Reklama

Niedziela w Warszawie

Umieć być bratem

O tym, jak odnaleźć Boga w sercu Warszawy, modlitwie, która – choć oschła – może być najbardziej owocna i ciszy, której coraz bardziej szukamy, z br. Jakubem Popowiczem rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 5/2026, str. I-II

[ TEMATY ]

Warszawa

Marta Kortas

Br. Jakub (Czesław) Popowicz

Br. Jakub (Czesław) Popowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Jak się żyje osobie konsekrowanej w sercu wielkiego miasta, jakim jest Warszawa?

Br. Jakub Popowicz: To zależy od charyzmatu zgromadzenia. Jeżeli to był mnich, który wstępował do wspólnoty, która jest na wsi, jak np. trapiści czy benedyktyni, to na pewno byłoby mu trochę trudniej odnaleźć się w wielkomiejskiej metropolii.

A mnichowi z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jest łatwiej. Nasze trzy duchowe filary, które są wpisane również naszą nazwę, mają odniesienie do miasta. Najpierw to relacja do Boga, która jest wyrażona w słowach „wspólnoty monastyczne”, czyli sam przed Bogiem, z Bogiem i dla Boga. Także wspólnota, czyli życie braterskie, które jest bardzo ważne. Wreszcie trzecie odniesienie do miasta w nazwie „Jerozolimskie”. Spotykamy miasto przede wszystkim przez pracę i liturgię. O ile to jest możliwe, także spotkanie z miastem jest wpisane więc w nasz charyzmat.

Warszawa to nie pierwsza metropolia, w której Brat posługuje. Jakie miasta były wcześniej?

Reklama

Przez moje 24 lata we Wspólnotach Jerozolimskich posługiwałem najpierw w Strasburgu, później w Brukseli, następnie zostałem przełożonym w Montrealu. Warszawa jest więc największym z miast, gdzie byłem. Nosimy nasze miasto w modlitwie, a miasto nosi nas również w swojej w swojej modlitwie i to daje nam okazję do tego, żeby się za nie modlić – z miastem i dla miasta.

Czy w wielkomiejskim pędzie da się odnaleźć Boga?

Myślę, że tak – przede wszystkim przez naszą uważność.

W czym może się ona wyrażać?

Staram się, żeby jak już coś robię czy spotykam ludzi, to dawać czas. To jest np. posługa w naszym konfesjonale czy rozmowy duchowe. Wtedy ludzie mogą przyjść i spokojnie porozmawiać. Dajemy ludziom czas, żeby mogli nawet przy okazji spowiedzi przy rozmowy duchowej otworzyć się, bez pośpiechu. Pomaga w tym również liturgia, jakby spowalnia nasz pośpiech i modlitwa chociażby pół godziny w ciszy przed Nieszporami czy przed Jutrznią rano jednak sprawia, że pewne rzeczy porządkują się i właściwie ustawiają w naszym wnętrzu.

Jak wygląda Brata zwykły dzień?

Reklama

Wstaję przed 6.00, ponieważ wtedy otwieramy kościół w tygodniu, a w soboty i niedziele o 7.00. Jesteśmy na modlitwie już po godz. 6.00. W zasadzie wszyscy mamy taki sam rytm poranny i pierwszą godzinę czy nawet do półtorej godziny oddajemy Panu, a później po Jutrzni jest śniadanie i praca. Ja zajmuję się naszą fundacją, która troszczy się o kościół i jego wystrój, mamy u nas szkołę ikon oraz sklepik. Robię również zakupy i przygotowuję posiłki dla braci. Później jest modlitwa w ciągu dnia i obiad, czas na rekreację i wieczorem o 17.30 spotykamy się na pół godziny modlitwy w ciszy, o 18.00 mamy Nieszpory, po nich Mszę św. i wieczorem – w czwartki – spowiadam od 20.00 do 22.00. Czasami jest kapituła, czyli spotkanie braci, żeby pochylić się albo nad sprawami instytutu, wspólnoty albo innymi. Uczestniczę również w spotkaniach grupy wspólnoty rodzin, która tu się gromadzi.

Ile osób liczy wspólnota Braci w Warszawie?

Warszawska wspólnota jest jedyną w Polsce i liczy obecnie trzech braci. Mamy też jednego brata, który wybrał drogę bardziej pustelniczą i żyje w pustelni na Podlasiu. A ogólnie na świecie jest nas trzydziestu, więc mamy bardzo bliskie, w pewnym sensie rodzinne relacje.

Fundamentem relacji człowieka z Bogiem jest modlitwa. Jaka powinna być, aby najbardziej się Bogu podobała?

Myślę, że to jedynie Bóg ocenia naszą modlitwę. Wielu mistrzów życia duchowego podkreślało, że najbardziej się podoba Bogu ta nasza modlitwa, kiedy nie odczuwamy na niej żadnej pociechy duchowej i myślimy, że nie dociera ona do Boga. I bywa też zupełnie odwrotnie, gdy jesteśmy tak zachwyceni naszą modlitwą, że zapominamy w niej o Bogu, a myślimy jedynie o sobie i naszych odczuciach. Często np. przy codziennych czynnościach, jak robienie posiłków, nasza modlitwa jest najbardziej prawdziwa. Nie skupiamy się wtedy na sobie, jak może zdarzyć się podczas modlitwy i jesteśmy wolni od koncentracji na tym, jak nasza modlitwa powinna wyglądać.

Trudno modlić się w ciszy, zwłaszcza żyjąc w pobliżu stadionu?

Reklama

Sądzę, że coraz bardziej skupienia i ciszy szukamy. U nas jednak więcej ludzi przychodzi na adorację w ciszy niż na naszą modlitwę śpiewaną. Nie mamy o to żadnych pretensji. Natomiast widać, że po prostu modlitwa w ciszy czy medytacja dzisiaj przyciąga dużo ludzi. Może to również pewien wyrzut, że gdzieś w Kościele trochę żeśmy to zagubili? W naszym kościele mamy adorację nieustanną. Widzimy, że największa frekwencja jest właśnie między 20.00 a 22.00. W naszej religijności musimy szukać też życia z rytmem miasta.

Kibice zaglądają do kościoła?

Tak, oczywiście. Widzimy, że z szalikami wchodzą, żeby zobaczyć, co tu jest, bo jednak nie wszyscy jeszcze się zorientowali, że tu jest kościół, dlatego, że w czasie Powstania Warszawskiego mieścił się tu szpital powstańczy. Nigdy nie było ze strony kibiców Legii żadnych wybryków czy problemów. Pamiętają, że to jest miejsce z tradycjami. Gdy są rocznice, to zawsze nasz malutki pomnik przed kościołem jest przystrojony brawami klubowymi, palą się lampiony. Te chwile zadumy skłaniają ich również do refleksji duchowej.

Co Brata najbardziej umacnia na drodze życia konsekrowanego? Skąd czerpie Brat siły ducha?

Z jednej strony przede wszystkim z życia modlitwy. To jest najważniejsze, Ale z drugiej strony również z życia braterskiego. Różnie to wygląda w różnych wspólnotach, w różnych miejscach, ale ja przez ponad 20 lat życia we Wspólnotach Jerozolimskich nigdy nie byłem zawiedziony. To zawsze nas podtrzymuje, bo jeśli jeden np. gorzej się czuje, to zawsze może liczyć na drugiego. Jest to owocem dobrze przeżywanego życia braterskiego, które na pewno kosztuje. To pewien wydatek energii, który się opłaca i który też nas umacnia, bo druga osoba jest obrazem Boga i jest nam dana po to, żeby nas nieść, ale my również musimy coś włożyć i dać z siebie, aby umieć być dla drugiego bratem.

Br. Jakub (Czesław) PopowiczNależy do Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich, mieszka w klasztorze przy Łazienkowskiej 14 w Warszawie, wcześniej był kapłanem diecezjalnym w swojej rodzinnej diecezji opolskiej

2026-01-27 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Symboliczny grób prezydenta Starzyńskiego

Niedziela warszawska 44/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Warszawa

II wojna światowa

Stefan Starzyński

Wikipedia

Prezydent Stefan Starzyński (1893-1939)

Prezydent Stefan Starzyński (1893-1939)

Nie opuścił Warszawy z rządem. Nie uciekł ze stolicy przed kapitulacją, a potem został na Pawiaku. Zapłacił najwyższą cenę. Dopiero w XXI wieku dowiedzieliśmy się, kiedy został zamordowany. Gdzie są jego doczesne szczątki, nie wiemy do dziś.

Początek listopada to czas wyjątkowy. W tym roku szczególnie, gdyż z powodu koronawirusa nie wszyscy będą mogli razem modlić się nad grobami przodków. Ale może dzięki temu doświadczeniu lepiej zrozumiemy tych, którzy przez całe życie zapalają znicze jedynie na symbolicznych grobach. W stolicy najbardziej znany taki grób przypomina o bohaterskim prezydencie Stefanie Starzyńskim.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Zmarł ks. infuat Jan Sobczak

2026-06-03 10:50

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Zmarły ksiądz infułat Jan Sobczak

Zmarły ksiądz infułat Jan Sobczak

W dniu 3 czerwca w wieku 99 lat odszedł do wieczności ksiądz infuat Jan Sobczak - budowniczy i długoletni proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusowego na Retkini oraz inicjator powstania i budowy innych retkińskich parafii.

Ksiądz infułat Jan Sobczak był najstarszym kapłanem Archidiecezji Łódzkiej wyświęconym na kapłana 14 czerwca 1953 roku. Był magistrem teologii ATK, kanonikiem seniorem Archikatedralnej Kapituły Łódzkiej (od 20 kwietnia 1986 roku), kapelanem Jego Świątobliwości (15 XII 1986), prałatem Jego Świątobliwości (6 XII 1992), protonatariuszem apostolskim (5 IV 2000). Po przejściu na emeryturę pozostał w swojej parafii Najświętszego Serca Jezusowego, posługując miejscowej wspólnocie dopóki starczyło mu sił. W ostatnich miesiącach przebywał w Domu Księży Emerytów Archidiecezji Łódzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV wyruszy do Hiszpanii. Oczekiwania są ogromne

2026-06-03 19:14

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Od 6 do 12 czerwca Papież będzie przebywać w Hiszpanii

Od 6 do 12 czerwca Papież będzie przebywać w Hiszpanii

Nie ma co ukrywać, oczekiwanie jest ogromne, a tematy liczne – tak dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni określił podczas konferencji prasowej nastroje przed czwartą zagraniczną podróżą apostolską Leona XIV. Od 6 do 12 czerwca Papież będzie przebywać w Hiszpanii, gdzie odwiedzi Madryt, Barcelonę oraz Wyspy Kanaryjskie, poświęci wieżę na Bazylice Gaudiego, wygłosi przemowę w parlamencie.

Tematy, które Papież podejmie w swoich 22 przemówieniach oraz spotkaniach w Hiszpanii, to m.in pokój, rozbrojenie, jedność, młodzież, kultura, nowe technologie, migracje, a także zachęta skierowana do Kościoła, który ma jeszcze wiele do powiedzenia na różnych poziomach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję