W kawiarence parafialnej ‚Przystań” działającej na przeciwko żywieckiej konkatedry 29 stycznia odbył się wernisaż wystawy „Żywieckie kościoły – skarby sztuki sakralnej”. W trakcie spotkania jej autor Grzegorz Szczepaniak zaprezentował zdjęcia świątyń, obrazów, rzeźb, posiadających zarówno walory artystyczne, jak i niebanalną historię. Wraz z nimi przybliżone zostały sylwetki ich twórców, począwszy od Jana Chwieruta, Jana Kazimierza Olpińskiego czy Wiktora Zina. Profesor znany z telewizyjnej produkcji „Piórkiem i węglem” to autor ołtarza głównego oraz drogi krzyżowej w kościele w Sporyszu, J.K. Olpiński to twórca polichromii w kaplicy Serce Pana Jezusa i obrazu kościoła Świętego Krzyża, który w 1913 r. Habsburgowie otrzymali jako prezent ślubny od magistratu i władz powiatowych, z kolei J. Chwierut znany jest z polichromii św. Franciszka zlokalizowanej na zewnętrznej ścianie kaplicy Komorowskich. – Zdjęcia, które zaprezentowałem, to pochodna pracy nad książką „Żywieckie kościoły. Ludzie, miejsca, historie”. Nie wszystkie się tam zmieściły. Niektóre z nich można więc oglądać na wystawie, inne zostały zaprezentowane w formie prezentacji multimedialnej na wernisażu tłumaczy G. Szczepaniak. Przestrzeń kawiarenki wypełniły fotografie wydrukowane na płótnie w trzech wymiarach, z których największy to 60 x 90 cm. – Niektóre kadry wymagały użycia obiektywu 400 mm ustawionego na statywie. Dotyczyło to osadzonego na belce tęczowej gotyckiego krzyża, który zbliżyłem, stojąc 10 m od niego na chórze. Tak dokładne zdjęcia pozwalają dostrzec, jakie wokół siebie mamy perełki sztuki – mówi G. Szczepaniak. W wernisażu uczestniczyło ok. 50 osób, wśród których obecnie był ks. Grzegorz Gruszecki, proboszcz parafii Narodzenia NMP. Zebrani zostali zaproszeni do quizu, w trakcie którego mogli wykazać się spostrzegawczością i wiedzą na temat lokalnych zabytków. Wystawa została zorganizowana pod auspicjami Żywieckiego Klubu Fotograficznego PTTK, które od momentu powstania kawiarenki „Przystań” systematycznie prezentuje w jej wnętrzach prace swoich przedstawicieli. Po raz pierwszy miało to miejsce 28 marca 2019 r. Wernisaż G. Szczepaniaka jest 40 w historii wzajemnej współpracy.
Diecezja Bielsko-Żywiecka nie otrzymała od Stolicy Apostolskiej żadnych oficjalnych informacji dotyczących rozpoczęcia postępowania wobec bp. Tadeusza Rakoczego w sprawie zasygnalizowanych zaniedbań w prowadzeniu spraw o nadużycie seksualne na szkodę osób małoletnich ze strony osoby duchownej - brzmi przesłane KAI oświadczenie bielsko-żywieckiej kurii biskupiej.
Oświadczenie odnosi się do informacji, które pojawiły się w czwartek w mediach. Dotyczyć one mają zaniedbań ze strony bp. seniora Tadeusza Rakoczego, który kilkanaście lat temu nie przeprowadził kościelnego dochodzenia w sprawie molestowania w dzieciństwie ministranta przez jednego z duchownych. Bp Rakoczy miał spotkać się z dorosłym już mężczyzną dwa razy i wysłuchać go, nie podejmując jednak żadnych działań. Ksiądz, który skrzywdził chłopca, wkrótce wykorzystał kolejne dziecko. Zareagował na to dopiero następca bp. Rakoczego - bp Roman Pindel, który zlecił dochodzenie. Obecnie na polecenie Stolicy Apostolskiej sprawą ma się zajmować metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.
Św. Aleksy Wyznawca był rzymianinem z bardzo zamożnej rodziny rzymskich patrycjuszów. Jego dom rodzinny znajdował się na Awentynie.
W dniu swego ślubu z Famijaną potajemnie udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Jego żona, podobnie jak on, złożyła ślub dziewictwa. W Edessie był żebrakiem. Żył tam z jałmużny. Powrócił do Rzymu po 17 latach tułaczki.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Proboszcz założył kilkanaście budek lęgowych, aby ratować i wspierać jerzyki. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.