Reklama

Wiara

Dekalog krok po kroku

Święte imię

Czy Boga, który jest Stwórcą wszystkiego, można zamknąć w jednym imieniu? Czy można postawić Jego imię na równi z naszym imieniem?

Niedziela Ogólnopolska 28/2026, str. 14-15

[ TEMATY ]

Dekalog

Sébastien Bourdon, Płonący krzew/commons.wikimedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Imię w sensie biblijnym nie jest etykietką informującą o zawartości. Taka etykietka może być na słoiku z konfiturami. Kiedy czytam napis, to wiem, czy są tam konfitury z truskawek czy powidła śliwkowe. W Biblii imię jest integralną częścią składową tego, kto je nosi. Bez imienia nikt nie ma znaczenia, nie istnieje w sobie i dla innych. Nadać komuś imię zatem to powołać go do istnienia. Widać to wyraźnie w opisie dzieła stworzenia – oznacza ono, że Bóg powołał coś do istnienia.

Bóg objawia swoje imię

Dlaczego Żydzi nie wymawiali imienia Boga? Otóż wymówienie czyjegoś imienia oznaczało często zdobycie władzy nad daną osobą. Uznawali więc, że poznanie imienia Boga i wzywanie Jego imienia oznacza usiłowanie podporządkowania sobie, własnym celom, mocy i potęgi Boga. Poza tym, aby je znali, Bóg musiał im to objawić. Trzeci rozdział Księgi Wyjścia (w. 4-16) ukazuje nam dialog Boga z Mojżeszem, podczas którego Bóg objawia mu swoje imię. Najpierw oznacza ono świętość. Obecność Boga czyni ziemię świętą, dlatego Mojżesz słyszy: „zdejmij sandały”. Bóg objawia się jako ten sam od zawsze („Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”). Wreszcie objawia swoje imię, aby Mojżesz mógł oznajmić swoim współziomkom, kto go posyła. Jest ono niezmienne na wieki: „Jestem, który Jestem”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kult Imienia Bożego zastępował w Izraelu kult wizerunków bóstw w innych religiach. Co do jego początków mamy w Biblii dwie tradycje. Według pierwszej, Set – trzeci syn Adama – zrodził Enosza i wtedy zaczęto wzywać imienia Jahwe (por. Rdz 4, 26). Według drugiej tradycji, imię Jahwe zostało objawione dopiero Mojżeszowi (por. Wj 3, 14).

Idąc za tą drugą tradycją, zapytajmy: co oznacza imię Jahwe? Bóg objawił je Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. Czy można je tłumaczyć: jestem zawsze? Bóg wyraża w nim swoją całkowitą autonomię, ponieważ Jego istnienie nie zależy od nikogo. Nie ma początku ani końca. Trudno to sobie wyobrazić, bo my funkcjonujemy w realiach czasowo-przestrzennych. Wyraża też jedyność: tylko Ja istnieję, podczas gdy inni bogowie nie istnieją. „Czyż nie Ja jestem Pan, a nie ma innego boga prócz Mnie?” (Iz 45, 21). „Czyż w obliczu takiej tajemnicy nie musimy «zdjąć sandałów», jak On nam nakazuje, i wielbić Go na tej świętej ziemi?” – pytał św. Jan Paweł II.

Imię nośnikiem

W dramacie Romeo i Julia Williama Szekspira Julia pyta: „Czymże jest nazwa? To, co zowiem różą, pod inną nazwą również by pachniało”. Po części to prawda, ale tylko po części. Bo nazwa rzeczy czy imię człowieka nabierają w codziennym użyciu zawsze jakiegoś emocjonalnego wymiaru. Imię to nie zwykła kombinacja liter alfabetu. Inaczej reagujesz, gdy usłyszysz słowo „róża”, a inaczej, gdy słyszysz słowo „czosnek”. Imię wywołuje emocje, skojarzenia.

Reklama

Imię jest nośnikiem miłości. Zakochany mężczyzna, gdy słyszy imię swojej ukochanej, wypowiedziane nawet przypadkowo, zareaguje przyspieszonym biciem serca. Ale imię może być także nośnikiem nienawiści. Ten, kto doświadczył jakiejś bolesnej krzywdy od osób np. o imieniu Jan czy Maria, może nosić w swoim sercu głęboką awersję do tego imienia.

Imię może być też nośnikiem odwagi. Bywały przecież przypadki, i to nieodosobnione, gdy ludzie oddawali swoje życie dla obrony dobrego imienia. Weźmy dla przykładu św. Tomasza More’a (+1535), angielskiego kanclerza, który odmówił uznania Henryka VIII za głowę Kościoła w Anglii i zaakceptowania jego rozwodu. Tomasz More zginął, ponieważ bronił nierozerwalności małżeństwa i prymatu papieża, traktując to jako wierność własnemu sumieniu i dobremu imieniu katolika. Albo nasz polski przykład: bł. Karolina Kózkówna (+1914), młoda dziewczyna, która zginęła z rąk rosyjskiego żołnierza, broniąc swojej czystości. Jej męczeństwo było obroną dobrego imienia i godności młodej kobiety.

Imię może być też nośnikiem zażenowania i wstydu. Przez pokolenia może ciągnąć się skaza na honorze rodziny, bo ktoś z jej przodków „splamił” nazwisko, które noszą, choć nie odpowiadamy przecież za grzechy naszych przodków.

Imię = obecność Boga

Reklama

Kiedy wypowiadam czyjeś imię, nawet w myślach, sprawiam, że ta osoba staje się obecna przed moimi oczami. Bo ci, których kochamy, zawsze pozostają w naszej pamięci. Ich obraz wyświetla się w naszym umyśle. Jeśli żyjesz w związku małżeńskim, jak często zdarzyło ci się dzisiaj myśleć o żonie, mężu? Jeśli jesteś rodzicem, jak często myślałeś o dzieciach? Może być tak, że nie jesteś w stanie tego zliczyć. Jeśli jesteś młodym zakochanym człowiekiem, wówczas twoje myśli o ukochanej osobie są prawdopodobnie tak bardzo dominujące, że mogą zakłócić rytm twojego życia. W każdym przypadku to towarzyszenie myślą drugiej osobie stawia przed oczami jej oblicze i jej imię.

Kiedy moje myśli zwracają się ku Bogu? Może przynajmniej raz czy dwa razy dziennie podczas modlitwy. A może masz zwyczaj modlitwy aktami strzelistymi, tymi „strzałami miłości”, które wydobywają się z twojego serca, przyzywają imię Boga i pozwalają żyć w Jego obecności. Może tę Jego obecność przypominają ci różne znaki. To mogą być mijany kościół, dzwony bijące na Anioł Pański, przydrożny krzyż czy kapliczka, znaki święte znajdujące się w twoim mieszkaniu. Imię Boga stawia cię przed Jego obliczem.

Moje imię = droga do świętości

Ogólnie imię „Boga” staje się więc nośnikiem mojej relacji z Nim. Czy wypowiedziane ogólnie, czy w odniesieniu do poszczególnych Osób (Bóg Ojciec, Bóg Syn, Bóg Duch Święty), zawsze powinno być odpowiedzią na miłość Boga, który wypowiada moje imię, gdy mnie stwarza (Bóg Stwórca), czy gdy przez chrzest staję się dzieckiem Bożym (wszczepiony w Chrystusa, napełniony Duchem Świętym). Kiedy Bóg je wypowiada, potwierdza dobroć swojego stwórczego dzieła. Nic bowiem, co nie jest dobre, nie może wyjść z Jego stwórczej ręki. Gdy nazywa mnie swoim dzieckiem, potwierdza, że Jego ojcostwo wobec mnie jest nieodwołalne. Jego miłość zawsze będzie mi towarzyszyć na tej drodze, na którą wkroczyłem przez chrzest: drodze do świętości.

Na tej drodze doświadczam obecności i zbawczej pomocy Kościoła, z Jego Matką Maryją i ze świętymi. Wypowiadając ich imiona, potwierdzam wdzięczność Panu Bogu za ich dar. Czynię to na pierwszym miejscu, gdy modlę się modlitwą Zdrowaś Maryjo, powtarzając słowa anioła, który przekazał Jej słowo Boga: oto otrzymujesz teraz nowe imię – Łaski pełna. Ze czcią wypowiadam imiona Maryi z Litanii Loretańskiej, bo one wskazują na zbawcze dla nas działanie najświętszego Boga w Niej i przez Nią. Gdy wypowiadam na modlitwie imię św. Józefa czy innych świętych, dziękuję Bogu, że na mojej drodze do świętości dał mi tak wielkich wspomożycieli.

Jezus Chrystus. To imię oznacza moje zbawienie. Święty Piotr w Dziejach Apostolskich w swojej mowie wobec przełożonych, starszych i uczonych w Jerozolimie z objawioną pewnością, mówiąc o Jezusie Chrystusie, stwierdził: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Autor jest dogmatykiem i duszpasterzem, profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Teologii KUL, redaktorem naczelnym Teologii w Polsce, a od lat moderatorem kręgów Domowego Kościoła.

Kolejny artykuł poświęcony Dekalogowi – w numerze z datą 26 lipca.

2026-07-06 18:19

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Jezus zniósł Dekalog?

Czy przyjście Jezusa zniosło stare Boże prawo? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Jego nauczaniu.

W drugim wieku chrześcijaństwa pojawiła się herezja, głoszona przez Marcjona, zgodnie z którą Stwórca i prawo Starego Testamentu są nie do pogodzenia z Bogiem miłości i łaski, którego głosił Jezus. Boga Starego Przymierza postrzegano jako okrutnego władcę i pana, z kolei dla kontrastu Bóg Jezusa Chrystusa jawił się jako pełen miłości i miłosierdzia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Grzegorz Wielki, papież i doktor Kościoła

Wikipedia.org

Grzegorz I znany też jako Grzegorz Wielki

Grzegorz I
znany też jako
Grzegorz Wielki

Jeden z najwybitniejszych papieży i filarów średniowiecznej kultury, znakomity duszpasterza, doktor Kościoła Zachodniego, reformator liturgii i postać, z którą legendarnie wiąże się określenie „chorał gregoriański”.

Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie. Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta Rzymu. Po czterech latach rządów opuścił to stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny dom zamienił na klasztor. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów. W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim przedstawicielem, a następnie osobistym sekretarzem. Od roku 585 był także opatem klasztoru. Wybór na papieża W 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce jednogłośnie przez aklamację wybrano Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Został jednak wyświęcony na kapłana, następnie konsekrowany na biskupa. W tym samym 590 r. nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tego miasta zaraza. Papież Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi. Pracowity pontyfikat Pontyfikat papieża Grzegorza trwał 15 lat. Codziennie głosił Słowo Boże. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Był stanowczy wobec nadużyć. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych gregoriańskimi. Podziel się cytatemPrzy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Święty Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.
CZYTAJ DALEJ

Wojny, AI i dyplomacja w centrum festiwalu o przyszłości dziennikarstwa

2026-09-03 18:03

[ TEMATY ]

festiwal

dziennikarstwo

sztuczna inteligencja

@Vatican Media

XVIII Festiwal Dziennikarzy Morza Śródziemnego

XVIII Festiwal Dziennikarzy Morza Śródziemnego

Jak mówić o wojnach i kryzysach? Jak sztuczna inteligencja zmienia pracę dziennikarzy? Jaką rolę może odegrać dyplomacja w budowaniu pokoju? To główne pytania XVIII Festiwalu Dziennikarzy Morza Śródziemnego, który od 1 do 4 września odbywa się w Otranto. Partnerem medialnym wydarzenia jest Radio Watykańskie – Vatican News.

Przez cztery wieczory Largo di Porta Alfonsina w centrum Otranto gromadzi dziennikarzy, dyplomatów, przedstawicieli kultury i Kościoła. Spotkania rozpoczynają się o godz. 20.30, a wstęp jest bezpłatny. Otranto, od stuleci będące miejscem spotkania różnych ludów i kultur, jest także symboliczną przestrzenią rozmowy o wyzwaniach współczesnego świata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję