Na cmentarzu komunalnym w obecności przedstawicieli m.in. IPN-u, wojska, władz samorządowych i mieszkańców Łasina 7 września został odsłonięty nowy nagrobek bohatera walk o wolność i niepodległość Polski. Członkinie Klubu Historycznego im. Armii Krajowej – Aleksandra Borkowska i Nadia Jasińska – zaprezentowały jego sylwetkę oraz wspomnienie klubowych działań, które doprowadziły do tej wyjątkowej uroczystości.
Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy w „Głosie z Torunia” o tym, jak udało nam się odnaleźć grób weterana, zaniedbany, z mało czytelnymi inskrypcjami.
Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej na mój wniosek dokonało szczegółowej kwerendy i wpisało do ewidencji grobów weteranów walk o wolność i niepodległość Polski mogiłę chorążego Leśniaka pod numerem 5148. Była już tabliczka. Umieścić ją na rozsypującym się nagrobku? Nie! Dlatego kolejnym krokiem było zwrócenie się do Instytutu Pamięci Narodowej o sfinansowanie nowego nagrobka. Załączyliśmy obszerną, pełną dokumentację.
Udało się – odpowiedź była pozytywna. Projektem i wykonaniem nowego nagrobka zajął się Marcin Pinker ze swoimi pracownikami. Odsłonięcia nowego nagrobka dokonali: kierownik Referatu Edukacji Delegatury IPN-u w Bydgoszczy, Mirosław Sprenger i zastępca burmistrza miasta i gminy Łasin, Renata Janczak.
Reklama
Poświęcenia nagrobka dokonał proboszcz łasińskiej parafii, ks. kan. Grzegorz Grabowski. Została odmówiona modlitwa za śp. Stanisława Leśniaka oraz jego żonę Apolonię.
W części wspomnień i podziękowań podkreślano, jak ważne jest upamiętnianie bohaterów dla lokalnych społeczności. Zwrócono uwagę także na rolę nauczycieli – pasjonatów, którzy potrafią zainteresować uczniów taką historią. Ważne dla młodego pokolenia jest kształtowanie ich sumień i zainteresowań w duchu miłości Ojczyzny i poszanowania dorobku poprzednich pokoleń.
O mogiłę dbają członkowie Klubu Historycznego oraz uczniowie łasińskiej Szkoły Podstawowej.
Rafał Zając przed pomnikiem w Podkamieniu upamiętniającym Polaków pomordowanych przez UPA
O akcji mieszkańców Wołowa i powstaniu na Ukrainie polskiego kościoła z uczestnikiem delegacji gminy Wołów do Warasza Rafałem Zającem, dyrektorem biblioteki publicznej w Wołowie, rozmawia Marek Perzyński.
Marek Perzyński: Wołów od Warasza na północy Ukrainy dzieli kilkaset kilometrów, a jednak to miasto bliskie Wołowowi. Dzięki pomocy wołowian powstał w Waraszu kościół. Jak do tego doszło?
Rafał Zając: Warasz to dynamicznie rozwijające się 40 tys. miasto wyrosłe ok. 40 lat temu obok elektrowni atomowej. Nie trafilibyśmy tam, gdyby nie parafia obejmująca obszar około 200 km2 , w tym Warasz, Brody i Sarny. A Brody, Huta Pieniacka, Palikrowy, Podkamień i Berdyczów to miejscowości, skąd pochodzi ok. 70% mieszkańców Wołowa. Wyjeżdżali po II wojnie światowej z Kresów z bólem serca, wygnały ich stamtąd mordy ukraińskich band spod znaku UPA i utrata tych ziem. Wołów zawsze patrzył więc w stronę Kresów, to część naszej tożsamości. Mieszkańcy Wołowa wsparli budowę kościoła w Waraszu, akcję zainicjował burmistrz Wołowa, Dariusz Chmura. Wcześniej była tam kaplica w zwykłym mieszkaniu.
Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.
Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.
8 sierpnia rozpocznie się w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej 24. edycja międzynarodowego festiwalu muzyki dawnej „Muzyka w Raju”.
Festiwal zajął stałe miejsce w kalendarzu wydarzeń artystycznych najwyższej klasy. Świadczy o tym liczba melomanów, którzy do tej pory mieli okazję na żywo podziwiać występy artystów „Muzyki w Raju”. To już ponad 200 tysięcy osób. Przez wiele lat koncerty odbywały się w zabytkowym kościele pocysterskiego klasztoru w Gościkowie-Paradyżu, ale ze względu na zakrojone na szeroką skalę prace remontowe, od 2024 roku „Muzyka w Raju” gości w wybranych miejscowościach województwa lubuskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.