Reklama

Tajemnice podziemi

Sandomierz, pełen urokliwych starych kościołów, kryje w sobie tajemnice podziemnych krypt, o których można opowiadać bez końca.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jednym z najstarszych klasztorów dominikańskich jest wybudowany w Sandomierzu romański kościół św. Jakuba. 2 lutego 1260 r. „mnisi z księżmi i diakonami odprawiali nabożeństwo, odśpiewali Mszę świętą i przyjęli Komunię świętą, naprzód sami, potem szlachta z żonami i dziećmi i wszyscy od małego do największego wyspowiadali się (...), gdyż było mnogo narodu w grodzie. Potem zaś wyszli z grodu ze świecami i kadzidłami (...), a płacz wielki i szlochanie; mężowie płakali żon swoich, matki dziatek, brat brata, a nie było nikogo, kto by się zmiłował. A ustępujących z miasta (...) jęli Tatarowie wszystkich mordować, mężów wespół z niewiasty, i nie pozostała z nich żywa dusza” – jak wspominał latopis ruski. Dlatego w kościele klasztornym utworzono na przełomie XVI i XVII wieku specjalną podziemną kaplicę z domniemanymi szczątkami czterdziestu ośmiu Męczenników sandomierskich i bł. Sadoka.

Tajemnicza księżna

Reklama

Tajemniczą księżniczką pochowaną w dębowym sarkofagu jest księżna Adelajda. Najprawdopodobniej to córka Kazimierza Sprawiedliwego, której grób znajdował się dawniej na środku prezbiterium. Pozostała po niej w kaplicy Męczenników Sandomierskich płyta z piaskowca, na której datę śmierci księżnej odczytywano błędnie jako 1211 r., kiedy jeszcze nie istniał Zakon Dominikanów. Prawidłowe odczytanie roku śmierci księżnej Adelajdy wiąże się z rokiem 1240. Przy ostatnim filarze po prawej stronie kościoła (patrząc w stronę ołtarza) jest wmurowana płyta nagrobna z mieczem. Płyta jest rozbita, przykryta szybą, jej część jest schowana pod filarem, widać tylko czubek miecza. Taki obraz oznacza, że w tym miejscu pochowany jest uczestnik wypraw krzyżowych. Możliwe, że współfundatorem kościoła był książę Henryk Sandomierski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sandomierska strzyga

Wspaniała katedra sandomierska kryje w sobie również podziemia, w których pochowani są m.in. biskupi sandomierscy. Spoczywają tu w niszach doczesne szczątki m.in. kanoników, sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego oraz bp. Jana Kantego Lorka. Najstarszy biskupi pochówek to grobowiec bp. Adama Prospera Burzyńskiego z 1830 r. Pochowany tu jest także, zmarły w 1772 r. w opinii świętości, jezuita Bazyli Korbut.

Z podziemiami katedralnymi wiąże się również legenda: pod koniec XVII stulecia pewna niewiasta zapadła w letarg, który uznano za śmierć, i pochowano ją w podziemiach kolegiaty Najświętszej Maryi Panny. Nie zamurowano jej ciała w ścianie, jak podają inne źródła. Kobieta musiała być wysokiego pochodzenia, skoro pochowano ją w podziemiach kościoła kolegiackiego. Kiedy się jednak ocknęła, zamiast jej pomóc uznano ją za demoniczną strzygę (czarownicę, wampirzycę) i odcięto jej głowę.

Kwiat Sandomierza

Córka wojewody sandomierskiego Teresa Morsztynówna na dworze w Chorzelowie k. Mielca zachwycała wszystkich nie tylko swoją urodą, ale i intelektem. Po edukacji u warszawskich sióstr sakramentek „cudzoziemskim językiem mówić, albo swoim jednakoż jej było” – jak napisał jej ojciec. Teresa nie myślała jednak o tym, aby wyjść za mąż. Myślała o wstąpieniu do klasztoru, jeździła na nabożeństwa do kościoła w pobliskim Mielcu.

Reklama

Jej rodzina miała bardzo silny związek z sandomierskimi reformatami. Morsztynowie wspierali zakonników licznymi donacjami, a i zakonnicy byli częstymi gośćmi u Morsztynów w Chorzelowie. Niespodziewanie w sierpniu 1698 r. panna Morsztynówna ciężko zachorowała. Na dwór w Chorzelowie przybyło dwóch reformatów, aby konającej dziewczynie udzielić ostatniej posługi. Teresa złożyła dozgonny ślub czystości i postanowienie wstąpienia do zakonu. Niestety, choroba zakaźna, która ją dotknęła, okazała się silniejsza. Dziewczynka zmarła i została pochowana w białej sukni u sandomierskich reformatów. Zrozpaczony ojciec napisał poemat Smutne żale po utraconych dzieciach (zmarł też wkrótce jego 22-letni syn); ufundował też przytułek dla ubogich w Chorzelowie. Po 18 latach od śmierci otwarto trumnę z ciałem ukochanej córki. Jakież było zdumienie obecnych, kiedy oczom ich ukazała się nienaruszona postać zmarłej... Dziś jej ciało uległo mumifikacji.

Pachnąca benedyktynka

Założycielką klasztoru Benedyktynek sandomierskich była Elżbieta Sieniawska z domu Gostomska, marszałkowa koronna, żona Prokopa Sieniawskiego. Była bardzo religijna, spała tylko 4 godziny dziennie, umartwiała się, a w podróż zabierała ze sobą relikwie różnych świętych, m.in. rękę św. Erazma. Robiła wszystko, aby jej córki także wstąpiły do zakonu; kiedy to się stało, jako dar zawiozła przed oblicze Jasnogórskiej Madonny obcięte włosy swoich córek. Z myślą m.in. o nich wybudowała drewniany klasztor w Sandomierzu, ok. 1615 r. (trochę w innym miejscu niż obecny, naprzeciw kościoła Świętego Ducha). Podczas wyborów jednej z ksieni – Justyny Magdaleny Skarszewskiej w 1675 r. gołąb miał po trzykroć siadać na głowie tej właśnie zakonnicy, mimo odpędzania go przez inne zakonnice... Odczytano to jako znak, że Skarszewską należy wybrać na ksienię. Ona też zaczęła budowę murowanego kościoła, który możemy dzisiaj oglądać. Konsekrował go w 1693 r. biskup krakowski Jan Małachowski.

Reklama

W klasztorze sandomierskim mieszkała pewna siostra – Krystyna Brzezińska, którą uważano za świętą. Przepowiedziała śmierć swojej matki, śmierć ojca ksieni Tarłówny, pożar klasztoru w Lublinie w 1732 r. Kiedy umarła, w jej celi zakwitły lilie, mimo że nie był to czas ich kwitnienia, a kiedy po 9 latach od jej śmierci, w 1748 r., otwarto jej trumnę, z ciała zakonnicy wydobywał się wonny zapach. Siostry obecne przy ekshumacji wzięły różaniec i krzyżyk z rąk zmarłej zakonnicy, które także wydawały zapach. Krzyżyk ten później każdemu, kto go trzymał, przynosił wewnętrzny spokój.

Kościół wybudował w XVII stuleciu architekt Jan Michał Link. We wnętrzu świątyni warto zwrócić uwagę na piękne ołtarze i niezwykłą ambonę – z piersi założyciela Zakonu Benedyktynów, św. Benedykta, wyrasta drzewo z figurami świętych benedyktyńskich oraz Ojców Kościoła. Dwa boczne ołtarze – św. Anny i św. Benedykta pochodzą z końca XVII wieku. W prezbiterium znajduje się stalla z wizerunkami z życia pustelników: Marii Egipcjanki, Arseniusza, Jakuba i Andrzeja Żurawka.

Siostry benedyktynki z nakazu władz rosyjskich w 1903 r. opuściły kościół i klasztor, a na ich miejsce przenieśli się tu klerycy i Wyższe Seminarium Duchowne.

2023-07-25 13:19

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Lityński do pielgrzymów: Zawieźcie to świadectwo modlitwy, zasłuchania w Słowo Boże i apostolskiej miłości do waszych rodzin i parafii

2026-08-12 12:52

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Zielona Góra

Monika Książek/niedziela.pl

44. Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej dotarła na Jasną Górę. Wszystkich pielgrzymów powitał ich pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński, który w południe sprawował dla nich Msze św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Do jasnogórskiego sanktuarium 12 sierpnia dotarli pielgrzymi z całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Wędrowali w trzech grupach: głogowskiej, gorzowskiej i zielonogórskiej. Tego samego dnia do Częstochowy dotarła także grupa tworząca 34. Ogólnopolską Pieszą Pielgrzymkę Nauczycieli i Wychowawców „Warsztaty w drodze”, która wędrowała z Zielonej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze od niemal 30 lat całkowite zaćmienie Słońca widoczne w kontynentalnej Europie

2026-08-12 07:00

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

Karol Porwich/Niedziela

W środę po raz pierwszy od 1999 roku w kontynentalnej Europie będzie można zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko będzie najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpi m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.

Pas zaćmienia całkowitego rozpocznie się na półwyspie Tajmyr na północy Rosji. Potem przebiegnie Ocean Arktyczny i Grenlandię, aż trafi na Islandię. Następnie przebiegnie przez Atlantyk, Hiszpanię, skrawek Portugalii i zakończy na Morzu Śródziemnym na turystycznych wyspach, takich jak Ibiza czy Majorka. Najdłużej faza całkowita będzie widoczna na Islandii, przy klifach Latrabjar (2 minuty i 13 sekund).
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze spotkanie z Jezusem. Jak wyglądało dzieciństwo św. Faustyny?

2026-08-12 20:38

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

Adobe Stock

Czy św. Faustyna Kowalska od dziecka była uduchowiona? Jak wyglądało życie religijne jej rodziny i kiedy pierwszy raz usłyszała głos powołania do życia zakonnego? Pisze o tym Paulina Małota w najnowszej książce o św. Faustynie i Bożym Miłosierdziu pt. "ISKRA".

Stanisław, tata św. Faustyny każdy dzień rozpoczynał odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. W zimowe wieczory gromadził wokół siebie całą rodzinę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję