Reklama

Niedziela w Warszawie

Osobiście dotknięci

Poruszenie było wielkie. Skoordynowany atak na św. Jana Pawła II zrobił wrażenie na wiernych w warszawskich i podwarszawskich parafiach pod jego wyzwaniem.

Niedziela warszawska 14/2023, str. I

[ TEMATY ]

Radzymin

Archiwum PJPII w Radzyminie

Ludzie w naszej parafii byli zszokowani, że coś takiego może mieć miejsce – mówi o filmie Franciszkańska 3 proboszcz i kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie

Ludzie w naszej parafii byli zszokowani, że coś takiego może mieć miejsce – mówi o filmie Franciszkańska 3 proboszcz i kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spore było poruszenie w parafii św. Jana Pawła II w Radzyminie. Przecież próbowano spotwarzyć „ich” Świętego. – Ludzie w naszej parafii byli zszokowani, że coś takiego może mieć miejsce – mówi ks. Krzysztof Ziółkowski, proboszcz i kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie.

– Ale podobnie było gdzie indziej – dodaje ks. Ziółkowski. – Byłem w tym czasie z rekolekcjami w parafii św. Wojciecha w Wiązownie. Tam też widziałem poruszenie. Ksiądz udekorował ołtarz kwiatami oraz białożółtą flagą. Tego typu zachowania były dość powszechne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaczęli od wyjaśnień

Wierni w parafii św. Jana Pawła II w Warszawie-Bemowie poczuli się osobiście dotknięci. – Zaczęliśmy od wyjaśnień – mówi ks. Sławomir Abramowski, proboszcz parafii. – Nagrałem filmik, który umieściłem na Facebooku, bo pewne rzeczy trzeba było sobie wyjaśnić.

Mówił, że reportaż jest nierzetelny. Słaby dziennikarsko, zawiera dużo domniemań i przeinaczeń. Dlatego, choć stara się grać na uczuciach, ludzie szybko o nim zapomną; bo gdy odkrywają, że ktoś nimi grubo manipuluje, tracą motywację do udziału w takim przedsięwzięciu.

Fakt, że Jan Paweł II nie miał z tym nic wspólnego, nie zmienia faktu, że zgorszenia spowodowane przez ludzi Kościoła miały naprawdę miejsce i nie wolno nam o tym zapominać. Nic nie wynagrodzi cierpienia skrzywdzonych osób. Ale dlaczego miesza się do tego świętego?!

Wieczysta nienawiść

Reklama

Można znaleźć na to odpowiedź. – Doprowadził do powstania „Solidarności”, częściowo wolnych wyborów i upadku komuny w Polsce, a w konsekwencji do upadku muru berlińskiego i zniszczenia komuny. Zaskarbił więc sobie wieczystą nienawiść światowego lewactwa – mówił ks. Abramowski o św. Janie Pawle II do wiernych w ramach ogłoszeń parafialnych w czasie Mszy św.

Zapowiedział modlitwy ekspiacyjne w czasie rekolekcji. – W pierwsze czwartki miesiąca mamy Godzinę Świętą, poruszamy kwestie związane ze złem, które się dzieje. Ostatnia Godzina Święta była z związana z atakami na św. Jana Pawła II – mówi.

W parafii św. Jana Pawła II w Radzyminie modlą się krótko za jego wstawiennictwem II po każdej Mszy św. Gdy pojawiły się oskarżenia modlili się litanią do świętego papieża. Ołtarz – przy wizerunku św. Jana Pawła II – udekorowali biało-żółtymi kwiatami i flagami.

– Poza tym przez media społecznościowe rozsyłaliśmy informacje, wartościowe teksty, wystąpienia dotyczące dobrego imienia „naszego” papieża – mówi proboszcz ks. Krzysztof Ziółkowski.

Pełną parą

Wierni w parafii wojskowej św. Jana Pawła II w Warszawie-Wesołej i pod tym samym wezwaniem w Ruśćcu k. Nadarzyna, jak we wszystkich innych, byli zadziwieni oskarżeniami. Komentowali to, ale jakichś szczególnych działań w parafiach nie podjęto. Może sprawa wydała się zbyt oczywista? Jak w innych parafiach poznali wymowny list w tej sprawie abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski.

Poza tym, nie działo się nic nadzwyczajnego. – Trwają przygotowania do Rozważań Męki Jezusa Chrystusa przed Najświętszym Sakramentem i do Wielkanocy – mówi ks. płk Grzegorz Krupski.

Reklama

W Ruśćcu rozesłano przez internet informacje, że to co jest pokazane na osławionym filmie TVN jest ahistoryczne, przekłamane, odczytano list przewodniczącego KEP. Przygotowania do Triduum idą pełną parą.

Kremówki i memy

Ks. Sławomir Abramowski przypuszcza, że ataki na św. Jana Pawła II nie ustaną i trzeba to zaakceptować. Powód? Swoim nauczaniem na temat rodziny, małżeństwa i ludzkiej miłości doprowadzał do furii zwolenników rewolucji seksualnej, aborcji, eutanazji, rozwodów itp.

Atakować nie ustaną, cierpliwie trzeba pokazywać błędy, manipulacje; bez złości, prawdziwa świętość krytyki się nie boi.

Część oskarżeń trafia do młodszego pokolenia, co nie jest zaskakujące. Młodzież przyjmuje różne kłamstwa na temat św. Jana Pawła II, nie dlatego, że są źli, czy odporni na prawdę. Oni po prostu go nie znają!...

– Dla nich jest kimś z kremówek, memów. Całe pokolenie nie zna dorobku filozoficznego, artystycznego i ogromnego ogólnoświatowego wpływu, jaki wywarł św. Jan Paweł II. To nasze zadanie, żeby ten skarb im przekazać – zachęca ks. Abramowski.

Nasze Westerplatte

W parafii na Bemowie czują się kontynuatorami dzieła św. Jana Pawła II. – Budujemy przy parafii Centrum Rodziny św. Jana Pawła II. Pamiętamy jego słowa: „Każdy... znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować” – mówi ks. Abramowski.

– To jest nasze Westerplatte – dodaje. – Trzeba ochronić i nagłośnić dzieło świętego papieża. I nikt nas z tej odpowiedzialności nie zwolni, tym bardziej, że jesteśmy jego parafią.

2023-03-28 13:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dwa boje, dwa muzea

Niedziela warszawska 33/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

Radzymin

Archiwum Muzeum BW w Radzyminie

Muzeum w Radzyminie powstało dwa lata temu, teraz otwiera wystawę stałą

Muzeum w Radzyminie powstało dwa lata temu, teraz otwiera wystawę stałą

Połowa sierpnia przyniosła długo oczekiwane otwarcie dwóch muzeów poświęconych Bitwie Warszawskiej, w dwóch podwarszawskich miejscowościach.

Ossów i Radzymin dzieli niecałe 15 km – 10 w linii prostej – i 20 minut jazdy samochodem. Łączy bitwa na przedpolach Warszawy sprzed 105 lat i muzea, które właśnie tam powstały. Budynek jednego z nich – w Radzyminie otwarto co prawda dwa lata temu, ale dopiero teraz zaczęło bić jego serce – wystawa stała.
CZYTAJ DALEJ

Znak w Kanie odsłania Jezusa jako dawcę życia

2026-02-14 11:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia należy do końcowej części Izajasza (Iz 56-66), do czasu po powrocie z Babilonu. Odbudowa miasta i świątyni nie usuwała ran, sporów o kult i biedy. Wyrocznia zaczyna się od „Oto Ja” (hinneni), typowej formuły Bożej inicjatywy. Bóg mówi językiem stworzenia: „stwarzam” (bārā’). Ten czasownik w Biblii opisuje działanie właściwe samemu Bogu, znane z Rdz 1. Słowo „stwarzać” pada także przy Jerozolimie, która ma stać się radością dla Boga i dla ludu. Nowość dotyczy całej rzeczywistości, nie tylko murów. „Dawne rzeczy nie pójdą w pamięć” odnosi się do historii klęski, która kształtowała wyobrażenia i lęki. Tekst opisuje życie społeczne. Ustaje płacz, ustaje śmierć niemowląt, wydłuża się życie starców. Wiek stu lat zostaje nazwany młodością, a długie życie nie zasłania winy. To obraz odwrócenia przekleństw wojny i niewoli. W Pwt 28 pojawia się motyw domu budowanego dla obcego i winnicy, z której korzysta najeźdźca. Izajasz ogłasza spokojne zamieszkanie i korzystanie z plonu własnych rąk. Obietnica dotyka zwykłych rzeczy: domu, pracy, owocu ziemi. W tradycji Kościoła te słowa stały się ważne w sporze z pogardą dla ciała. Ireneusz w „Adversus haereses” V,35 cytuje zdanie o domach i winnicach jako świadectwo zmartwychwstania sprawiedliwych i odnowy stworzenia. Augustyn w „De civitate Dei” XXII przywołuje „nowe niebiosa i nową ziemię” jako opis radości, w której nie słychać lamentu. Ten sam zwrot podejmie potem 2 P 3,13 i Ap 21,1, rozwijając nadzieję na ostateczne odnowienie świata. Prorok mówi językiem codzienności, aby otworzyć myślenie na dar Boga, który leczy pamięć i przywraca godność pracy.
CZYTAJ DALEJ

Jerozolima: Czy Grota Narodzenia zostanie gotowa na Boże Narodzenie?

2026-03-16 11:37

[ TEMATY ]

Jerozolima

Adobe Stock

Prace konserwatorskie w Bazylice Grobu Świętego w Jerozolimie zostały wstrzymane od początku wojny dwa tygodnie temu. Jak poinformował w weekend niemiecką agencję katolicką KNA w Jerozolimie franciszkański kustosz Ziemi Świętej, o. Francesco Ielpo, obecnie nikt poza zakonnikami nie ma wstępu do świątyni. Jednak prace archeologiczne i infrastruktura pod podłogą są praktycznie ukończone. Pozostało jeszcze fachowe ułożenie podłogi.

Według zakonnika do tego dochodzą prace konserwatorskie przy drzwiach wejściowych. Wszystkie prace przy kościele powinny „zostać zakończone jeszcze w tym roku, a te przy portalu wejściowym już za miesiąc lub dwa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję