Reklama

Wiadomości

Językoznawca radzi

Pierwsze miejsca

W niedzielnych czytaniach słyszymy o pierwszych miejscach przy stole. Mnie dziś też interesuje pierwsze miejsce – w zdaniu.

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 53

[ TEMATY ]

język

jdjuanci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiemy dobrze albo z pewnością wyczuwamy, że kolejność wyrazów w polskim zdaniu nie jest sztywno ustalona. Są języki – takie jak angielski czy francuski – które wymagają określonego szyku zdania. Miejsce wyrazu decyduje o jego znaczeniu i funkcji – np. wykonawca czynności musi się znaleźć na samym początku.

Język polski – jako tzw. język fleksyjny – nie wymaga trzymania się tego porządku. Dlaczego? Kluczem jest określenie fleksyjny. Wskazuje ono, że wyrazy w zdaniu się odmieniają: przez przypadki, rodzaje czy osoby – i to pozwala nam się zorientować, jaką funkcję pełni dany wyraz. Jeśli zaś chodzi o szyk, mamy sporą swobodę (ale nie dowolność).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W moim ulubionym zdaniu ilustracyjnym – Ala ma kota – widać to bardzo dobrze. Jeśli ułożymy słowa tak: Kota ma Ala albo tak: Ma kota Ala, albo jeszcze tak: Ala kota ma, to i tak bezbłędnie rozpoznamy, jaka relacja łączy bohaterów naszego zdania.

Owszem, istnieje w naszym języku szyk naturalny, najbardziej typowy: najpierw wykonawca czynności, potem czasownik, wreszcie pozostałe elementy (podmiot – orzeczenie – dopełnienie). Czasem jednak potrzebujemy zaakcentować pewne słowa, jakoś je wyeksponować, przekazać jakąś specjalną informację lub w konkretny sposób odpowiedzieć na pytanie. I wtedy z pomocą przychodzi odwrócenie szyku.

Widać to w przykładach, po które sięgam do niedzielnej Liturgii Słowa:

Reklama

Wielka jest bowiem potęga Pana (por. Potęga Pana jest wielka);

Pan Mu na imię (por. Na imię Mu Pan);

(...) odpłatę otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych (por. otrzymasz odpłatę przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych).

Mamy tu do czynienia z akcentem zdaniowym. Nie wymaga on – tak jak akcent wyrazowy – wymawiania pewnych słów mocniej (choć bywa, że mimochodem i tak to robimy). W tym przypadku wystarczy, że umieścimy słowa w określonej pozycji w zdaniu, konkretnie zaś na początku lub na końcu.

Jak to w życiu jednak – uprzywilejowana pozycja ma swoje wymagania i ograniczenia. Nie wszystkie elementy języka mogą się znaleźć w takim miejscu. Może to wynikać z ich niższego statusu, jakiegoś rodzaju osłabienia.

Weźmy np. słowa takie jak mi, mnie, cię, ciebie, ci, tobie – czyli zaimki. Tych malutkich wyrazów, które pełnią w zdaniu różne cenne funkcje, np. zastępowania powtarzających się elementów albo wskazywania, jest bardzo dużo. Które z nich wybierać? Porównajmy popularne frazy:

mnie się to podoba | *mi się to podoba

to mi się podoba | *podoba mnie się to

kocham cię | kocham ciebie

ciebie kocham | *cię kocham | bardzo cię kocham

ufam ci | ufam tobie

tobie ufam | *ci ufam | dlatego ci ufam

Reklama

Jeśli zaimek zajmuje pierwsze miejsce w zdaniu, powinniśmy użyć formy dłuższej, „mocniejszej” choćby ze względu na liczbę liter czy sylab. Kiedy zaimek pojawia się na pozycjach dalszych, właściwsza jest jego forma krótsza.

Podobnie rzecz się ma ze skrótami takimi jak abp, ks., prof., płk. Nie ma nic złego w posługiwaniu się nimi w piśmie. Oszczędzają miejsce i często ułatwiają czytanie – o ile są dla wszystkich zrozumiałe. Znowu jednak warto rozróżniać zapis w zależności od pozycji w zdaniu.

Nie jest dobrze, aby taki skrót stawiać na początku. Jest on formą słabszą w porównaniu do nazwy pełnobrzmiącej. Ważne są także powody praktyczne: kiedy widzimy zapis prof., nie jest dla nas do końca jasne, jak taki skrót rozwinąć: profesor, profesorowi, a może profesorem? Poza zdaniem każda z tych możliwości jest właściwa, ale już w zdaniu wyborem formy rządzi gramatyka. Nie znając treści zdania, możemy mieć trudność z poprawnym odczytaniem skrótu.

Podobna argumentacja działa w odniesieniu do zapisów cyfrowych. Na otwarciu zdania nie zaleca się umieszczać liczb. Nie mają one wszak swojego wariantu „wielkiego” (jak A) i „małego” (jak a). W encyklopediach czy kalendariach przyjęte jest co prawda rozpoczynanie zdania od dat, ale nie jest to funkcjonalne w wielu innych sytuacjach. Spójrzmy na zdanie: 5 osób nie było na spotkaniu. Odruchowo przeczytamy pięć, podczas gdy powinno być pięciu. W takich miejscach warto używać jednoznacznego zapisu literowego.

Rozprawmy się jeszcze z popularnym szkolnym przykazaniem, aby nie zaczynać zdania od więc. Czy jest prawdziwe? I tak, i nie. W polszczyźnie pisanej, na ogół staranniejszej niż mowa, otwieranie zdań za pomocą takich wyrazów, jak więc, bowiem, zaś czy natomiast – słów pomocniczych, tzw. funkcyjnych – nie jest fortunne. Z pewnością lepiej brzmią zdania, w których umieścimy te słowa na drugim lub którymś z dalszych miejsc.

Kiedy jednak mówimy, używamy często zdań urwanych, fragmentarycznych, podejmujących wcześniejszą myśl. Więc umieszczone na początku nie brzmi wtedy dziwnie czy niepoprawnie. To trochę jak ze strojem, kiedy idziemy w gości albo do kościoła: w szortach też nas wpuszczą, ale nie zawsze tak wypada.

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego

na Wydziale Polonistyki UW,

kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW.

Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

2025-08-25 18:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prof. Miodek wytyka błędy polskim kaznodziejom

[ TEMATY ]

język

TOMASZ LEWANDOWSKI

Monotonny styl kazań, korzystanie z tzw. gotowców i tani moralizm - to tylko kilka błędów, które wytknął dziś polskim księżom prof. Jan Miodek. Skrytykował też dominację w polskich kazaniach tematyki gender, zapłodnienie in vitro czy antykoncepcji. Znany językoznawca był jednym z uczestników ogólnopolskiego sympozjum, "Kościół - Komunikacja - Wizerunek", które dziś odbyło się we Wrocławiu.

Czy troskę o wizerunek Kościoła można porównać z kreowaniem wizerunku korporacji? Jak Kościół powinien postępować w sytuacjach kryzysowych oraz czego świeccy oczekują od kaznodziejów - to niektóre tematy poruszane podczas spotkania.
CZYTAJ DALEJ

USA: rekordowa liczba powołań na kapelanów wojskowych w armii

2026-04-29 20:48

[ TEMATY ]

kapelan

Stany Zjednoczone

powołania

Vatican Media

W Menlo Park (Kalifornia) w seminarium wyższym św. Patryka w tegorocznych rekolekcjach dla przyszłych kapelanów wojskowych w amerykańskiej armii wzięło udział 38 księży i seminarzystów.

Takie spotkania organizowane są dwa razy w roku przez Biuro Powołań Archidiecezji dla Sił Zbrojnych jako część kampanii, która ma stawić czoło niewystarczającej liczbie księży katolickich w czynnej służbie. W 4-dniowych rekolekcjach (09 -12.04) spośród rekordowej liczby 38 uczestników, którzy chcą chcą zostać kapelanami, 15 chce służyć w lotnictwie, 8 w marynarce, a 7 w piechocie. Pozostali nie dokonali jeszcze wyboru rodzajów broni. Dyrektor Biura Powołań, emerytowany kapelan wojskowy ks. Paul-Anthony Halladay, na którego powołuje się agencja ZENIT, nazywa te przypadki „powołaniem w powołaniu”, bo o chodzi o księży, którzy czują się również powołani do służby w wojsku, dla żołnierzy.
CZYTAJ DALEJ

Recital organowy Mai Fryni w kościele Zwiastowania Pańskiego

2026-04-30 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Muzyczne spotkania przy rondzie

Muzyczne spotkania przy rondzie

Kolejny już raz kościół Zwiastowania Pańskiego w Rąbieniu wypełnił się dźwiękami muzyki organowej. W ramach cyklu „Muzyczne spotkania przy rondzie” odbył się recital młodej organistki Maja Frynia – utalentowanej mieszkanki Rąbienia, która mimo młodego wieku może pochwalić się imponującym dorobkiem artystycznym.

Szesnastoletnia uczennica Zespół Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Łodzi kształci się w klasie organów pod kierunkiem Karol Szutka. Swoją muzyczną drogę rozpoczęła jednak od skrzypiec, mając zaledwie sześć lat. Przez dziewięć lat zdobywała liczne nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach skrzypcowych. W 2024 roku zdecydowała się na zmianę instrumentu głównego, wybierając organy – decyzję, która szybko przyniosła kolejne sukcesy, m.in. podczas konkursów organowych w Lutomiersku i Białymstoku. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję