Reklama

W wolnej chwili

Żyć pięknie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aby zawsze chciało nam się żyć pięknie, w pokoju i radości – mimo wszystko... Niech nam szczęście sprzyja, niech przenika radość. Marzenia i plany niech zawsze się spełniają. Pomóż nam, Boże!

Wszystko rozsypane niech się ułoży, dobro w nas może czasem zamknięte – niech się otworzy, a co trudne, znajdzie rozwiązanie. Starajmy się, a to, co niedobre, dobrem się stanie. Zadowolenie i satysfakcja z każdego czasu, który nam jest zadany, niech nas motywują do dobra wspólnego na chwałę Pana. Niech wszystkie dni będą przepięknym duchowym przeżyciem, aby nigdy nikomu nie brakowało nadziei.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Aby nie zabrakło czasu na głębokie przeżycie Bożej Miłości, jedności z najbliższymi, abyśmy wszyscy mogli odkryć, jak wiele nas łączy.

Wszystko, co otrzymaliśmy od Pana Boga wokół nas za darmo, niech zachęca ludzi do czynienia dobra i do dawania siebie bezinteresownie. Jak pięknie jest żyć dla dobra innych!

Z najlepszymi życzeniami! Pani Antonina

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 14/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakątek Czytelnika

Witajcie, umiłowani w Chrystusie Panu, nadszedł czas, którego się nie spodziewałam – czas błogosławieństw i niekończących się Bożych łask. W związku z Jubileuszem Roku 2025 postanowiłam wyjechać na 12-dniową objazdową Pielgrzymkę Nadziei. Byłam m.in. w Rzymie, Asyżu, Orvieto, Manoppello, Neapolu i Pompejach. Doświadczyłam radości wynikającej z możliwości podróżowania, zwiedzania niezwykłych i świętych miejsc, ale kilka dni przed wyjazdem odczułam swoją bezsilność w skrytości serca i duszy. Kiedy już nie mogłam znieść siebie, ogarnęła mnie obezwładniająca złość. W swojej totalnej bezradności oddałam swoje życie Jezusowi, tak na 100%, bez warunków i bez zastrzeżeń. Zawołałam do Boga, że nie daję rady, że nie chcę tak żyć... Potem przyszła myśl: ludzie mają różne choroby, cierpienia, troski – ja mam mój krzyż i muszę z nim jakoś żyć. Po chwili zaczęłam za niego dziękować. Od prawie 20 lat z lepszym lub gorszym skutkiem sama go niosę. Odrzucałam, udawałam, że go nie ma – wreszcie w pokorze zrobiłam krok na drodze wiary i po raz pierwszy przyjęłam swój własny krzyż. To był przełomowy moment. Poprosiłam, aby Jezus nie zostawiał mnie z nim samej, tylko pomógł mi go nieść. Ku mojemu zdumieniu krzyż stał się lekki i słodki. Jak głosi Słowo: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Bóg przemienił moje serce i uzdrowił je – teraz patrzę na swoje życie jak na piękną historię przepełnioną łaską i cichą Bożą obecnością. Trudno jest zmienić perspektywę myślenia, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. On otwiera nowe horyzonty, daje światło, rozeznanie i mądrość. Zabiera lęk i wszystko to, czego przez prawie 20 lat nie potrafiłam się pozbyć. Codziennie szukam ciszy i przestrzeni na modlitwę, czytam Pismo Święte, często chodzę na Mszę św. i adorację. Przyjmuję Komunię św. Dbam o to, aby moja radość trwała na Bożą chwałę. Dzielę się tym doświadczeniem uzdrowienia, zabrania przez Pana lęków i zamartwiania się o przyszłość. Zapewne zdarzy się jeszcze w moim życiu trudny czas, ale z Panem Jezusem każda sytuacja jest do przejścia. Jan Paweł II nawoływał: „Nie lękajcie się – otwórzcie drzwi Chrystusowi”. On daje pokój, przynosi ulgę. Był czas, że moim celem było utrzymywanie się na powierzchni, teraz czuję się zaproszona, by wypłynąć na głębię. Pozdrawiam Was w Panu
CZYTAJ DALEJ

Jezu, ufam Tobie!

Miłosierdzie Boże jest obecne w dziejach człowieka już od samego początku, a s. Faustyna Kowalska ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia zapoczątkowała nową erę w postrzeganiu miłosierdzia.

Mimo że problem miłosierdzia Bożego jest przez współczesnych teologów szczegółowo opracowany, to jednak zagadnienie samego obrazu, jak i porównania jego różnych wersji nie zostało jeszcze dostatecznie zbadane. Ów obraz jest wizerunkiem dość młodym, nie mającym jeszcze stu lat. I choć sama idea miłosierdzia jest w chrześcijaństwie znana już od samego początku, to jednak dopiero za życia siostry Faustyny wizerunek miłosierdzia miał okazję ujrzeć światło dzienne i być podany wiernym do publicznego kultu. Chociaż na świecie rozpowszechniony został wizerunek namalowany w 1942 r. przez Adolfa Hyłę z Krakowa, to jednak pierwszy obraz, ten, który na własne oczy widziała św. Faustyna, powstał wcześniej, w Wilnie w 1934 r., w pracowni Eugeniusza Kazimirowskiego. To właśnie historii tego pierwszego malowidła będzie dotyczyć niniejszy artykuł, historii od momentu objawień, aż do legalnego zatwierdzenia jego kanoniczności przez arcybiskupa wileńskiego w roku 1937.
CZYTAJ DALEJ

Jubileuszowy Apel Jasnogórski z okazji stulecia „Niedzieli”

2026-04-12 21:10

[ TEMATY ]

Niedziela

jubileusz

Ks. Jarosław Grabowski

Apel Jasnogórski

Bożena Sztajner/Niedziela

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, prowadził Apel Jasnogórski z okazji jubileuszu stulecia czasopisma.

Publikujemy pełny tekst rozważania:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję