Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Odszedł kapłan wyjątkowy

Rozmodlony i zachęcający do modlitwy, zawsze pomocny, otwarty na problemy ludzi, chętny do rozmowy, wrażliwy na krzywdę i dotykające ludzi nieszczęścia – tak śp. ks. Romana Patyka wspominają parafianie.

Niedziela sosnowiecka 8/2026, str. V

Ewa Barczyk

Ks. Roman Patyk przez 12 lat był proboszczem parafii św. Marcina w Zadrożu

Ks. Roman Patyk przez 12 lat był proboszczem parafii św. Marcina w Zadrożu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W parafii św. Marcina w Zadrożu, gdzie przez ostatnie 12 lat pełnił posługę proboszcza, dał się poznać jako kapłan nieprzeciętny. Zmarł 9 lutego 2026 r. w 62. roku życia i 36. roku kapłaństwa. 13 lutego, podczas ceremonii pogrzebowej, a także w dniach ją poprzedzających, w modlitewnym skupieniu śp. ks. Romana Patyka żegnały tłumy wdzięcznych parafian i wiele osób, które spotkały na swojej drodze tego zawsze uśmiechniętego, pokornego, oddanego Bogu i ludziom księdza.

Z sercem na dłoni

– Odszedł cudowny, dobry człowiek, który swoją kapłańską posługę traktował jako autentyczną służbę w duchu Ewangelii – podkreślają pogrążeni w żałobie, poruszeni zbyt wczesną śmiercią swojego proboszcza parafianie z Zadroża i Milonek. – Ksiądz Roman dawał nam świadectwo prawdziwej wiary w codziennych sprawach – rozmodlony i zachęcający do modlitwy, zawsze pomocny, otwarty na problemy ludzi, chętny do rozmowy, wrażliwy na krzywdę i dotykające ludzi nieszczęścia. Bez proszenia pojawiał się tam, gdzie ktoś potrzebował wsparcia. A pomagać potrafił – z serca, dyskretnie, natychmiast, jak tylko zauważył lub dowiadywał się, że jest potrzeba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Potrafił cierpliwie wysłuchać każdego, nie tylko praktykujących katolików, ale także tych, którym z wiarą i Kościołem nie było po drodze. Nie oceniał nikogo, ale gorliwie się modlił. Często można go było zobaczyć spacerującego wokół kościoła z różańcem w ręku. Jak magnes przyciągał do siebie ludzi, którzy chcieli uczestniczyć w życiu parafii. Dbał o naszą świątynię i o wspólnoty parafialne, które działają aktywnie w Zadrożu – wspominają wierni.

– Jego drzwi nigdy nie były dla nas zamknięte, kiedy potrzebowaliśmy, zawsze miał dla nas czas, służąc radą, duchowym wsparciem. Nigdy nie narzekał, że jest zmęczony, odbierał telefon nawet późną porą, zawsze przywitał się i pytał, co słychać... Z ogromną pokorą prowadził wiernych do Pana Boga, gromadząc nas wokół ołtarza. Żegnamy go z ogromnym bólem, bo zostawia po sobie pustkę, którą trudno będzie zapełnić. Jesteśmy przekonani, że nasz ksiądz proboszcz, już tam, z lepszego świata, dalej będzie się troszczył o naszą parafię – mówią zasmuceni parafianie.

Pierwszy egzorcysta

Ksiądz Roman Patyk sprawował funkcję pierwszego egzorcysty w diecezji sosnowieckiej, którą w 2002 r. powierzył mu ówczesny biskup sosnowiecki Adam Śmigielski. W wywiadzie udzielonym wtedy Niedzieli ks. Roman wspominał, że do podjęcia przez niego posługi charyzmatycznej przyczyniła się pielgrzymka do Medjugorie w 1997 r. Odpowiadając na sugestię jednej z widzących, zaangażował się w pracę duchową z osobami, które były zagubione, potrzebowały wsparcia. Podczas modlitewnych czuwań pod jego przewodnictwem dochodziło do uzdrowień na ciele i duszy. Przez całe lata ks. Roman gromadził wokół ołtarza ludzi potrzebujących modlitwy charyzmatycznej. Na Mszach świętych o uzdrowienie duszy i ciała w kościele w Zadrożu tłumnie gromadzili się nie tylko miejscowi, ale także wielu przyjezdnych. Nie zabrakło ich też na modlitwie podczas ceremonii pogrzebowej, którą poprowadził biskup sosnowiecki Artur Ważny. Uczestników pogrzebu nie pomieściła spora parafialna świątynia, a kondukt żałobny odprowadzający ks. Romana Patyka na miejscowy cmentarz parafialny, gdzie spoczął w kapłańskim grobie, ciągnął się przez całą wieś.

2026-02-17 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystko, co ma wartość wieczną, dojrzewa z jedności z Chrystusem

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł wypowiada te słowa w samym środku sporu o Prawo, obrzezanie i wspólny stół. Stawką jest prawda Ewangelii. Apostoł mówi: „Przez Prawo umarłem dla Prawa, aby żyć dla Boga”. Prawo ujawnia grzech i nazywa go po imieniu. Pokazuje, że usprawiedliwienie jest darem i przychodzi od Boga. Paweł szanuje Prawo i zarazem wskazuje jego granicę. To właśnie Prawo doprowadziło go do uznania, że potrzebuje zbawczej śmierci Chrystusa. Dlatego zaraz dodaje: „Z Chrystusem zostałem współukrzyżowany”. Grecki czasownik synestaurōmai stoi w formie dokonanej i trwałej: oznacza stan, który pozostaje. Krzyż wszedł w samo centrum tożsamości apostoła i stał się nową miarą jego życia. „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. To jedno z najgłębszych zdań całego Pawła. Zachowuje ono osobę ucznia i otwiera ją na zamieszkanie Chrystusa. Apostoł nadal żyje „w ciele”, w zwyczajnej ludzkiej kruchości, lecz źródło tego życia bije w wierze w Syna Bożego. Greckie wyrażenie można rozumieć również jako udział w wierności Syna; oba odczytania prowadzą do tej samej prawdy. Uczeń stoi na darze Jezusa, „który umiłował mnie i wydał siebie za mnie”. Wiara wyrasta więc z osobistego doświadczenia bycia umiłowanym przez Ukrzyżowanego. Stąd rodzi się życie dla Boga.
CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Jolanta L. zeznawała w śledztwie ws. śmierci ks. Blachnickiego

2026-07-22 16:40

[ TEMATY ]

ks. Franciszek Blachnicki

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Jolanta L., która dawniej nosiła nazwisko Gontarczyk i według Instytutu Pamięci Narodowej w latach 80. w RFN wraz z mężem brała udział w inwigilacji ks. Franciszka Blachnickiego, zeznawała w środę w katowickim IPN jako świadek w śledztwie, w którym badane są okoliczności śmierci tego duchownego.

Ks. Blachnicki - założyciel Ruchu Światło-Życie – zmarł w 1987 r. w niemieckim Carlsbergu. Według ustaleń IPN został otruty.
CZYTAJ DALEJ

W odpust Apostołki Apostołów

2026-07-23 12:01

Parafia św. Marii Magdaleny w Poroninie, Robert Chowaniec

– Kościół pragnie jeszcze bardziej czerpać z pokładów mądrości i wrażliwości kobiet, z ich charyzmatów, by docierać z Dobrą Nowiną do dzisiejszego świata, w którym panuje tyle przemocy, niewrażliwości na los człowieka, ale także obojętności na najważniejsze sprawy Boże – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas sumy odpustowej w parafii św. Marii Magdaleny w Poroninie.

Na początku homilii kard. Stanisław Dziwisz zauważył, że charakterystyczną cechą Podhala jest to, że ze względu na swe piękno gości co roku rzesze rodaków i zagranicznych turystów, którzy w Tatrach „wypoczywają, nabierają sił do pracy, spotykając się z życzliwością gospodarzy, odkrywając i doceniając wartości, którymi ludzie tej ziemi kierują się w życiu”. Zaznaczył, że wśród tych wartości niewątpliwie zasadnicze miejsce zajmuje wiara i przywiązanie do Chrystusowego Kościoła, a także rodzina i pracowitość. – Trzeba te wartości umacniać i pogłębiać, przekazując je młodemu pokoleniu – podkreślił metropolita krakowski senior.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję