Reklama

Niedziela Przemyska

Trochę lepszy świat

To było nie tylko piękne. To było wybitne – podsumowała podczas podziękowań jedna z zaproszonych osób.

Niedziela przemyska 7/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Sanok

Joanna Kowalska

Scenografia i kostiumy zachwyciły publiczność

Scenografia i kostiumy zachwyciły publiczność

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stowarzyszenie „Rozpaleni Duchem”, pod wodzą ks. Dominika Długosza, zaprezentowało w Sanockim Domu Kultury musical Piękna i Bestia. Przedstawienie można zrecenzować dwoma słowami: piękne i perfekcyjne. Publiczność najbardziej zauroczył poziom i rozmach widowiska, przypominającego broadwayowskie produkcje: 85 artystów w finałowej scenie, niezwykłej urody kostiumy i rekwizyty, dynamiczna przestrzeń tworzona przez multimedia, światło i dźwięk, a przede wszystkim znakomicie przygotowani wokaliści, aktorzy, tancerze.

„O” jak oryginalny

Miało się wrażenie, że na scenie doszło do jakiejś niezwykłej kumulacji talentu, pasji, marzeń i pracy ludzi, którzy kochają śpiew, muzykę, taniec, tworzenie. Publiczność to doceniła, nagradzając artystów najpierw skupieniem i żywymi reakcjami podczas spektaklu, a potem owacjami. – To było nie tylko piękne. To było wybitne – podsumowała podczas podziękowań jedna z zaproszonych osób, dodając, że z takim doświadczeniem i przedsięwzięciem mieliśmy do czynienia chyba po raz pierwszy w Sanoku. W tym miejscu warto dodać, że nie byłoby czterech spektakli w SDK, gdyby nie mecenat Orlenu – tu niskie ukłony dla ludzi, którzy wiedzą, jak ważna jest kultura i sztuka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Francuska baśń z XVIII wieku Piękna i Bestia weszła do światowego obiegu i popkultury za sprawą animacji Disneya sprzed ponad dwóch dekad. Film nominowano do Oscara, a świat zachwycił się muzyką i piosenkami skomponowanymi przez Alana Menkena. W 2017 r. powstała filmowa wersja musicalu. Baśń opowiada o młodym księciu, który za pychę i brak serca został zamieniony przez czarodziejkę w bestię, a jego dworzanie w przedmioty. Tylko odwzajemniona miłość może zdjąć zły urok. I to właśnie miłość, uosobieniem której jest urodziwa i dobra Bella, stanowi osnowę tej historii.

Sanocka wersja Pięknej i Bestii jest wierna wzorcowi, a jednocześnie oryginalna dzięki autorskiemu scenariuszowi. Napisał go ks. Dominik Długosz, przy wsparciu Katarzyny Nycz i Eweliny Giby. Ksiądz Dominik wprowadził do sztuki wiele nowych elementów, m.in. postaci obrazujące emocje towarzyszące bohaterom: Życzliwość, Przyjaźń, Radość, Złośliwość, Smutek, Strach, Pogarda, które – niczym wytrawny psycholog – pokazują wpływ dobrych i złych uczuć na ludzkie zachowania i wybory.

Miłość z kolei – która jest głównym bohaterem opowieści – przybrała postać trzech kobiet: dziewczynki, nastolatki i dorosłej. Pojawiają się one na scenie w miarę, jak rozwija się i dojrzewa uczucie między Bellą a Bestią. A że miłość najpiękniej i najprawdziwiej opisuje słowo Boże, w tekście przywoływane są cytaty i odniesienia do Ewangelii, która jest podwaliną naszej cywilizacji i kodu kulturowego. – Miłość to najważniejsze przykazanie, które pozostawił nam Jezus. Miłość przezwycięża wszelkie zło – podkreśla ks. Dominik. Twórcy nie ukrywają, że właśnie przez dobre słowo i treści chcieli dotrzeć do serc widzów i w ten sposób ewangelizować, czyli głosić Dobrą Nowinę.

„W” – jak wytrwały

Reklama

Praca nad tym niezwykłym spektaklem trwała kilka miesięcy. Do zespołu dołączyli stali współpracownicy, którzy wcześniej brali udział w projektach stowarzyszenia i ks. Dominika: koncertach Rozpaleni w Duchu czy musicalu Dziewczynka z zapałkami. Pojawiły się też nowe osoby z naboru, wolontariusze, młodzież, kilkuletnie maluchy, dorośli. Blisko setka osób, a właściwie osobowości, bo przecież każdy członek tego zespołu jest kimś wyjątkowym. – Działamy tutaj rodzinnie od trzech lat. Nasz syn Szymek wystąpił na scenie, kiedy miał trzy lata, a córka Ola jako pięciolatka – relacjonuje mama Agnieszka Cybuch.

Do zespołu dołączyli też profesjonaliści m.in. Klaudia Kukla i Paweł Goliński, którzy razem z ks. Dominikiem czuwali nad stroną wokalną i muzyczną przedstawienia. Oprócz prób odbywały się też warsztaty śpiewu, tańca i gry aktorskiej. – Udział w musicalu to dla mnie niezwykłe doświadczenie, pełne radości, rozwoju i nowych wyzwań. Zagrałem rolę Świecznika – rolę wyjątkową, barwną i dającą ogromne możliwości aktorskie. Przygotowując się do niej, nauczyłem się nie tylko techniki gry, ale też wyrażania emocji, pracy z ciałem i głosem. Z każdą próbą odkrywałem w sobie coś nowego i rozwijałem swoją pasję – opowiada Jarek Zgłobicki.

„P” jak perfekcyjny

Reklama

Warto podkreślić, że każdy element widowiska jest przemyślany i wykonany z troską o najdrobniejsze szczegóły. Od scenariusza, po kostiumy, dekoracje, rekwizyty, charakteryzację. Ciekawe, kto wymyślił i uszył połyskliwą, zieloną sukienkę dla Róży, która gubi płatki z czerwonego filcu albo zaprojektował kreację Radości – lekką, kolorową, mieniącą się w świetle reflektorów? Czyim dziełem jest cudaczna roweromaszyna, którą taszczy Maurycy, ojciec Belli? Kto ucharakteryzował postaci, zainstalował światełka w sukienkach Świeczek, uzyskując nieziemski efekt? Komu przyszedł do głowy pomysł, w jaki sposób przedstawić sprzęty: Świecznik, Szafę, Czajnik, Dywan, Wieszak? Jak powstawały obrazy multimedialne, będące świetnym uzupełnieniem dekoracji, nadające scenom dynamizm i głębię? – Najpierw ks. Dominik miał to wszystko w głowie, cały spektakl, a potem dołączały różne osoby dokładające swoje cegiełki – kwituje z uśmiechem wielomiesięczną harówkę i nieprzespane noce, szczególnie pomysłodawcy musicalu, Ewelina Giba.

„T” jak utalentowany

Główne role w spektaklu zagrali: zjawiskowa Sara Niemczyk jako Bella i Paweł Łoskot jako Bestia. Młodzi soliści udźwignęli swoje role, umiejętnie pokazali rodzące się między nimi uczucie i wewnętrzną przemianę. Wspólny taniec i finałowy utwór Piękna i Bestia – już po zdjęciu zaklęcia z Bestii, która zamieniła się w przystojnego księcia – były zwieńczeniem widowiska w iście filmowym stylu.

Nie sposób pominąć też bohaterów drugiego planu: aktorów, wokalistów, tancerzy. Przygotowanych, zaangażowanych, świadome budujących swoje role, nauczonych pracy w zespole, gdzie jeden za wszystkich i wszyscy za jednego. Na szczególne wyróżnienie zasługują Szafa i Dywan, którzy zabłysnęli prawdziwym talentem komediowym i rozbawiali publiczność zabawnymi wstawkami, tworząc spektakl w spektaklu.

„W” jak wspólnota

Twórcom Pięknej i Bestii udało się nie tylko stworzyć piękne, profesjonalne przedstawienie z przesłaniem. Wartością dodaną do tego projektu jest zbudowanie zespołu, który połączył ludzi w różnym wieku potrafiących ze sobą pracować, tworzyć, podejmować wysiłek i odpowiedzialność. Przy okazji udało się zintegrować lokalne środowisko, rodziny, instytucje. Słowem, zbudować wspólnotę i trochę lepszy świat. I o to chyba chodzi w życiu i w sztuce. Projekt jest finansowany w ramach Kulturalnego Orlenu, który jest organizowany przez Orlen S.A. i Fundację Orlen im. Ignacego Łukasiewicza. Twórcy spektaklu: ks. Dominik Długosz, Ewelina Giba, Katarzyna Nycz.

2026-02-10 14:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dni Kultury Chrześcijańskiej w Sanoku

Niedziela przemyska 29/2023, str. III

[ TEMATY ]

Sanok

Damian Hyjek

Pięknie było tam być i widzieć to wszystko

Pięknie było tam być i widzieć to wszystko

W weekend, 16 -18 czerwca na sanockim rynku miało miejsce szczególne wydarzenie – Dni Kultury Chrześcijańskiej – Strefa Mocy & Piknik Rodzinny.

Pomysłodawcom wydarzenia, przyświecała idea wyjścia chrześcijaństwa na zewnątrz zza murów kościołów i tzw. niedzielnej pobożności – w zwykłą, ludzką codzienność i pokazanie wiary od innej strony – takiej, która łączy ludzi, buduje relacje z Bogiem, przynosi nadzieję i radość, wiary, która nie jest nudna!
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Leon XIV odprawił Mszę św.

2026-10-14 20:12

[ TEMATY ]

Watykan

PAP

Dziś po południu papież odprawił Mszę świętą, nie w kaplicy szpitala Gemelli, która jest obecnie remontowana, lecz w sali na 10. piętrze, przygotowanej specjalnie na tę okazję - dowiaduje się KAI ze źródeł watykańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję