W czasach PRL-u dzieła Karola Śliwki twórcy plakatów, grafik, znaczków pocztowych, opakowań, okładek i znaków firmowych, znali wszyscy. Były obecne w domach, na ulicach, w instytucjach i fabrykach. Najbardziej znane były te ostatnie, tym bardziej że niektóre z nich są w użyciu do dziś. Skarbonka PKO, jeden z lepiej w Polsce rozpoznawalnych znaków graficznych w ogóle, stworzony przez Śliwkę ponad pół wieku temu, jest wciąż używany – po kilkakrotnym liftingu – przez bank. Znaki, które stworzył, a z których część nadal reprezentuje znane (kiedyś) wszystkim marki, takie jak Biblioteka Narodowa, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Instytut Matki i Dziecka, Dom Towarowy Smyk, Zakłady Obuwnicze Kobra czy kosmetyki Warsu i Polleny-Urody, pokazują, dlaczego Karol Śliwka do dziś uważany jest za jednego z najważniejszych projektantów znaków na świecie.
W opowiedzianym w filmie życiorysie artysty odbijają się współczesne losy Polski. Pełne strachu i zagrożenia czasy okupacji, powojenna bieda, nadzieje związane ze studiami i pracą artystyczną, wreszcie nowe nadzieje z czasów transformacji. Dokument jest filmowym kolażem, skonstruowanym w dużej części z materiałów archiwalnych, w tym na taśmach VHS, z rodzinnych filmików i oficjalnych kronik filmowych PRL-u. Autorzy utkali z nich portret człowieka przysłanianego przez stworzone przez niego logotypy. W tym, co oglądamy, jest coś z praktyk twórczych samego Karola Śliwki, który – używając wycinanek – przesuwał je i obracał, aż znalazł idealną formę. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
