Skwarek – nasi rozmówcy i wędrowcy

Od lewej: Andrzej Skwarek, Oldřich Kučera i Klara Skwarek – nasi rozmówcy i wędrowcy

Przez teren diecezji świdnickiej przeszła Pielgrzymka Młodzieży i Rodzin Różnych Dróg i Kultur.

W pielgrzymce uczestniczyli zarówno katolicy, jak i wyznawcy innych religii, osoby niewierzące lub poszukujące. Przez lata o pielgrzymce mówiono „hipisowska”. Teraz wędrowało w niej kolejne pokolenie, zwłaszcza wiele rodzin z dziećmi. Pobożna wyprawa powstała pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy polscy hipisi skrzyknęli się, aby wspólnie wędrować do Częstochowy. Twórcą i długoletnim przewodnikiem pielgrzymki był ks. Andrzej Szpak, zmarły w 2017 r. Prowadzenie pielgrzymki po charyzmatycznym salezjaninie przejął franciszkanin – o. Kordian Szwarc.
CZYTAJ DALEJ

Szef MON: w rejonie miejscowości Rusinowo wojsko podjęło z morza drona

2026-09-14 13:05

[ TEMATY ]

dron

Adobe Stock

W rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (woj. zachodniopomorskie) wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona; wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy z Rosji – poinformował w poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

O zlokalizowaniu i podjęciu przez wojsko drona Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek na platformie X. Jak dodał, wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa przeniknięta nadzieją

2026-09-14 23:30

ks. Jakub Oczkowicz

Modlitwa w intencji zmarłych pielgrzymów

Modlitwa w intencji zmarłych pielgrzymów

Eucharystii przewodniczył bp Kazimierz Górny. Pięć osób, które zginęły w wypadku, pochodziło z Siedlisk. Na początku liturgii ks. Krzysztof Kochanowicz, proboszcz parafii, wprowadził zgromadzonych w modlitwę, przedstawiając intencję Mszy św. Modlono się za zmarłych w wypadku, za osoby, które w nim ucierpiały, oraz za ich rodziny. W Eucharystii uczestniczyli przede wszystkim bliscy tragicznie zmarłych. Obecni byli także m.in. wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul, przedstawiciele władz samorządowych, mieszkańcy Siedlisk oraz parafianie, którzy wspólnie otoczyli modlitwą ofiary tragedii i ich rodziny. Homilię wygłosił ks. Piotr Potyrała, dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej. Kaznodzieja zachęcał do chrześcijańskiego spojrzenie na śmierć, jako przejścia do życia wiecznego. „Bo śmierć fizyczna jest dla nas, chrześcijan, ludzi wierzących, tylko przejściem. Jest bramą do prawdziwego, wiecznego życia z Bogiem” – zaznaczył. Wspominając osoby pochodzące z Siedlisk oraz innych miejscowości, które straciły życie w wypadku, mówił: „Patrzymy na ich śmierć z miłością i z nadzieją, która jest większa niż ból rozłąki”. Homilia była także zachętą do spojrzenia na własne życie w perspektywie jego przemijania. Ks. Potyrała zwrócił uwagę na codzienny pośpiech i potrzebę stawiania sobie pytań o to, co naprawdę najważniejsze: o relację z Bogiem, czas dla rodziny i bliskich oraz gotowość na spotkanie z Bogiem. Na zakończenie kaznodzieja raz jeszcze wskazał na nadzieję, która dla chrześcijanina nie znosi bólu rozłąki, ale pozwala go przeżywać w świetle wiary. Wspólna modlitwa w kościele pw. św. Józefa, która zgromadziła licznych wiernych była wyrazem pamięci o ofiarach wypadku, modlitwy za osoby, które ucierpiały, a także solidarności i bliskości z rodzinami dotkniętymi tragedią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję