Reklama

Niedziela Lubelska

Droga dla wszystkich

Życie świętych jest dla nas inspiracją i przypomnieniem, że każdy jest powołany do świętości – mówi Anna Twardzik.

Niedziela lubelska 44/2025, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

W postaci świętych wcieliło się kilkadziesiąt młodych osób

W postaci świętych wcieliło się kilkadziesiąt młodych osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W parafii Matki Bożej Różańcowej w Lublinie już po raz 6. odbył się Orszak Wszystkich Świętych. Kilkadziesiąt dzieci, przebranych za świętych i błogosławionych, od Maryi po Karola Acutisa, uczestniczyło w niedzielnej Eucharystii, a także przeszło przez świątynię w barwnej procesji. – To piękna tradycja w naszej parafii, która pokazuje, że do świętości idziemy już od najmłodszych lat. Nasze dzieci to młodzi świadkowie wiary, które pokazują nam Boga w człowieku, które przypominają nam wszystkim, że każdy z nas może być świętym, czyli szczęśliwym na wieki – powiedział proboszcz ks. Marek Warchoł. Nowa tradycja, zapoczątkowana w 2018 r. przez jedną z sióstr Betanek, została przyjęta przez dzieci i rodziny z wielkim entuzjazmem, a kolejne edycje orszaku, organizowane w niedziele poprzedzającą uroczystość Wszystkich Świętych, potwierdzają duże zainteresowanie tym wydarzeniem.

Za przygotowanie odpowiadają katecheci ze Szkoły Podstawowej nr 51 im. św. Jana Pawła II w Lublinie. – Orszak Wszystkich Świętych to inicjatywa, która stanowi alternatywę dla wkradającej się do naszej kultury tradycji Halloween, a jednocześnie ma na celu przybliżenie dzieciom postaci świętych. Jest to radosna, kolorowa procesja, której uczestnicy przebierają się za swoich patronów lub ulubionych świętych – wyjaśnia Anna Twardzik. Podkreśla, że taka działalność wpisuje się w promocję kultury życia, a nie śmierci. – Przed 1 listopada na lekcjach religii rozmawiamy z dziećmi o świętych, którzy dla chrześcijan są wzorem do naśladowania, a także zachęcamy do udziału w orszaku. Informujemy też rodziców, których pomoc w przygotowaniach jest bezcenna – mówi katechetka. Przyznaje, że jedna godzina lekcji religii w szkole tygodniowo to za mało czasu, żeby pogłębić temat, ale tym bardziej widzi potrzebę angażowania się i lokalnego środowiska dla dobrych inicjatyw. – Co roku orszaki dostarczają nam wielu wzruszeń, jak w ubiegłym, gdy było ponad 160 uczestników. Dzieci zdumiewają nas także swoją pomysłowością; pamiętam rok, w którym kilka osób z jednej klasy ucharakteryzowało się na całą rodzinę Ulmów. W korowodzie zawsze są osoby przebrane za Maryję, ale też bywają królowe Jadwiga i Kinga, św. Mikołaj, św. siostra Faustyna, a ostatnio Karol Acutis, a nawet św. Filomena – wylicza Anna Twardzik. – Dzieci mają różnych patronów czy ulubionych świętych, dlatego na orszaku jest ich tak wiele. Moim ulubionym świętym od dawna jest Piotr Jerzy Frassati, którego kanonizacja była dla mnie wielkim wydarzeniem. Życie każdego świętego, który przecież był na ziemi człowiekiem, może być dla nas inspiracją i przypomnieniem, że każdy z nas jest powołany do świętości – podkreśla katechetka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękno wspólnoty

Niedziela lubelska 51/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Lublin

Archiwum Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej

Do szkoły uczniów Chrystusa dołączyło ponad 30 młodych osób

Do szkoły uczniów Chrystusa dołączyło ponad 30 młodych osób

Oaza to jest żywy Kościół, jaki znam i kocham, w którym chcę wzrastać i służyć – powiedział ks. Jerzy Krawczyk.

Święto patronalne Ruchu Światło-Życie, obchodzone w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zgromadziło w Lublinie setki osób, wdzięcznych Bogu za dar oazy. Na program dorocznego święta złożyły się: Eucharystia pod przewodnictwem bp. Adama Baba, obrzęd wprowadzenia ponad 30 młodych osób, które pragną wzrastać w szkole uczniów Chrystusa, do deuterokatechumenatu (stopień formacji oazowej) przez moderatora generalnego ks. Marka Sędka oraz uhonorowanie zasłużonych dla ruchu statuetką „Kłosy oazy”.
CZYTAJ DALEJ

"Rz": Gdyby Rosja napadła na Polskę, mamy tylko dwie dywizje gotowe do walki

2026-07-08 07:54

[ TEMATY ]

Polska

Rosja

napadła

dwie dywizje

gotowe

do walki

wojsko-polskie.pl

Żołnierze Wojska Polskiego

Żołnierze Wojska Polskiego

Gdyby Rosja napadła dziś na Polskę, przystąpilibyśmy do wojny nie tylko bez większości zamówionego uzbrojenia, ale też tylko z dwiema gotowymi dywizjami. Dwie kolejne na włączenie się do walki potrzebowałyby nawet miesiąca – czytamy w środę w „Rzeczpospolitej”.

Polska posiada teoretycznie sześć dywizji wojsk lądowych, jednak w razie wojny z Rosją od pierwszych godzin do walki stanęłyby tylko dwie z nich – pierwszorzutowe 16 i 18 Dywizje Zmechanizowane. Jak podaje „Rz”, nawet te jednostki nie zakończyły jeszcze formowania wszystkich nowych struktur.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję