Reklama

Aspekty

Uczę się, by Mu ufać

W przyszłość patrzę ufnie. Nie mam pojęcia, co mnie w niej czeka, ale wiem Komu to powierzyłem – mówi dk. Łukasz Kozakiewicz.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 21/2026, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Karolina Krasowska

DK. Łukasz Kozakiewicz przyjmie święcenia prezbiteratu 30 maja w gorzowskiej katedrze

DK. Łukasz Kozakiewicz przyjmie święcenia prezbiteratu 30 maja w gorzowskiej katedrze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Krasowski: Jak rodziło się Twoje powołanie i kiedy pojawiła się myśl o kapłaństwie?

Dk. Łukasz Kozakiewicz: Jeśli miałbym wskazać konkretną przestrzeń wzrastania powołania, to w służbie liturgicznej ołtarza. Sam proces rozeznawania natomiast przypadł na czas formacji seminaryjnej. Był to czas odpowiedzi sobie na pytanie, czy chcę przeżyć swoje życie jako ksiądz. Myśl o kapłaństwie to nawet nie wiem kiedy pierwszy raz się pojawiła, towarzyszyła mi od dawna, ale jak wspomniałem – dopiero czas seminarium był czasem odpowiedzi na pytanie o powołanie.

30 maja w gorzowskiej katedrze przyjmiesz święcenia prezbiteratu. Jak wyglądają Twoje bezpośrednie przygotowania do tego wydarzenia?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W zasadzie bezpośrednie przygotowanie rozpoczęło się już 2 tygodnie temu. Od 17 do 23 maja przeżywałem wspólnie z klerykiem Janem, kandydatem do diakonatu, rekolekcje u sióstr urszulanek w Pniewach. Poprowadził je ks. Tadeusz Kuźmicki, ojciec duchowny naszego seminarium. Potem będzie chwila na podomykanie wszystkich przygotowań, by od środy 27 maja znów przyjechać do Pniew, by wyciszyć się bezpośrednio przed Mszą św. z udzieleniem święceń. Teraz jest czas organizowania Mszy Święceń i Mszy Prymicyjnej, więc jest trochę zabiegania Niemniej funkcjonuję nadal w ramach seminarium duchownego, więc dotyczą mnie bieżące wydarzenia. Także mimo wszystko skupiam się na tym co tu i teraz.

Przed Tobą moment święceń i rozpoczęcie posługi, do której Bóg Cię powołuje. Co ten moment oznacza dla Ciebie i Twoich bliskich? Jakie odczucia Ci towarzyszą?

Będzie to dla mnie kolejny kamień milowy w życiu. Poprzednim tak silnie wpływającym było wstąpienie do seminarium. Bo wiąże się to ze zmianą miejsca zamieszkania, nowymi obowiązkami i zadaniami. Jednak w tym wszystkim mam dużą ufność. I staram się mimo wszystko być tu i teraz, choć wiadomo naturalnie towarzyszy mi ciekawość co dalej – do jakiej parafii trafię, z kim będę współpracował, czy będę uczył w szkole czy nie. Ale nie boję się, raczej jestem po prostu ciekaw.

Za Tobą 6 lat formacji seminaryjnej. Jakbyś podsumował ten czas? Co wniósł on w Twoje życie na drodze formacji i jak pomógł Ci rozeznać powołanie?

Reklama

Ostatnie 6 lat było całkowicie nowym etapem w moim życiu. Jestem pierwszym rocznikiem, który rozpoczął formację już w Gorzowie. Przeprowadzka do nowego, nieznanego mi wcześniej, miasta. Wciąż wówczas trwająca pandemia. Pierwsze lata to też budowa wspólnoty seminaryjnej, nowego jej funkcjonowania, w ramach pałacu biskupów gorzowskich, katedry itd. czyli procesy, w których siłą rzeczy miałem też jakiś swój udział. Później rozmaite praktyki, wśród których szczególne miejsce zajęły praktyki duszpasterskie na IV roku w parafii św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze, ale też to codzienne seminaryjne życie, w swoich radościach i smutkach, poszczególni ludzie spotkani przez te lata. Wszystkie wydarzenia i ludzie miały na pewno wpływ na mnie, na moje postrzeganie Boga, świata, drugiego człowieka i siebie. Wierzę że po tym czasie jestem trochę inną, mam nadzieję, że lepszą, osobą.

Jak to jest być jedynym klerykiem na roku i przygotowywać się do przyjęcia święceń w pojedynkę?

Na pierwszym roku zaczynało nas 5, potem sukcesywnie nasza liczba spadała. Mam więc doświadczenie i rocznika, i jego braku. Ale są to warunki, do których można się przyzwyczaić, bo niezależnie czy samemu, czy z kimś i tak trzeba robić swoje. Myślę, że te doświadczenia nauczyły mnie czegoś, czego nie potrafię ująć w słowa. Ale tak, jak każde inne sytuacje – uczą przede wszystkim zaufania Bogu. W końcu nie jestem pierwszym, który sam przyjmie święcenia.

Pójście drogą kapłaństwa w dzisiejszych czasach nie jest łatwą decyzją. Dlaczego zdecydowałeś się pójść tą drogą i jakim chciałbyś być duszpasterzem dla wiernych, do których zostaniesz posłany?

Reklama

Od małego wzrastałem w środowisku kościelnym, jak to się mówi w Głogowie – „w cieniu kolegiaty”. Ale szczególną przestrzenią, w której, wydaje mi się, zakiełkowało powołanie to środowisko ministranckie, z którym byłem związany od 9. roku życia. To właśnie służba ministrancka pozwoliła mi poczuć się w Kościele i w kościele jak u siebie. I to uczucie niosłem w sobie przez lata, aż stopniowo przerodziło się do pytania jak je zagospodarować. I w styczniu, przed maturą, podjąłem decyzję o wstąpieniu do seminarium, by rozeznać, czy to powołanie do kapłaństwa czy nie. W przyszłość patrzę ufnie. Nie mam pojęcia, co mnie w niej czeka, ale wiem Komu to powierzyłem. I uczę się, by Mu ufać. Niezależnie, czy przed nami będzie pogłębiony kryzys, czy przyjdą „lepsze” czasy, to trzeba robić swoje, do czego Bóg powołuje, posługiwać ludziom, do których zostanę posłany, najzwyczajniej być z nimi. Niedawno zmarły abp Józef Michalik powiedział kiedyś, że nie ma nic do stracenia, ale wszystko do zyskania. I tego też chcę się uczyć – dostrzegać, co Bóg mi, ale i przeze mnie ludziom, daje i będzie dawał i gdzie będzie kierował. Bo w końcu w tym wszystkim chodzi o Niego, a nie o mnie.

Czy wiesz już jakie słowa znajdą się na Twoim obrazku prymicyjnym i będą towarzyszyły Ci w kapłańskiej posłudze?

Tak, to fragment z Ewangelii wg św. Jana: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!” (J 14,27). Te słowa towarzyszyły mi przez całą formację seminaryjną, choć wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy. Szczególnie wybrzmiały mi w tamtym roku, wraz z wyborem na stolicę Piotrową papieża Leona XIV. Jest to zachęta do budowania pokoju, bo jak papież tłumaczył: „[Pokój] Jest to jednak dar aktywny, absorbujący, który dotyczy i angażuje każdego z nas, niezależnie od pochodzenia kulturowego czy przynależności religijnej, i który wymaga przede wszystkim pracy nad sobą. Pokój buduje się w sercu i zaczynając od serca (...)” [Przemówinie do korpusu dyplomatycznego, 16 maja 2025 r.]. A w całości werset zachęca do przyjęcia tego daru i współpracy z nim w ufności. Bez trwogi, czy lęku. Bo w końcu wiemy Komu zaufaliśmy.

Reklama

Ks. dr Mariusz Jagielski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zielonogórsko–Gorzowskiej: Święcenia prezbiteratu to zawsze wielka radość dla seminaryjnej wspólnoty, bo przecież nie ma się powołania do bycia klerykiem, ale właśnie do bycia księdzem – prezbiterem – duszpasterzem w diecezji. To radość także z towarzyszenia młodym ludziom od ich pierwszych kroków w seminarium aż po ten dzień, na który przede wszystkim oni sami czekają i czeka diecezja. Mając jednocześnie świadomość, że seminarium jedynie inicjuje formację, a ta przecież nigdy się nie kończy i że posługa nowo wyświęconych dopiero się po święceniach zaczyna.

To także rok, w którym tak święcenia prezbiteratu, jak i święcenia diakonatu przyjmuje w naszej diecezji stosownie jeden diakon Łukasz i jeden alumn V roku – Jan. To wymaga już innego myślenia o formacji w seminarium, ale także innego myślenia o relacjach kapłańskich – trudno mówić o relacjach rocznikowych, jednak jest to także okazją do kreatywności i do szukania rozwiązań, które by taką możliwość spotkań i wymiany doświadczeń umożliwiały.

Co to także oznacza dla diecezji? Na pewno wdzięczność z naszej strony za pamięć o naszym seminarium i o przygotowujących się tutaj do kapłaństwa alumnach. Na pewno także zachęta do przeżycia tajemnicy chrztu każdego z nas jako powołania, które może urzeczywistniać się na wiele sposobów – wszyscy przecież jesteśmy uczniami i wszyscy jesteśmy posłani w tej różnorodności. I wreszcie, jeśli ktoś odkrywa to Boże zaproszenie, by przeżyć tajemnicę swojego chrztu jako duszpasterz, jako ten, który będzie się troszczył o wspólnotę Kościoła, to zapraszamy do wejścia na drogę seminaryjnej formacji.

2026-05-19 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Parafia według nowego pomysłu

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 49/2024, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Archiwum parafii

Młodzi z ks. dr. Pawłem Łobaczewskim na Placu św. Piotra w Rzymie

Młodzi z ks. dr. Pawłem Łobaczewskim na Placu św. Piotra w Rzymie

– Jednym z istotnych elementów programu „Boża Renowacja” jest rozeznanie, do czego wzywa nas Pan Bóg w konkretnym miejscu. Ważna jest pomoc osób świeckich, którzy uczestniczą w tym rozeznawaniu – mówi ks. dr Paweł Łobaczewski.

Celem innowacyjnego programu, którego autorem jest ks. James Mallon, jest przełączenie parafii z trybu podtrzymania w tryb rozwoju. Kiedy w 2005 r. ks. Mallon został proboszczem parafii św. Benedykta w Halifax w Kanadzie, zaczął zapraszać parafian na kurs Alpha. Widząc efekty, zrozumiał, że może to być początek drogi całościowego procesu wychowywania w wierze, a jednocześnie metoda formacji nowych liderów w lokalnych wspólnotach. Stało się to przyczynkiem do założenia projektu „Boża Renowacja”, który obecnie ma zasięg globalny. W naszej diecezji tym programem zainteresowali się dwaj proboszczowie: ks. kan. dr Paweł Łobaczewski, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Zielonej Górze oraz ks. kan. dr Dariusz Orłowski, proboszcz parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku. Od kilku miesięcy uczestniczą w kursach, podczas których poznają zasady „Bożej Renowacji”. Mają nadzieję wcielić ten program w życie parafii.
CZYTAJ DALEJ

Abp Przybylski na Dzień Edukacji Narodowej: Potrzebujemy odpowiedzialnego i poważnego podejścia do kwestii edukacji

2026-10-12 13:33

[ TEMATY ]

edukacja

Dzień Edukacji Narodowej

abp Andrzej Przybylski

BP KEP

Abp Andrzej Przybylski, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Nauczycieli

Abp Andrzej Przybylski, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Nauczycieli

Polska potrzebuje poważnego, mądrego i opartego na najbardziej fundamentalnych wartościach systemu edukacji – napisał delegat KEP ds. Duszpasterstwa Nauczycieli abp Andrzej Przybylski w Słowie na Dzień Edukacji Narodowej, który obchodzimy 14 października.

Arcybiskup Przybylski zwrócił uwagę, że w tym roku Dzień Nauczyciela obchodzimy w szczególnych okolicznościach.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: noc Świętych 2026 odkryje piękno liturgii

2026-10-13 12:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Maciej Majtczak

Noc Świętych w łódzkiej katedrze, 2025 rok

Noc Świętych w łódzkiej katedrze, 2025 rok

Liturgia, wspólne uwielbienie i niespodzianki, które pozwolą uczestnikom doświadczyć wiary na nowo. Tegoroczna Noc Świętych w łódzkiej archikatedrze będzie miała inną formułę niż w poprzednich latach. Organizatorzy chcą pokazać młodym ludziom bogactwo liturgii Kościoła i zaprosić ich do wspólnego oddawania chwały Bogu razem ze świętymi.

Spotkanie odbędzie się 31 października w godz. 19.15-21.15 w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi. Hasło „Jednym głosem wołając” nawiązuje do liturgii Mszy św. i modlitwy całego Kościoła, który jednoczy się ze świętymi i aniołami w uwielbieniu Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję