Niemcy. W czasie wigilijnej kolacji podaje się tradycyjną sałatkę kartoflaną, można się też spodziewać dań z kiszonej kapusty i różnych rodzajów kiełbasy. Za typowo bożonarodzeniowe ciasto uważana jest strucla (świąteczne ciasto drożdżowe z dużą ilością bakalii). Zgromadzeni przy stole składają sobie życzenia. Pod każdym talerzem powinien znaleźć się pieniążek, który ma przynieść szczęście. Nie powinno się też wstawać od stołu przed końcem posiłku.
Słowenia. Potica to tradycyjny zwinięty i nadziewany tort, najczęściej z makiem albo orzechami – ten deser pojawia się na większości świątecznych stołów. W Słowenii drugi dzień Bożego Narodzenia jest również świętem państwowym (Dzień Niepodległości i Jed-ności). Wiele osób wyjeżdża wtedy w góry.
Czechy. W dzień Bożego Narodzenia dziewczyny rzucają butami w stronę drzwi wejściowych. Jeśli czubek buta będzie zwrócony do drzwi, panna w przyszłym roku wyjdzie za mąż.
Reklama
Norwegia. Tradycyjne jest tu rodzinne pieczenie siedmiu rodzajów ciasteczek. W domach stawia się kransekake – wieżę uformowaną z krążków migdałowego ciasta, można do niej przyczepić cukierki i małe papierowe flagi. W Wigilię do kościoła idzie się ok. godz. 17. W trakcie uroczystej kolacji podawane są żeberka jagnięce lub wieprzowe. Gospodynie przygotowują też słodki krem ryżowy, do którego wkładają jeden migdał. Ten, kto go znajdzie, w nagrodę otrzyma świnkę z marcepanu. Prezenty roznosi Julenissen, który przypomina krasnoludka i lubi płatać figle.
Hiszpania. W wielu domach na stole pojawia się keks z zapieczonymi w środku niespodziankami (np. drobnymi monetami). Komu trafi się kawałek bez dodatku, ten będzie musiał upiec takie ciasto w przyszłym roku. Hiszpanie nie łamią się opłatkiem, lecz dzielą turronem – przysmakiem z chałwy. Dzieci nie dostają prezentów pod choinkę – przywiozą im je 6 stycznia Trzej Królowie.
Estonia. Rodziny dekorują domy i przygotowują potrawy, a następnie, jeszcze przed pójściem do kościoła, wędrują na cmentarz oraz do... sauny (!), by się wyciszyć i oczyścić.
Austria. W zależności od regionu świątecznym daniem może być karp lub pieczona kaczka, podaje się też pierniki, migdały i pieczone kasztany. W Wigilię bardzo popularne jest wspólne kolędowanie. Dzieciom prezentów nie przynosi św. Mikołaj, ale Christkindl (Dzieciątko Jezus).
Szwecja. W Wigilię tradycyjnie nie powinno się pracować (poza opieką nad zwierzętami). Przy stole kultywowany jest zwyczaj „zanurzania w kotle” – kawałki razowego chleba macza się w garnku z sosem, wieprzowiną i wołowiną, myśląc jednocześnie o osobach ubogich i modląc się za nie. Prezenty roznosi skrzat Jultomten, a do podarunków przyczepiane są karteczki z krótkimi rymowankami. W dzień Bożego Narodzenia o świcie wierni udają się do kościoła.
Reklama
Węgry. Podczas wigilijnej kolacji powinno się zjeść pieczonego karpia oraz zupę rybną z rodzynkami i wiśniami, a także smażoną kapustę. Wiele potraw ma symboliczne znaczenie. Mak jest symbolem miłości, natomiast czosnek z miodem, jabłka i orzechy mają gwarantować zdrowie i finansową pomyślność. Według dawnego zwyczaju, nie powinno się tego wieczoru podawać drobiu, gdyż grzebiąca w ziemi kura symbolizuje stagnację. Zamiast niej gospodynie przygotowują wieprzowinę, która oznacza rozwój.
Rumunia. O zbliżających się świętach przypominają dzieci przebrane za Trzech Mędrców i Heroda, wędrujące po domach – oczekuje się tam na nie ze słodkościami. Już na 10 dni przed Bożym Narodzeniem zabija się prosię, które jest główną potrawą na świątecznym stole. Oprócz tego można się też spodziewać gołąbków z mięsem i wędzoną słoniną, świńskich ozorów w galarecie i pasztetu z wieprzowych podrobów. W domach łamie się chlebem, a życzenia składa się podczas uroczystej liturgii w kościele.
Islandia. Tu Boże Narodzenie świętuje się długo, bo od 24 grudnia do 6 stycznia (wtedy tradycyjnie usuwa się świąteczne dekoracje z domów). Wigilia zaczyna się już o 6 rano! Ludzie idą wtedy do kościołów albo rozpoczynają świętowanie w domu. Do wigilijnego stołu zasiada się ok. godz. 18, po zapaleniu lampek na choince i złożeniu sobie życzeń. Na bożonarodzeniowy obiad powinno się podać tradycyjną wędzoną jagnięcinę, a na deser – pudding ryżowy z migdałem w środku (ma przynieść szczęście znalazcy).
Na kwestię dramatycznego wzrostu bezrobocia wśród młodych Europejczyków zwraca uwagę Luca M. Possati w noszącym jutrzejszą datę wydania „L’Osservatore Romano”. Artykuł noszący tytuł „Praca a pokolenia, które znikły” przetłumaczyła redakcja edycji polskiej watykańskiego dziennika. Został on zamieszczony na stronie www.osservatoreromano.va.
Kreatywność, innowacja, internet – na te trzy czynniki stawia młodzież europejska, by przezwyciężyć kryzys, który zmiótł z rynku pracy co najmniej dwa pokolenia. Odwaga to słowo coraz częściej pojawiające się w tytułach gazet i w analizach komentatorów: istotnie potrzebna jest spora dawka zimnej krwi, aby stawić czoła sytuacji takiej jak obecna, naznaczonej globalnymi trudnościami, za które polityka tylko częściowo ponosi odpowiedzialność.
U podłoża tego kryzysu jest bowiem także nieuchronny czynnik mentalności i kulturowy: według ostatniego raportu Komisji UE, tylko 37 proc. Europejczyków przedkłada przedsiębiorczość nad stałe miejsce pracy, dynamizm nad stabilność. Ten wskaźnik jest niższy w porównaniu z 2009 r., kiedy to 45 proc. osób zabiegało o to, by prowadzić własne przedsiębiorstwo. Dziś lęk przed bankructwem jest bowiem pierwszą przeszkodą w rozpoczęciu działalności (43 proc. przypadków), drugą w kolejności jest niepewność zarobków (33 proc.).
Raport Unii Europejskiej z roku 2012 o zatrudnieniu i rozwoju społecznym zwraca uwagę na fakt, że brak pracy w strefie euro dotyka przede wszystkim młodzieży. Liczba ludzi młodych, w wieku pomiędzy 15 a 24 rokiem życia, którzy deklarują, że są nieczynni zawodowo, to znaczy nie mają lub nie szukają pracy, wyraźnie wzrasta. W ciągu jednego tylko roku liczba bezrobotnych wzrosła o 113 tys. w strefie euro, natomiast w Unii Europejskiej o 154 tys. Ogółem szacuje się, że jest 26 mln bezrobotnych, w tym 18,8 mln w krajach wspólnej monety. Hiszpania jest krajem, w którym bezrobocie wzrosło najbardziej, sięgając w listopadzie ub.r. ogółem 26,6 proc.
Utwierdza się ponadto coraz większa rozbieżność między Północą a Południem: sytuacja w istocie jest lepsza w Austrii (4,5 proc. ), Luksemburgu (5,1 proc. ), Niemczech (5,4 proc. ) i Holandii (5,6 proc.). Na stałym poziomie utrzymuje się natomiast relacja mężczyzn i kobiet: stopa bezrobocia kobiet w strefie euro w listopadzie wynosiła 11,8 proc. i 10,7 proc. w Unii 27 krajów. Bezrobocie mężczyzn sytuuje się na poziomie odpowiednio 11,7 proc. i 10,8 proc.
Niezależnie od dramatycznych faktów prawdziwe pytanie dotyczy tego, w jaki sposób powstrzymać ten krwotok. Do tej pory sądzono, że w taki czy inny sposób rozwiązanie przyniosą reformy. Dziś powszechne jest wrażenie, że ożywienie gospodarcze jest jeszcze odległym marzeniem i że lęk warunkuje cały system: konsumpcja stoi w miejscu, zamyka się fabryki, przedsiębiorstwa upadają. Według prognoz analityków, bezrobocie młodzieży może wkrótce wzrosnąć czterokrotnie w porównaniu z bezrobociem dorosłych.
„Trzeba znaleźć środki na zainwestowanie w formację i integrację społeczną”, napominał komisarz UE ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji Lászlzó Andor. Co do pracy – potwierdził komisarz – „nie ma prawdopodobieństwa, że nastąpi poprawa pod względem społeczno-ekonomicznym w 2013 r.”
Analitycy utrzymują, że jedyną drogą jest kontynuowanie reform rynku pracy i systemów welfare, które z powodu kryzysu utraciły wiele ze swojej zdolności ochrony grup najbardziej zagrożonych. Wielu polityków proponuje wyjście z tego błędnego koła przez przyznanie większego miejsca układom zbiorowym między grupami społecznymi; inni natomiast stawiają na zmianę mentalności kierownictwa przedsiębiorstw; jeszcze inni postulują przemyślenie relacji między szkołą a światem pracy. Ale w rzeczywistości, pomimo proklamacji i oświadczeń wielu liderów, brak konkretnych propozycji.
Pozytywny sygnał nadszedł natomiast w tych dniach z Brukseli. Komisja, której przewodniczy José Manuel Durao Barroso, przedstawiła ważny projekt pobudzania działalności nowych przedsiębiorstw, które stanowią główne źródło nowego zatrudnienia w Europie: ok. 4 mln nowych miejsc pracy każdego roku. Jest to plan działania mający na celu wspieranie przedsiębiorców, poprzez który Bruksela chce zwrócić uwagę na podstawową rolę kształcenia, formacji i technologii internetowej, aby wychowywać nowe pokolenia przedsiębiorców. Specjalne środki zostaną przeznaczone na wsparcie młodzieży, kobiet, ludzi starszych, migrantów. Durao Barroso przewiduje także wprowadzenie ambitnych środków dla wspomagania start-up – przedsiębiorstw dopiero co powstałych – i tworzenie nowych przedsiębiorstw, aby ułatwiać transfer projektów przedsiębiorstw, aby umożliwić lepszy dostęp do finansowania i by dać jeszcze jedną szansę uczciwym przedsiębiorcom, którzy zbankrutowali.
Krótko mówiąc – konkretne działania, a nie tylko programy polityczne.
Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz
Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?
Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
Przed Sądem Okręgowym w Krakowie toczy się cywilny proces dotyczący zadośćuczynienia za krzywdy doznane w latach 80. przez Janusza Szymika. W poniedziałek w charakterze świadka zeznania złożył kard. Stanisław Dziwisz, emerytowany metropolita krakowski.
Sądowe postępowanie dotyczy roszczeń cywilnych skierowanych przeciwko Archidiecezji Krakowskiej oraz parafii w Międzybrodziu Bialskim. Sprawa ma związek z niedozwolonymi czynami, jakich w latach 1984–1989 dopuścił się wobec ówczesnego nieletniego ministranta proboszcz tej parafii, ks. Jan W.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.