Duchowo
W Wietnamie katolicy oddają się Ng?m Mua Chay, czyli wielkopostnej medytacji. To nabożeństwo, które powstało wraz z przybyciem tam jezuitów. Wywodzi się z XVII-wiecznych pieśni, które stanowiły refleksję nad męką Pana Jezusa i żalami Jego Matki. Odprawia się je w każdy piątek Wielkiego Postu, a w Wielkim Tygodniu – każdego wieczoru. Jest wezwaniem do pokuty i zatrzymania się nad swoim życiem.
Pielgrzymki do kościołów stacyjnych (znane w skromniejszej formie i w Polsce) to domena Wiecznego Miasta. Każdy dzień Wielkiego Postu ma przyporządkowaną mu jedną z najstarszych i najważniejszych świątyń Rzymu. Dawnymi czasy w kościołach stacyjnych spotykały się dwie procesje – wiernych i papieża z duchowieństwem. I tak np. w Bazylice św. Sabiny na Awentynie papież zazwyczaj sprawuje liturgię Środy Popielcowej, a w Bazylice św. Jana na Lateranie – liturgię Wielkiej Soboty.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Niezwykłą tradycją wielkopostną mogą się poszczycić Meksykanie. Budują oni ołtarze na cześć Matki Bożej Bolesnej. Czczą w ten sposób Jej siedem boleści, m.in. proroctwo Symeona, poszukiwanie 12-letniego Jezusa, spotkanie Jezusa dźwigającego krzyż czy zdjęcie Ciała Jezusa z krzyża i złożenie na kolanach Matki. W ołtarzach są świece (znak Chrystusa i symbol czuwania), gorzkie pomarańcze (znak goryczy i cierpienia), kiełkujące ziarna (symbol odrodzenia) i kolorowa woda (symbolizuje łzy Maryi).
Tradycyjnie
Reklama
W hiszpańskiej Katalonii wraz z nastaniem Środy Popielcowej na arenę wkracza Vella Quaresma – Staruszka Wielkopostna. To grafika, która przedstawia pomarszczoną kobietę z siedmioma nogami i dorszem oraz koszem warzyw w ręku. Liczba nóg odnosi się do sześciu tygodni Wielkiego Postu i Niedzieli Zmartwychwstania, co niedzielę staruszka traci jedną nogę. Specjały w jej rękach mają z kolei przypominać o abstynencji od mięsa. Na koniec Vella Quaresma zostaje symbolicznie spalona i ogłasza się zakończenie czasu pokuty.
Dość zabawny zwyczaj istnieje w Niemczech. W Środę Popielcową miłośnicy karnawału opłakują jego zakończenie i myją portfele – puste po karnawałowej rozrzutności. W strojach żałobnych – z cylindrem i frakiem – stają przy miejskich fontannach i mają nadzieję, że wkrótce portfele znów będą pełne.
Kulinarnie
Czas wielkopostny od wieków związany jest z umartwianiem nie tylko ducha, ale i ciała. Dawnymi czasy nasze babcie przed Środą Popielcową czyściły garnki, żeby nie została na nich ani odrobina tłuszczu – ten był zakazany aż do Wielkanocy. Jedną z tradycji, odpowiadającą również na ascetyczne wymogi kulinarne, jest wypiekanie precli. Ich skład jest oparty na wodzie i mące, idealnie wpisuje się więc w 40 dni postu. Kształt precla przypomina skrzyżowane do modlitwy ręce na piersiach, a trzy otwory nawiązują do Trójcy Świętej. Precle miały więc przypominać o modlitwie, a dzieci otrzymywały je za dobre zachowanie. Nie do końca wiadomo, skąd się ten zwyczaj wziął – jedni wiążą go z chrześcijanami w Rzymie już w IV wieku, inni – z kulturą niemiecką.
Meksyk z kolei ma danie pełne symboliki – to capirotada. Łączy ona tradycje Azteków z tradycjami przybyłych tu Hiszpanów. Przez wieki zmieniały się składniki capirotady – od ostrych (z resztek pozostałych po karnawale) ku słodkości. Zazwyczaj składa się ona z tradycyjnego meksykańskiego słonego chlebka moczonego w ciepłym syropie z cukru trzcinowego, goździków i pałeczek cynamonu. Urozmaicać ją można orzechami, suszonymi owocami i dojrzewającym serem. Chleb ma symbolizować Ciało Chrystusa, syrop – Jego krew, pałeczki cynamonu – krzyż, goździki – gwoździe, a roztopiony ser – całun.eMKa
