Jan Pospieszalski, muzyk, dziennikarz i publicysta w rozmowie podkreślił, że w kolędach zawarta jest tajemnica Bożego wcielenia. – Nie zapominajmy, że kolędy to jest przede wszystkim radość Bożego Narodzenia, tajemnica Bożego wcielenia zawarta w tych pieśniach, ale też bardzo proste pastorałki, ludyczne opowieści, sceny rodzajowe, które są nierozerwalnie wpisane w scenę betlejemskiej stajenki – powiedział. – To był fragment naszego rodzinnego kolędowania, przeniesionego do prezbiterium kościoła. Była w tym modlitwa, na pewno było w tym świadectwo wiary, radość muzykowania, czyli to, co na co dzień robimy, nasze kompetencje muzyczne, szczególnie moich braci, wybitnych muzyków, którzy tworzą polską scenę muzyczną od wielu lat. Dzisiaj mogliśmy razem te wszystkie nasze aktywa użyć na chwałę Bożą. Do tego przepiękne wnętrze zabytkowej świątyni, cudowni ludzie, widać życie parafii, zaangażowanie księdza proboszcza i wiernych. Ludzie przyjęli nas szczerze z otwartością serca i prostotą, a to pozostaje w pamięci – dodał Jan Pospieszalski.
Reklama
Koncert jest wspaniałą okazją do jednoczenia rodzin – zaznaczył ks. Leszek Boryło, proboszcz parafii. – Pamiętamy wszyscy czas Wigilii, kiedy to przy rodzinnym stole dzieliliśmy się opłatkiem, składaliśmy sobie życzenia i właśnie kolędowaliśmy, czyli wychwalaliśmy Boże Narodzenie pieśnią. Kolędy są niezwykłymi pieśniami, one przekazują nam teologiczne treści o przyjściu na świat Bożego Syna, mówią o miłości Boga do człowieka, ale także o miłości ludzkiej, zaczynającej się w rodzinie – podkreślił.
W programie pojawiły się tradycyjne polskie kolędy oraz utwory utrzymane w nurcie rekonstrukcji źródeł. Mazurkowe, ludowe stylizacje, zestawiono z wplecionymi w kolędy mazurkami Chopina czy Szymanowskiego. Autorskie aranżacje były okazją do wirtuozerskich popisów solowych. Koncert kolęd był przykładem, że w oparciu o dziedzictwo narodowej kultury, współczesnym językiem można wyrazić uniwersalność treści. Koncert miał charakter regionalny i obejmował swym zasięgiem nie tylko powiat biłgorajski, ale także janowski. Uczestniczyło w nim kilkaset osób, a dzięki sponsorom wstęp na wydarzenie był bezpłatny.
Organizatorami wydarzenia byli Fundacja Polska Synergia wraz ze starostą biłgorajskim oraz parafią św. Bartłomieja Apostoła, w partnerstwie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, realizującym program „Warto być Polakiem”; Fundacją PGE – Grupa Azoty Puławy, Bogdanką, powiatem biłgorajskim i gminą Goraj.
W kościele św. Bartłomieja Apostoła w Goraju odbyło się nabożeństwo pod hasłem „Noc walki o błogosławieństwo dla Polski”.
Chcemy prosić Pana Boga o łaski dla naszej Ojczyzny, szczególnie w tym obecnym, trudnym czasie – tłumaczył w rozmowie proboszcz ks. Leszek Boryło. – Kiedy sięgniemy do tekstów biblijnych to przypomnimy sobie taką scenę, kiedy Jakub całą noc walczył z Bogiem o błogosławieństwo i otrzymał je dopiero nad ranem. I trzeba zaznaczyć tu właśnie to słowo „walczyć”. A człowiek walczy z Panem Bogiem wtedy, gdy widzi, że nie ma już sił, nie potrafi przejść samodzielnie przez trudne sytuacje, które są jego doświadczeniem. I wtedy zostaje tylko walka, a Pan Bóg jest tym, który oczywiście nie zadaje takich ciosów, które by człowieka fizycznie bolały, ale daje doświadczenia, które mają nas niejednokrotnie naprostować. My dzisiaj, w szczególny sposób prosząc o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny, chcemy wzywać wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli, jednego z patronów naszego kraju, który oddał swoje życie za Chrystusa i za kraj. Nasze dzisiejsze spotkanie u progu Wielkiego Postu to jest modlitwa o błogosławieństwo dla Polski, szczególnie teraz kiedy przyglądamy się obecnej, bardzo trudnej sytuacji w naszej Ojczyźnie. Kiedy okiem katolika patrzymy na życie ludzkie, które w dzisiejszym świecie jest bardzo zagrożone. Dlatego chcemy modlić się o to błogosławieństwo, aby w naszej Ojczyźnie Bóg był zawsze na pierwszym miejscu, a człowiek kierował się prawami Bożymi – wyjaśniał.
O tym, że św. Zygmunt jest trudnym patronem, wiedzą najlepiej kaznodzieje, którzy głoszą kazania ku jego czci. Jak bowiem stawiać za wzór - co przecież jest naturalne w przypadku świętych - człowieka,
ogarniętego tak wielką żądzą władzy, że dla jej realizacji nie zawahał się zabić własnego syna? Niektórzy pomijają ten fakt milczeniem, przywołując za to chrześcijańskie cnoty króla Burgundów, których
był przykładem. Inni koncentrują się na męczeńskiej śmierci, nie wspominając, że rozkaz królewski stał się przyczyną śmierci młodego Sigeryka.
Jeszcze za życia swego ojca, króla Burgundii Gunobalda, Zygmunt rządził częścią państwa. Dzięki staraniom biskupa Vienne - św. Awita, po 501 r. przyjął chrześcijaństwo. Wówczas jeszcze nic nie zwiastowało
nadchodzącej tragedii. Jak piszą historycy, rządy Zygmunta początkowo były bardzo pomyślne. Niestety, sytuacja ta trwała krótko. Druga żona króla, chcąc utorować drogę do tronu swojemu synowi, oskarżyła
Sigeryka - syna króla z pierwszego małżeństwa - o zdradę stanu. Władca dał się, niestety, wplątać w tę intrygę. Lękając się utraty władzy, kazał udusić Sigeryka w swojej obecności. Zbrodnia została dokonana,
choć - jak notują kronikarze - gdy minął pierwszy szał, król rzucił się na zwłoki syna, opłakując swój straszliwy czyn.
Przełożony generalny benedyktynów, ojciec Jeremias Schröder, z optymizmem patrzy na rozwój życia zakonnego. W rozmowie z niemiecką Katolicką Agencją Informacyjną (KNA) opat prymas konfederacji benedyktyńskiej wyjaśnił, że to właśnie jakość życia wspólnotowego decyduje o przetrwaniu danego klasztoru. Dotyczy to zarówno wspólnot prowadzących życie w odosobnieniu, jak i tych, które pozostają w stałym kontakcie ze społeczeństwem.
Ojciec Jeremias Schröder to opat prymas konfederacji benedyktyńskiej, która jest światowym stowarzyszeniem wszystkich klasztorów zakonu i reprezentuje ponad 20 tys. benedyktynów i benedyktynek na całym świecie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.