Reklama

Niedziela Rzeszowska

Wielkanoc Jacka

W diecezji rzeszowskiej od pięciu lat trwa proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Jacka Krawczyka – studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, pochodzącego z Palikówki, który zmarł w opinii świętości w 1991 r., mając zaledwie 25 lat.

2026-03-31 08:17

Niedziela rzeszowska 14/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Jacek Krawczyk

Archiwum postulatorskie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W klimacie Świąt Paschalnych spójrzmy, jak prawda o Zmartwychwstaniu, o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią, pomagała Jackowi w zmaganiu z chorobą i cierpieniem.

W jednym z wypracowań, w trakcie katechezy w liceum, Jacek zapisał: „Panie, niech idę śladem Twoim z Tobą. Nawet na Golgotę”. Te słowa zapisane przez młodego człowieka, wydają się zaskakujące: jak można modlić się, prosić o pójście za Chrystusem aż na Golgotę? Faktycznie, bez perspektywy wiary, bez perspektywy poranka wielkanocnego, bez perspektywy Zmartwychwstania, nie da się ich zrozumieć, ani zaakceptować. Tylko ktoś, kto odkrył, że Chrystus pokonał śmierć, że Golgota nie była końcem, może odważyć się wypowiedzieć gotowość pójścia za Chrystusem aż na Golgotę. Bo wie, że krzyż, cierpienie i śmierć, przeżyte z Chrystusem, prowadzą do Zmartwychwstania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jacek, pisząc te słowa, nie miał jeszcze świadomości, jak bardzo spełnią się w jego życiu. Nie miał świadomości, że doświadczy drogi na Golgotę. Ten moment nadszedł, kiedy Jacek miał 24 lata. Był szczęśliwym studentem teologii i psychologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, z wzajemnością zakochanym w koleżance ze studiów Ewie. Brakowało kilku tygodni do zawarcia sakramentalnego małżeństwa. W taki, wydawać by się mogło, sielankowy świat młodego człowieka, jak grom z jasnego nieba, uderzyła informacja o zdiagnozowanej chorobie nowotworowej w zaawansowanym stadium rozwoju. To był moment próby. Moment, kiedy Jacek świadomie przyjął krzyż Chrystusa, odkrył, że ma w nim udział.

To, co może zaskakiwać w postawie Jacka w odniesieniu do własnej choroby, to traktowanie jej jako łaski. Do ks. Janusza Nagórnego, który wcześniej stwierdził, że wiadomość o chorobie Jacka „poraziła” wszystkich, którzy go znali, Jacek odpisał: „Wie ksiądz dobrze, że własną chorobę traktuję jako niecodzienną łaskę, do przyjęcia której byłem przygotowywany dość długo. Całe moje życie (i nie jest to przesadą) od samego początku było uczeniem mnie zaufania Bogu. Cokolwiek ważnego było (i jest) w moim życiu, było zawsze kierowane przez Boga dla mojego dobra, choć nieraz wbrew mojej woli”. Takie spojrzenie jest możliwe tylko w Bożym świetle, tylko w blasku Zmartwychwstałego. Tylko krzyż dźwigany z Chrystusem może stać się błogosławiony.

Dla Jacka głęboka relacja z Chrystusem była fundamentem życia – pomagała mu odczytywać swoje życie jako ciąg Bożych interwencji. Życie Jacka Krawczyka jest dla nas przykładem, jak człowiek otwarty na działanie Bożej łaski może pięknie i głęboko przeżywać swoje życie. Niech jego postawa i dziedzictwo duchowe, które pozostawił, inspirują nas do bycia autentycznymi świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego w codzienności, szczególnie w doświadczeniach choroby i cierpienia.

Czytelników Niedzieli zachęcamy również do modlitwy prywatnej za wstawiennictwem Jacka Krawczyka.

Modlitwa za wstawiennictwem i o dar beatyfikacji Sługi Bożego Jacka Krawczyka:

Dobry Boże, dzięki Twojej łasce w życiu Jacka Krawczyka zajaśniała głęboka wiara w doświadczeniu cierpienia, niewzruszona nadzieja w mężnym pokonywaniu trudności i heroiczna miłość w radosnym posługiwaniu ubo-

gim i chorym. Przez jego wstawiennictwo udziel mi łaski..., o którą Cię proszę, a swego sługę Jacka wynieś do chwały błogosławionych. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelia cierpienia Jacka Krawczyka

Niedziela rzeszowska 26/2021, str. IV

[ TEMATY ]

Jacek Krawczyk

Archiwum rodzinne

Jacek na wakacjach

Jacek na wakacjach

Jacek żył krótko, zaledwie 25 lat. Mimo choroby i cierpienia, które przyszło w końcowym okresie ziemskiej wędrówki, było to życie intensywne.

Zmarł w wyjątkowym dniu – 1 czerwca 1991 r. – tuż przed przybyciem Jana Pawła II do Rzeszowa. Dopiero teraz, powoli, dociera do nas więcej informacji o tym, jak wyjątkowym był człowiekiem i dokąd zaprowadziły go poszukiwania sensu życia w oparciu o wskazówki wyznawanej wiary.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: pierwsza kaplica wieczystej adoracji. "Niebo jest tu otwarte przez całą dobę"

2026-04-21 07:38

[ TEMATY ]

Sosnowiec

Kaplica Wieczystej Adoracji

Diecezja sosnowiecka

W parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sosnowcu-Środuli uruchomiono pierwszą w mieście kaplicę wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu. Od teraz modlitwa przed Eucharystią trwa tam nieprzerwanie - 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Podczas inauguracji bp Artur Ważny podkreślił, że nowe miejsce ma być „żywymi płucami diecezji” i przestrzenią, w której człowiek może odzyskać wewnętrzny pokój. – To jedyne miejsce w mieście, gdzie znak „otwarte 24 godziny” nie zaprasza do handlu, ale do bezinteresownego odpoczynku w Bogu – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Tylko miłość jest twórcza

2026-04-21 23:32

ks. Jakub Nagi

Uczniowie z kolbuszowskiego LO z ks. Mariuszem Uryniakiem

Uczniowie z kolbuszowskiego LO z ks. Mariuszem Uryniakiem

Udział w ogólnopolskim finale był dla uczniów nie tylko sprawdzianem wiedzy, ale także okazją do pogłębienia duchowości i poznania inspirującej postaci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Zakres materiału był wymagający. Obejmował nie tylko biografię świętego, ale również jego pisma oraz Ewangelię według św. Marka. Równie wymagający był sam finał - rozdzielne sale a pytania wymagały dużej precyzji. Olimpiada stała się okazją do głębszej refleksji nad własną drogą życiową w kontekście życia św. Maksymiliana. Uczniom towarzyszył katecheta, ks. mgr lic. Mariusz Uryniak, który od lat przygotowuje młodzież do udziału w olimpiadzie. Jak podkreśla, jego rola polega przede wszystkim na inspirowaniu: „Właściwie to uczniowie przygotowują się sami, ja jestem tylko tym, który zachęca ich do tego, żeby rzeczywiście czytali życiorys Maksymiliana”. Duchowe znaczenie tej inicjatywy jest zdaniem kapłana, nie do przecenienia: „To niezwykła postać, która myślę, że pomimo tego, że już nie żyje, ale ciągle inspiruje nas do tego, żeby umieć poświęcać się i żyć dla innych ludzi”. Jak dodaje, szczególnie bliskie pozostają mu słowa świętego: „Zdanie, które mnie zawsze inspirowało i inspiruje św. Maksymiliana to: tylko miłość jest twórcza”. W kolbuszowskim liceum udział w olimpiadzie stał się już tradycją: „Mam nadzieję, że dalej będziemy z sukcesami uczestniczyć w tej olimpiadzie” – podkreśla ks. Uryniak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję