Reklama

Kultura

Reforma? Bez paniki

Wraz z nadejściem nowego roku czeka nas szereg zmian w polskiej ortografii.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W komunikacie z 10 maja 2024 r. Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN poinformowała o uchwaleniu zmian zasad ortografii, które wejdą w życie 1 stycznia 2026 r. W uzasadnieniu czytamy m.in., że zmiany te dotyczą wyłącznie tzw. konwencjonalnych zasad pisowni, a ich wprowadzenie będzie się wiązać z uproszczeniem i ujednoliceniem zapisów grup wyrazów i połączeń, ponadto znikną wyjątki i problematyczne przepisy, „których zastosowanie jest z różnych powodów problematyczne, np. wymaga od piszącego zbyt drobiazgowej analizy znaczeniowej tekstu”. Swoim działaniem RJP wyszła naprzeciw użytkownikom języka, którzy na co dzień tworzą uzus, i usankcjonowała część istniejących już w języku zapisów, które dotąd były uznawane za błędne. Ogólnie mówiąc – ma być po prostu łatwiej.

W załączniku do komunikatu, którego treść była trzykrotnie uaktualniana, zawartych jest jedenaście podpunktów, w których szczegółowo opisane są kolejne zmiany. Wszystkie zostały uwzględnione w dokumencie Zasady pisowni i interpunkcji polskiej (dostępnym na stronie RJP: rjp.pan.pl).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ponieważ Niedziela nie jest z gumy, nie możemy sobie pozwolić na dłuższe pochylenie się nad każdą ze zmian – trudno byłoby nawet przytoczyć komunikat RJP w pełnym brzmieniu – spróbujemy jednak pokrótce przybliżyć najważniejsze zagadnienia. Zaproponowane zmiany dla większej przejrzystości ułożyliśmy w kolejności nie takiej, jaką podała Rada, lecz według typów – ponieważ dotyczą one zasadniczo pisowni wielką i małą literą oraz łącznej i rozdzielnej.

Nazwy obiektów przestrzeni publicznej

Aleje od wielkiej litery, ale aleja już od małej. Pałac Staszica od wielkich, ale pałac Na Wodzie – właśnie tak. Gdzie tu sens...? Do tej pory w nazwach obiektów przestrzeni publicznej ich pierwsze człony traktowaliśmy jako nazwy gatunkowe (typu: ulica, pomnik, plac, park, cmentarz, zamek itp.), stąd mała litera. No, chyba że były w liczbie mnogiej (np. Bulwary Dietla) lub pierwszy człon stanowił część nazwy własnej – wówczas duża. Tylko skąd mieliśmy to wiedzieć? Teraz wszystkie pierwsze człony nazw tego typu – z wyjątkiem ulic! – będziemy pisać od wielkich liter: Cmentarz Rakowicki, Plac Zbawiciela, Zamek Książ.

Nazwy lokali usługowych i gastronomicznych

Podobnie jak powyżej rzecz się ma w przypadku nazw: restauracji, księgarń, zajazdów, pizzerii, teatrów, hoteli itp. Dotychczas w sytuacji gdy wyraz tego typu, choć wyglądający na gatunkowy, stanowi część nazwy własnej, zapisywaliśmy go od dużej litery, w przeciwnym wypadku – od małej, co w praktyce wymagało często drobiazgowej wiedzy i było trudne do rozstrzygnięcia. Teraz wszystkie człony wielowyrazowych nazw lokali usługowych i gastronomicznych, oprócz przyimków i spójników, będziemy zapisywać od wielkich liter: Kawiarnia Literacka, Kino Charlie, Teatr Wielki.

Nazwy komet

Reklama

Tutaj krótko: dotąd słowo kometa występujące przed właściwą nazwą zapisywaliśmy od małej litery (jako nazwę gatunkową), teraz będziemy zapisywać je od dużej – jak nazwy gwiazd, planetoid, księżyców itd. Czyli: już nie *kometa Halleya, a Kometa Halleya.

Mieszkańcy miast i dzielnic + nazwy etniczne

Gdy mowa o mieszkańcu Częstochowy, dotąd pisaliśmy: częstochowianin. Mieszkaniec regionu był już Częstochowianinem. Nazwy mieszkańców: kontynentów, państw i regionów zapisywaliśmy do tej pory od wielkich liter, z kolei nazwy mieszkańców miast, wsi czy osiedli, czyli mniejszych jednostek – od małej. Teraz wszyscy, jak jeden, będą się pisać od wielkich liter, a zatem Częstochowianin będzie oznaczał mieszkańca zarówno miasta, jak i całego regionu. O tym, jak rozumieć tę przynależność, będzie decydował w tekście kontekst. Gorzej, jeśli go zabraknie.

Swoją uchwałą RJP wprowadziła także alternatywny zapis (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych typu: angol/Angol, żabojad/Żabojad, makaroniarz/Makaroniarz. Odtąd obowiązuje więc pełna dowolność, byle konsekwentnie w obrębie jednego tekstu.

Przymiotniki od nazw osobowych

Reklama

Mazurek Chopinowski to utwór autorstwa Fryderyka Chopina czy raczej wykonany w jego stylu? Dotychczas o rozstrzygnięciu tego typu kwestii decydowała w tekście pisownia wielką lub małą literą: Chopinowski to „czyj”, chopinowski – „jaki”. Teraz przymiotniki tworzone od nazw osobowych, z końcówką -owski, będziemy pisać zawsze od małej litery, niezależnie od interpretacji – dzierżawczej czy jakościowej, stąd znów istotny będzie kontekst. Wyjątkiem, który zakłada pisownię alternatywną – od wielkiej lub małej litery – są przymiotniki tworzone od imion/nazwisk zakończone na: -owy, -in(-yn), -ów, np.: poezja miłoszowa lub poezja Miłoszowa. Takie zapisy spotyka się rzadziej, ale wciąż stosunkowo często.

Nazwy odznaczeń i tytułów honorowych

W tym przypadku obowiązywały dotąd zasady analogiczne do nazw geograficznych: jeśli drugi człon, występujący najczęściej w mianowniku, jest uznawany za samodzielny (np. Nike), wyraz stojący przed nim – typu nagroda, medal, order itp. – zapisywaliśmy od małej litery (czyli: nagroda Nike). Co innego z dopełniaczem – gdy nazwa odznaczenia czy tytułu ma właśnie taką postać, zapisywaliśmy: Nagroda Nobla, Śląska Nagroda Jakości. Od 1 stycznia wszystkie człony takich nazw będziemy zapisywać od wielkich liter i nie trzeba już będzie się zastanawiać, co jest nazwą gatunkową, a co własną – a zatem: Nagroda Nike.

Nazwy wytworów przemysłowych

„Piję colę w swoim żółtym fiacie uno” – taka pisownia obowiązywała dotychczas. Konkretny produkt danej marki = zapis małą literą. Teraz będziemy pijać Colę w Fiacie Uno, bo wielką literą będziemy zapisywać nazwy nie tylko „firm, marek i modeli wyrobów przemysłowych, ale także pojedynczych egzemplarzy tych wyrobów”.

Tyle o pisowni wielką i małą literą. Kolejne zasady dotyczą pisowni łącznej i rozdzielnej.

Nie z imiesłowami odmiennymi

Reklama

Na początek przypomnijmy, czym jest imiesłów odmienny – to taki, który kończy się na: -ący, -ąca, -ące, -(o)ny. Imiesłowy przymiotnikowe, bo o nich mowa, z cząstką nie pisaliśmy dotąd zasadniczo łącznie, przy czym istniała także możliwość pisowni rozłącznej zależnej od interpretacji znaczeniowej: czasownikowej lub przymiotnikowej (np. człowiek nie żyjący w Polsce vs. człowiek nieżyjący od 10 lat). Rada Języka Polskiego postanowiła zlikwidować tę oboczność i odtąd nie będzie już zgody na „świadomą pisownię rozdzielną”.

Pół– w zestawieniach dwuczłonowych

Pisownia członu pół– sprawiała dotąd trochę kłopotu, bo jedynie poprawny był zapis zdań typu: Półprzytomny pół-Francuz półzawodowiec pół żartem, pół serio zwrócił się do pół Polaka, pół Włocha po półgodzinie. Czyli: z wyrazami pospolitymi od małej litery pół– pisaliśmy łącznie, z tymi od wielkiej – już z łącznikiem, a w zestawieniach dwóch słów z członem pół- oddzielaliśmy go od tych słów spacją, i to niezależnie od tego, czy zaczynały się one od małej, czy od wielkiej litery. Rada Języka Polskiego ułatwia nam zadanie i odtąd pół– pisać będziemy łącznie w wyrażeniach: półzabawa, półnauka; półżartem, półserio; półspał, półczuwał – czyli zarówno w przypadku pojedynczych wyrazów, których drugi człon nie jest pisany od wielkiej litery (w takim przypadku dalej obowiązuje pisownia z łącznikiem), jak i w zestawieniach dwuczłonowych. Znika zatem zasada, która mówi o oddzielnej pisowni cząstki pół– w zestawieniach; będziemy ją pisać łącznie z nazwami pospolitymi i z łącznikiem z nazwami własnymi.

Niby– i quasi-

Reklama

Do dziś zapisywaliśmy: niby-człowiek (ale nibynóżki), niby-demokratyczny, quasi-deficyt czy quasi-postępowy – cząstki niby– i quasi– zawsze z łącznikiem, chyba że mamy do czynienia z nazwami botanicznymi. Teraz to się zmieni – wspomniane cząstki staną się przedrostkami i zyskają tym samym przywileje przedrostków, będziemy więc pisać już tylko łącznie: nibyczłowiek, nibydemokratyczny, quasideficyt i quasipostępowy, a program do edycji tekstów nie będzie już mógł podkreślić nam tych słów na czerwono. Pisownia z łącznikiem zostaje zachowana dla przypadków, w których drugi człon jest wyrazem zapisywanym od wielkiej litery (niby-Europejczyk, quasi-Europejski) – tak jak w przypadku wszystkich innych przedrostków.

Nie z przymiotnikami i przysłówkami odprzymiotnikowymi w stopniu wyższym i najwyższym

Niemądry, nie mądrzejszy i nie najmądrzejszy (ale: najniemądrzejszy); niemądrze, nie mądrzej i nie najmądrzej – tak pisaliśmy dotąd. Od teraz z kolei we wszystkich takich połączeniach – cząstki nie z przymiotnikami i przysłówkami odprzymiotnikowymi, bez względu na kategorię stopnia – będziemy stosować pisownię łączną. To zmiana, do której będzie nam chyba najtrudniej przywyknąć, ale trzeba przyznać, że to duże ułatwienie. (Pamiętajmy przy tym, że pisownia nie z przysłówkami, które nie pochodzą od przymiotników, np. nie zawsze, pozostaje rozłączna).

Cząstki -by ze spójnikami

Reklama

Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała – to chyba najbardziej ikoniczny przykład mówiący o tym, z czym mamy do czynienia w powyższej zmianie. Dotąd toby pisaliśmy łącznie jako połączenie cząstki -by ze spójnikiem. Stosowanie tej zasady sprawiało dość duże problemy i chyba można nawet zaryzykować stwierdzenie, że czynili to tylko ludzie na co dzień mniej lub bardziej związani z poprawnością językową. Od 1 stycznia cząstki -bym, -byś, -by, -byśmy, -byście ze spójnikami będziemy zapisywać rozdzielnie, czyli de facto tak, jak podpowiada intuicja: Zastanawiam się, czy by nie pojechać w góry (dotąd: czyby). Pamiętajmy, że w mocy pozostaje przepis zawarty w Zasadach pisowni i interpunkcji polskiej, który mówi, że wyżej wymienione cząstki pisze się łącznie „w niektórych formach przypominających połączenie spójnika lub przysłówka z cząstką -by, ale mających status odrębnego wyrazu, np.:

aby, ażeby, byleby, chociażby, choćby, czyżby, gdyby, gdzieżby, iżby, jakby, jakoby, jakżeby, niby, niżby, żeby” oraz „w nierozdzielnych partykułach: jakby, niby, oby”.

Na koniec jeszcze słowo o pisowni wariantywnej.

Pisownia prefiksów

Dotąd poprawnie zapisalibyśmy: supersprawa, minispódniczka, megapromocja czy wegekanapka, choć nie wszystkim taki zapis wydawał się oczywisty. Używanie form tego typu wciąż będzie poprawne, ale sprawa cząstek typu super– stanie się o wiele prostsza, RJP wprowadziła bowiem możliwość „rozdzielnej pisowni z wyrazami zapisywanymi małą literą cząstek takich jak super-, ekstra-, eko-, wege-, mini-, maksi-, midi-, mega-, makro-, które mogą występować również jako samodzielne wyrazy, np. miniwieża lub mini wieża, bo jest możliwe: wieża (w rozmiarze) mini”.

Zasada ta stanowi uzupełnienie dotychczasowej zasady ogólnej, mówiącej o tym, że „przedrostki – rodzime i obce – pisze się łącznie z wyrazami zapisywanymi małą literą. Jeśli wyraz zaczyna się od wielkiej litery, po przedrostku stawia się łącznik, np. super-Europejczyk”.

Pary wyrazów równorzędnych

Dotychczas pisaliśmy: tuż-tuż – z łącznikiem, ale już bij zabij – ze spacją. Od 1 stycznia mamy dowolność – w parach wyrazów równorzędnych brzmiących podobnie lub identycznie i występujących zwykle razem dopuszczalna jest teraz pisownia w trzech wersjach: z łącznikiem (tuż-tuż; trzask-prask; łapu-capu), z przecinkiem (tuż, tuż; trzask, prask; łapu, capu) i rozdzielnie (tuż tuż; trzask prask; łapu capu). I tutaj znów – pamiętajmy, by w obrębie jednego tekstu trzymać się jednej ustalonej wersji. Za Zasadami pisowni i interpunkcji polskiej dodajmy, że „zasada ta odnosi się także do zestawień złożonych z większej liczby członów, np. bim-bam-bom; bim bam bom; bim, bam, bom”.

*

Profesor Jan Miodek zapytany w jednym z wywiadów o to, czy zmiany wprowadzone przez RJP stanowią rewolucję, odpowiedział: „Media donoszą o przewrocie, trzęsieniu ziemi i innych kataklizmach, ale spokojnie: żadnej rewolucji nie będzie. To tylko jedenaście zmian, które sprawią, że nasze życie stanie się prostsze. Chodzi w nich o to, by w ortografii czyhało na nas jak najmniej «haków»”. Pozostaje zatem po prostu się przyzwyczaić. I tyle!

2025-12-30 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie ma boga

Niedziela Ogólnopolska 29/2026, str. 53

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Liturgia Słowa nie przestaje mnie frapować. Znów znajduję w niej coś, co zwraca moją uwagę pod względem językowym.


Bardzo interesujący jest fragment otwierający dzisiejsze pierwsze czytanie. Chodzi o zdanie z Księgi Mądrości: „Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie osądziłeś niesprawiedliwie” (Mdr 12, 13).
W zdaniu tym kryją się co najmniej dwa językowe smaczki. Jeden z nich dotyczy frazy: nie osądziłeś niesprawiedliwie. Mamy tu dwa przeczenia – nie osądziłeś oraz niesprawiedliwie – a całość ma faktycznie wydźwięk pozytywny. Oznacza w istocie: osądziłeś sprawiedliwie. Można powiedzieć: minus i minus dają plus.
Kiedy piszemy w ten sposób, używamy konstrukcji bardziej zawiłej, którą odbiorca musi sobie „odpakować”, przetłumaczyć, sprowadzić do prostszej postaci. Strukturę taką lubią prawnicy i osoby, dla których ważna jest precyzja wypowiedzi, wszak nie zawsze można postawić znak równości między frazami: powiedział prawdę oraz nie powiedział nieprawdy. Takie ujęcie łagodzi wydźwięk wypowiedzi, bywa bardziej dyplomatyczne czy bezpieczne.
W retoryce i poezji wyróżnia się figurę o nazwie litota. Polega ona na osłabieniu wydźwięku jakiegoś określenia tak, że używa się jego zaprzeczonego przeciwieństwa, np. niegłupi zamiast mądry, niewysoki zamiast niski. Środek ten pozwala złagodzić wypowiedź i zmniejszyć „moc” użytego przymiotnika. Litota działa trochę jak eufemizm, tyle że ten ostatni łagodzi określenia negatywne, a nasza figura – także te pozytywne i neutralne.
Przy tej okazji warto powiedzieć o zjawisku typowym dla języka polskiego, związanym z użyciem cząstki nie. Chodzi o podwójne przeczenie, kiedy w zdaniu pojawia się zaimek przeczący, taki jak nikt, nic, nigdy czy nigdzie. W takiej sytuacji czasownik musimy dodatkowo wzmocnić cząstką nie.
Negacja staje się wtedy wyrazista, co dobrze widać we frazach: nikt nie wie, nic się nie zgadza, nigdy nie przychodzi, nigdzie nie ma. Choć wydaje się, że przeczy to zasadom logiki, tak właśnie ukształtowało się to w większości języków słowiańskich (por. czeskie nikdo to neví, chorwackie nitko ne zna), a także chociażby we francuskim (ne... pas, por. je sais ‘wiem’ – je ne sais pas ‘nie wiem’).
Wracając do fragmentu z Księgi Mądrości, trzeba powiedzieć, że taka podwójnie zaprzeczona konstrukcja wynika zapewne z wiernego tłumaczenia oryginału. U mojego ulubionego Jakuba Wujka, a więc w przekładzie z końca XVI wieku, znajdujemy zdanie jakże symetryczne: „Bo nie masz inszego Boga oprócz ciebie, który masz staranie o wszytkich, abyś pokazał, iż nie sądzisz niesprawiedliwie sądu”.
Tu nie dość, że mamy frazę nie sądzisz niesprawiedliwie, to jeszcze występuje inne zdublowanie: nie sądzisz sądu. We współczesnym języku raczej ograniczamy tego typu redundancję, czyli znaczeniową nadmiarowość („masło maślane”). Aczkolwiek w środowisku młodych ludzi, zwłaszcza dziewcząt i kobiet prezentujących swoje stylizacje w mediach społecznościowych, popularne stają się frazy typu: włosy włosują, makijaż makijażuje. Te nowe czasowniki mają oznaczać, że wszystko gra i elementy wyglądu budzą zadowolenie osoby mówiącej.
Z tych nieoczywistych kontekstów powróćmy (z powrotem?) do naszego zdania wyjściowego. Chciałabym jeszcze skupić się przez chwilę na ortografii.
Jeśli porównamy dwa zapisy, dawny i współczesny, zobaczymy ciekawą rozbieżność:
„Bo nie masz inszego Boga oprócz ciebie” (dawniej)
„Panie, nie ma oprócz Ciebie boga” (dziś)
Oczywiście zasady ortograficzne kształtowały się przez kolejne stulecia i często się zmieniały. Odnosi się to zwłaszcza do tzw. reguł konwencjonalnych, czyli dotyczących pisowni wielką i małą literą, a także razem i osobno. Dawna pisownia była rozchwiana szczególnie mocno.
W naszym przykładzie zdarzyło się akurat, że dwa miejsca są ortograficznie rozbieżne. Chodzi o słowa bóg/Bóg oraz ciebie/Ciebie. Jakiś czas temu pisałam już o używaniu wielkich liter w pisowni zaimków. Kiedy zwracamy się do kogoś z szacunkiem, posługujemy się właśnie wielką literą. Nie dotyczy to – przypomnijmy – naszej skromnej osoby (piszemy: mnie, mną, mój).
Ciekawa jest pisownia słowa Bóg. Wyraz ten jest taki „odruchowy” – wielu z nas przyzwyczaiło się do tego, że piszemy go wielką literą, gdyż przeważnie odnosi się on do pierwszej Osoby Trójcy Świętej. Słownik notuje jednak znaczenie ogólniejsze (od małej litery): ‘istota duchowa będąca przedmiotem kultu w religiach, które uznają istnienie wielu takich istot’.
I jeśli wnikniemy w sens naszego fragmentu, zobaczymy, że mowa tu o innych bogach, a raczej o tym, że faktycznie nie ma innych. Tak to ortografia podtrzymuje prawdę teologiczną i zatrzymuje naszą uwagę. >>n
Magdalena Wanot-Miśtura
językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego
na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium
Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji
Języka Polskiego

W zdaniu tym kryją się co najmniej dwa językowe smaczki. Jeden z nich dotyczy frazy: nie osądziłeś niesprawiedliwie. Mamy tu dwa przeczenia – nie osądziłeś oraz niesprawiedliwie – a całość ma faktycznie wydźwięk pozytywny. Oznacza w istocie: osądziłeś sprawiedliwie. Można powiedzieć: minus i minus dają plus.Kiedy piszemy w ten sposób, używamy konstrukcji bardziej zawiłej, którą odbiorca musi sobie „odpakować”, przetłumaczyć, sprowadzić do prostszej postaci. Strukturę taką lubią prawnicy i osoby, dla których ważna jest precyzja wypowiedzi, wszak nie zawsze można postawić znak równości między frazami: powiedział prawdę oraz nie powiedział nieprawdy. Takie ujęcie łagodzi wydźwięk wypowiedzi, bywa bardziej dyplomatyczne czy bezpieczne.W retoryce i poezji wyróżnia się figurę o nazwie litota. Polega ona na osłabieniu wydźwięku jakiegoś określenia tak, że używa się jego zaprzeczonego przeciwieństwa, np. niegłupi zamiast mądry, niewysoki zamiast niski. Środek ten pozwala złagodzić wypowiedź i zmniejszyć „moc” użytego przymiotnika. Litota działa trochę jak eufemizm, tyle że ten ostatni łagodzi określenia negatywne, a nasza figura – także te pozytywne i neutralne.Przy tej okazji warto powiedzieć o zjawisku typowym dla języka polskiego, związanym z użyciem cząstki nie. Chodzi o podwójne przeczenie, kiedy w zdaniu pojawia się zaimek przeczący, taki jak nikt, nic, nigdy czy nigdzie. W takiej sytuacji czasownik musimy dodatkowo wzmocnić cząstką nie.Negacja staje się wtedy wyrazista, co dobrze widać we frazach: nikt nie wie, nic się nie zgadza, nigdy nie przychodzi, nigdzie nie ma. Choć wydaje się, że przeczy to zasadom logiki, tak właśnie ukształtowało się to w większości języków słowiańskich (por. czeskie nikdo to neví, chorwackie nitko ne zna), a także chociażby we francuskim (ne... pas, por. je sais ‘wiem’ – je ne sais pas ‘nie wiem’).Wracając do fragmentu z Księgi Mądrości, trzeba powiedzieć, że taka podwójnie zaprzeczona konstrukcja wynika zapewne z wiernego tłumaczenia oryginału. U mojego ulubionego Jakuba Wujka, a więc w przekładzie z końca XVI wieku, znajdujemy zdanie jakże symetryczne: „Bo nie masz inszego Boga oprócz ciebie, który masz staranie o wszytkich, abyś pokazał, iż nie sądzisz niesprawiedliwie sądu”.Tu nie dość, że mamy frazę nie sądzisz niesprawiedliwie, to jeszcze występuje inne zdublowanie: nie sądzisz sądu. We współczesnym języku raczej ograniczamy tego typu redundancję, czyli znaczeniową nadmiarowość („masło maślane”). Aczkolwiek w środowisku młodych ludzi, zwłaszcza dziewcząt i kobiet prezentujących swoje stylizacje w mediach społecznościowych, popularne stają się frazy typu: włosy włosują, makijaż makijażuje. Te nowe czasowniki mają oznaczać, że wszystko gra i elementy wyglądu budzą zadowolenie osoby mówiącej.Z tych nieoczywistych kontekstów powróćmy (z powrotem?) do naszego zdania wyjściowego. Chciałabym jeszcze skupić się przez chwilę na ortografii.Jeśli porównamy dwa zapisy, dawny i współczesny, zobaczymy ciekawą rozbieżność: „Bo nie masz inszego Boga oprócz ciebie” (dawniej)„Panie, nie ma oprócz Ciebie boga” (dziś)Oczywiście zasady ortograficzne kształtowały się przez kolejne stulecia i często się zmieniały. Odnosi się to zwłaszcza do tzw. reguł konwencjonalnych, czyli dotyczących pisowni wielką i małą literą, a także razem i osobno. Dawna pisownia była rozchwiana szczególnie mocno.W naszym przykładzie zdarzyło się akurat, że dwa miejsca są ortograficznie rozbieżne. Chodzi o słowa bóg/Bóg oraz ciebie/Ciebie. Jakiś czas temu pisałam już o używaniu wielkich liter w pisowni zaimków. Kiedy zwracamy się do kogoś z szacunkiem, posługujemy się właśnie wielką literą. Nie dotyczy to – przypomnijmy – naszej skromnej osoby (piszemy: mnie, mną, mój).Ciekawa jest pisownia słowa Bóg. Wyraz ten jest taki „odruchowy” – wielu z nas przyzwyczaiło się do tego, że piszemy go wielką literą, gdyż przeważnie odnosi się on do pierwszej Osoby Trójcy Świętej. Słownik notuje jednak znaczenie ogólniejsze (od małej litery): ‘istota duchowa będąca przedmiotem kultu w religiach, które uznają istnienie wielu takich istot’.I jeśli wnikniemy w sens naszego fragmentu, zobaczymy, że mowa tu o innych bogach, a raczej o tym, że faktycznie nie ma innych. Tak to ortografia podtrzymuje prawdę teologiczną i zatrzymuje naszą uwagę.
CZYTAJ DALEJ

Łatwo stać się człowiekiem, który komentuje Boga, zamiast za Nim pójść

Rozważanie do Ewangelii Łk 7, 31-35

Czytania liturgiczne na 16 września 2026;
CZYTAJ DALEJ

Algieria: aresztowano 12 chrześcijan podczas nabożeństwa

2026-09-16 18:09

[ TEMATY ]

Algieria

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Policja zatrzymała 12 chrześcijan uczestniczących w nabożeństwie w L’Ayaida, 36 km na wschód od Oranu. Władze powołały się na przepisy regulujące działalność wyznań niemuzułmańskich. Prawo przewiduje sankcje m.in. za działania mające na celu nawrócenie muzułmanina oraz rozpowszechnianie materiałów mających „podważyć wiarę muzułmanina”.

Do zatrzymania doszło 14 września w ośrodku „House of Refuge”, związanym z pastorem Youcefem Ourahmane, wiceprzewodniczącym Kościoła Protestanckiego w Algierii (EPA). Ośrodek udziela pomocy m.in. kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji i ich rodzinom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję