Reklama

Niedziela Wrocławska

Na start Wielkiego Postu

W tradycji Kościoła na początku Wielkiego Postu, na znak pokuty i nawrócenia, wiernym posypywane są głowy popiołem. W katedrze wrocławskiej Eucharystii przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski.

Niedziela wrocławska 9/2026, str. I

[ TEMATY ]

Wrocław

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Posypanie głów popiołem

Posypanie głów popiołem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W homilii abp Kupny zaznaczył, że Wielki Post to nie tylko zmiana w kalendarzu, ale czas zmiany i pracy nad sobą. Przywołał także osobę św. Karola de Foucauld i jego uczniów. – Zalecał, aby członkowie jego zgromadzenia podjęli ciągłą pracę nad sobą. Miała ona być ciągłym konfrontowaniem siebie z Chrystusem. Miała pobudzać współbraci do pytania, ile we mnie jest już Chrystusa, a ile jeszcze siebie samego – mówił abp Kupny, dodając: – W Wielkim Poście uświadamiamy sobie prawdę, że pracujemy nad sobą, aby działał w nas Chrystus.

Znak pokuty

Metropolita wrocławski nawiązał do gestu posypania głowy popiołem. – Jest to jeden z najbardziej wymownych znaków liturgii Kościoła. Popiół przypomina prawdę, że jesteśmy stworzeniami kruchymi, przemijajacymi, zależnymi od Boga. To także znak pokuty i dobrej woli kroczenia za Jezusem, który aż po upadku pod drzewem krzyża, niesie nam zbawienie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zacytowane zostały słowa, które wypowiada kapłan podczas posypania głów popiołem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” oraz „Z prochu powstałeś i prochem jesteś”. – Słowa te nie są groźbą, ale wezwaniem do przyjęcia prawdy, która zawsze wyzwala. Wielki Post zaczyna się od uznania, że nie zbawimy się sami. Nie wystarczy rozwój i sukces albo wewnętrzna religijność. Potrzebujemy Boga – tłumaczył metropolita.

Nawrócenie

Wracając do proroka Joela, abp Kupny zacytował: „Nawróćcie się do mnie, całym swoim sercem.” To Bóg pierwszy zabiera głos. Nawrócenie nie jest zmianą stylu życia dla samej zmiany, ale jest powrotem do Ojca – zaznaczył kaznodzieja, przywołując znak rozdarcia szaty, czyli znak żałoby. – Bóg mówi nam, że nie interesują go te gesty, ale interesuje Go nasze serce, bo tam dokonuje się prawdziwe nawrócenie. Czas Wielkiego Postu, to nie jest czas na poprawienie swojego wizerunku, ale jest to wezwanie, które ma przybliżyć do Boga – nauczał metropolita wrocławski.

Kaznodzieja wskazał, że Jezus potępia obłudę ludzi. Nauczał także, że modlitwa jest spotkaniem z Bogiem. Post uwalnia serce, a nie uzupełnia dietę, a jałmużna jest okazywaniem miłości. – Wielki Post jest dość długą drogą. Nie jest ona łatwa. Prowadzi przez pustynię, ale jest przejściem ku życiu. A człowiek może nabyć wrażliwości na Boga i człowieka – mówił abp Józef Kupny, podkreślając wagę spowiedzi. – To sakrament, gdzie Bóg nie jest sędzią, ale miłosiernym Ojcem. Niech Wielki Post będzie czasem prawdziwego nawrócenia, czasem powrotu do Boga, który jest łaskawy i miłosierny.

2026-02-25 07:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Służą najbardziej potrzebującym

W ludziach są duże pokłady dobra, trzeba tylko czasem pomóc im je odkryć. Ktoś mi ostatnio powiedział, że „dobro zawsze wraca, chociaż nie zawsze z tej samej strony”. – Miał rację – mówi s. Lucyna Vianeja Bielaszka, dyrektor DPS im. Świętej Rodziny we Wrocławiu.

Placówka mieści się w budynku przy ul. św. Marcina 10, który jest własnością Zgromadzenia Sióstr Świętej Rodziny. Jest to niewielki niepubliczny DPS, który na mocy umowy z miastem, zawieranej na okres 3 lat, dostaje dotacje na podstawową działalność bieżącą. – Wszystkie pozostałe wydatki, również związane z remontami i inwestycjami, są pokrywane ze środków własnych zgromadzenia lub pozyskiwane od darczyńców, którym serdecznie dziękujemy za okazane serce i dotychczasowe wsparcie – mówi siostra dyrektor.
CZYTAJ DALEJ

Przełożony Bractwa św. Piusa X: watykańskie sankcje nieważne u Boga

2026-07-20 14:15

[ TEMATY ]

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X

fsspx.news

Przed Bogiem takie potępienie nie może być ważne - napisał w liście do wiernych Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ks. Davide Pagliarani, opublikowanym 19 lipca, kilkanaście dni po święceniach czterech biskupów, dokonanych bez zgody i wbrew woli papieża. Konsekratorzy i przyjmujący święcenia znaleźli się tym samym w stanie ekskomuniki jako schizmatycy, co potwierdziła 2 lipca Dykasteria ds. Nauki Wiary dodając, że również duchowni należący do Bractwa znajdują się w schizmie, a sprawowany przez nich sakrament pokuty oraz asystowanie przy zawieraniu małżeństwa są nieważne. Na kary kościelne narażają się również wierni świeccy formalnie należący do Bractwa.

Przypominając w emocjonalnym opisie uroczystość święceń biskupich z 1 lipca, ks. Pagliarani wyznał, że „aż do ostatniego dnia” miał „nadzieję na gest życzliwości lub chociaż zwykłe zrozumienie ze strony Stolicy Apostolskiej”. „Ale sakry zostały potępione, a surowość nałożonych sankcji jest bezprecedensowa. Dotykają one nie tylko biskupów, ale także członków Bractwa. Dotknięci są nawet wierni. To potępienie, całkowicie niesprawiedliwe, stanowi ogromne upokorzenie dla ludzi, których jedynym celem jest obrona prawdziwej wiary i praca na rzecz zbawienia dusz. Chcę jednak, abyście wiedzieli, że to głębokie upokorzenie, które dotyka przede wszystkim członków Bractwa, ma w oczach Boga znaczenie, którego nie powinniście ignorować. Ostatecznie, te sakry zostały dokonane dla każdego z was, drodzy wierni. Wasze dusze są prawdziwym skarbem powierzonym Bractwu, tym, co ceni ono najbardziej. Każda dusza posiada nieskończoną wartość. Jeśli, aby zapewnić jej naukę prawdziwej wiary i sprawowanie prawdziwych sakramentów, musimy zapłacić cenę takiego upokorzenia, to jest to tego warte, bo dusza jest bezcenna. Święto Najświętszej Krwi Pańskiej, cena naszego zbawienia, dobitnie nam o tym przypomniało 1 lipca” - wskazał przełożony Bractwa.
CZYTAJ DALEJ

"Dzień dziecka ks. Jana Kaczkowskiego" - opowieść o miłości, empatii i godnym przeżywaniu życia mimo choroby

2026-07-21 09:11

[ TEMATY ]

Ks. Jan Kaczkowski

Mat.prasowy/TVP

"Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego" pokaże jednego z najbardziej niezwykłych polskich duchownych z perspektywy, której dotąd nie znaliśmy. Nowy dokument TVP powstał z prywatnych nagrań, niepublikowanych archiwaliów i wspomnień najbliższych, odsłaniając Kaczkowskiego nie tylko jako kapłana i twórcę puckiego hospicjum, ale też człowieka zmagającego się z chorobą, lękiem i własnymi słabościami.

Ksiądz Jan Kaczkowski – kapłan, społecznik i twórca puckiego hospicjum – dał się poznać jako altruista, pełen dystansu do siebie, charyzmy i humoru. W najnowszym dokumencie poznamy go bliżej: nie tylko jako osobę publiczną, ale przede wszystkim jako człowieka zmagającego się z własnymi słabościami, lękami i nieuleczalną chorobą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję