Reklama

Niedziela Lubelska

Czas nadziei

Marzyłam o tym, aby podopieczni i personel modlili się w kaplicy – mówi Agata Jączyk.

Niedziela lubelska 41/2023, str. V

[ TEMATY ]

archidiecezja lubelska

Ks. Mariusz Kozina

Agata Jączyk z abp. Mieczysławem Mokrzyckim i ks. Stanisławem Dumą

Agata Jączyk z abp. Mieczysławem Mokrzyckim i ks. Stanisławem Dumą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Doniosłym wydarzeniem w 15-letniej historii Niepublicznego Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Klimusinie była celebracja pierwszej Mszy św. w pięknej kaplicy usytuowanej w nowo wybudowanej części ośrodka. Liturgii przewodniczył metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, niegdyś osobisty sekretarz Jana Pawła II. Gość przywiózł w darze relikwie św. Jana Pawła II i dokonał ich uroczystego wprowadzenia.

Śmiałe marzenia

Od początku istnienia ośrodka kapłani z parafii Świętego Krzyża w Piaskach regularnie przyjeżdżają do Klimusina z posługą sakramentalną. Do tej pory Msze św. były sprawowane w stołówce, największym pomieszczeniu. Staraniem dyrektor Agaty Jączyk powstała nowa część zakładu, odpowiadająca współczesnym standardom, z nowoczesnym, specjalistycznym wyposażeniem. Pani dyrektor, troszcząc się także o życie duchowe pensjonariuszy, pomyślała o miejscu przeznaczonym wyłącznie na modlitwę i sprawowanie sakramentów świętych. Pomysł ten przybrał konkretną formę w postaci estetycznej i funkcjonalnej kaplicy. – Marzyłam o tym, aby nasi podopieczni i personel modlili się w kaplicy. Dopiero po 15 latach doczekaliśmy się tej chwili. Moim pragnieniem było też sprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II. Dzięki pomocy proboszcza ks. Stanisława Dumy udało się to zrealizować – cieszy się Agata Jączyk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bezcenny dar

Reklama

Przekazując relikwie na ręce księdza proboszcza, abp Mieczysław Mokrzycki powiedział: – Niech wszyscy, którzy się tutaj modlą, otrzymają obfitość łask oraz naśladują św. Jana Pawła II. Dyrektor Jączyk dziękując za bezcenny dar, powiedziała do księdza arcybiskupa ze wzruszeniem: – Na ten dzień czekaliśmy z utęsknieniem wiele lat. Cieszymy się, że wraz z Tobą przybywa do nas św. Jan Paweł II. Relikwie pozostaną z nami na zawsze. Ksiądz Stanisław Duma podkreślił: – Obecność relikwii największego z Polaków będzie przyciągać do Chrystusa tych, którzy przeżywają trudne chwile choroby, samotności, starości. Ten dzień zapisze się w naszych sercach jako dzień nadziei, jaką pokładamy w Bogu.

Siła świadectwa

W czasie homilii abp Mieczysław Mokrzycki podzielił się wspomnieniami o św. Janie Pawle II. – Ojciec Święty był wyjątkowym człowiekiem, co było widoczne w sposobie mówienia, zachowania. Promieniował spokojem. Był człowiekiem modlitwy. Każdego dnia zaraz po przebudzeniu odmawiał cząstkę Różańca, leżąc krzyżem. W ramach porannej modlitwy mówił pacierz, śpiewał Godzinki do Najświętszej Maryi Panny, odmawiał różne litanie. W każdy piątek odprawiał Drogę Krzyżową, a w czasie Wielkiego Postu również Gorzkie Żale. Cechowała go ewangeliczna prostota. Modlił się codziennie za tych, z którymi miał się spotkać. Pielgrzymował do wielu sanktuariów maryjnych położonych w różnych zakątkach świata – zaświadczył.

Pod opieką świętego

Na zakończenie uroczystości ks. Stanisław Duma wyraził wdzięczność Panu Bogu oraz ludziom, szczególnie abp. Mokrzyckiemu, za dar obecności, wspólnej modlitwy i relikwii. Podziękowania skierował również do kapłanów i gości, w tym księży: Stanisława Kopronia, Mariusza Koziny, Adriana Komorowskiego, Piotra Stańczaka, Jacka Zaręby i Andrzeja Legowicza, sekretarza metropolity lwowskiego. Zwieńczeniem historycznej Liturgii były słowa kard. Józefa Ratzingera, który na pogrzebie Jana Pawła II powiedział: „Z pewnością Jan Paweł II błogosławi nam z okna domu Ojca”. Arcybiskup Mokrzycki zapewnił: – Wierzymy, że św. Jan Paweł II będzie błogosławić każdego dnia wszystkim, którzy będą modlić się w tej kaplicy.

2023-10-03 14:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy noce znów będą ciche

Niedziela lubelska 50/2024, str. VI

[ TEMATY ]

archidiecezja lubelska

Ira Petrovska

Wiktoria Lapszyna z synem Timurem powróciła do Lublina w poszukiwaniu spokoju

Wiktoria Lapszyna z synem Timurem powróciła do Lublina w poszukiwaniu spokoju

Część uchodźców z Ukrainy pozostanie na stałe na Lubelszczyźnie.

To już trzecie Boże Narodzenie, które będą przeżywać w Polsce ukraińskie rodziny, przybyłe tutaj z powodu wojny. Na początku wydawało się, że szybko będą mogły wrócić do swoich domów, teraz coraz bardziej zakorzeniają się w polskich warunkach, część z przekonaniem, że pozostaną w Polsce na stałe.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

„Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?” (J 8,43)
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję