Reklama

Niedziela Łódzka

Ile jesteś wart

Liturgią Środy Popielcowej rozpoczęliśmy drogę Wielkiego Postu, który kolejny raz motywuje nas do podjęcia konkretnych zobowiązań.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Realizacja Bożego wezwania do modlitwy, pokuty i jałmużny po czterdziestu dniach odsłoni nam prawdę, ile jesteśmy warci w oczach Boga i swoich. Kardynał Grzegorz Ryś powiedział, że czas Wielkiego Postu ze swoimi wyzwaniami pomaga człowiekowi ponownie lub na nowo zbudować najważniejszą z relacji – relację z Bogiem. To nawiązanie relacji i spotkanie z Bogiem – podkreśla metropolita łódzki – zawsze dokonuje się w ukryciu, ponieważ „Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Zatem dobrze byłoby, gdybyśmy zwrócili uwagę, że najważniejsze rzeczy w życiu religijnym i duchowym człowieka dokonują się w jego sercu i są niewidoczne dla oczu ludzi. Nie musimy więc pokazywać, ile czasu codziennie spędzamy na modlitwie, jak przestrzegamy postu czy też ile przeznaczamy na jałmużnę. Teologia duchowości podpowiada nam, że w budowaniu lub odnowie relacji z Bogiem pomaga nam pokuta za grzechy, które gryzą nasze sumienie oraz zadośćuczynienie za otrzymane od Boga przebaczenie, a także postanowienie niepowracania do wcześniejszego życia. – Niemniej jednak w życiu nie chodzi tylko o to, by nie grzeszyć, lecz również o to, by tę pustkę po grzechu wypełnić obecnością Boga. Uświęcenie to nie jest tylko puryfikacja, czyli samooczyszczenie, lecz przyjęcie łaski zbawienia, której udziela nam Bóg – mówi kard. Ryś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dlatego w okresie Wielkiego Postu bardzo ważne jest dogłębne rozważanie miłości Boga, która objawiła się na krzyżu. A to rozważanie dokonuje się poprzez udział w nabożeństwie Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali. Droga Krzyżowa, którą przeżywamy w swoich parafiach, nie jest tylko odkrywaniem miłości Jezusa Chrystusa, lecz również leczeniem ran, które człowiek sobie zadaje, czasem budowania jedność modlącego się Kościoła. Natomiast praktyka nabożeństwa Gorzkich Żali stwarza nam niepowtarzalną możliwość medytacji nad tym, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu, aż po śmierć na drzewie Krzyża. – Chodzę na nabożeństwa Gorzkich Żali, ponieważ ich modlitewny klimat wprowadza mnie w stan skupienia i wewnętrznej ciszy. Uważam, że jest to niesamowite przygotowanie do wysłuchania kazania pasyjnego, podczas którego rozważane są teksty biblijne. Zawsze, kiedy wychodzę z liturgii, mam przekonanie i ufność, że w mojej trudnej codzienności nie jestem sama, że jest ze mną cierpiący Jezus – podkreśla Monika.

Znakiem tego w jaki sposób przeżyliśmy Wielki Post, będzie to jak przeżyjemy moment Zmartwychwstania Pańskiego.

2025-03-04 13:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dojrzewanie miłości

Niedziela toruńska 8/2018, str. I

[ TEMATY ]

Wielki Post

Ks. Paweł Borowski

Bp Andrzej posypuje głowy popiołem

Bp Andrzej posypuje głowy popiołem

Wielki Post wielu osobom kojarzy się z nieustanną udręką, wyrzeczeniami, postami i smutkiem. Tymczasem to cudowny czas rozwoju duchowego, radości płynącej z okazywanego dobra i dojrzewania miłości

Środa Popielcowa – dzień, który gromadzi w kościołach rzesze wiernych, jest niczym linia startowa w biegu po wieczność. Ustawiają się na niej prawie wszyscy. Ilu jednak ukończy ten bieg, nie wycofa się w połowie drogi? Bieg ten jest niewątpliwie wymagający, ale cel jest dostępny dla każdego, wystarczy chcieć.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Mariawicka Msza święta o jedność Kościoła

2026-01-24 11:43

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Nabożeństwo Ekumeniczne w Kościele Starokatolików Mariawitów w Łodzi

Nabożeństwo Ekumeniczne w Kościele Starokatolików Mariawitów w Łodzi

W kolejnym dniu ekumenicznej modlitwy o jedność Kościoła liturgię celebrowano w Starokatolickim Kościele Mariawitów pw. św. Franciszka z Asyżu w Łodzi. Mszy świętej w rycie trydenckim (w języku polskim) przewodniczył duchowny mariawicki - brat kapłan Szczepan Orzechowski, proboszcz parafii w Dobrej.

W liturgii udział wzięli przedstawiciele bratnich Kościołów Chrześcijańskich zrzeszonych w łódzkim Oddziale Polskiej Rady Ekumenicznej oraz duchowni Kościoła Katolickiego, wśród nich bp Zbigniew Wołkowicz - administrator Archidiecezji Łódzkiej. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję