W strugach deszczu 11 września uroczystości rozpoczął korowód dożynkowy, w którym zaprezentowano ponad 25 wieńców. Następnie abp Stanisław Budzik przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za zbiory. – Dziękujemy Bogu za plony tej ziemi i dziękujemy rolnikom, którzy trudzą się, aby nie zabrakło chleba powszedniego. Prosimy Ojca, aby posyłał nam Ducha Świętego, by umacniał i wskazywał drogę w tych trudnych czasach, w których przyszło nam żyć i dawać świadectwo o naszej wierze i miłości do ojczyzny – powiedział ksiądz arcybiskup.
W homilii abp Stanisław Budzik podkreślił, że rolnik i jego praca stają się szczególnym obrazem Boga Stworzyciela i kluczem do rozumienia królestwa Bożego. – Przy ołtarzu Chrystusa odkrywamy, że nad trudem rolnika pochyla się siewca Bożego słowa, który głosił królestwo Boże, porównując je do ziarna rzucanego w ziemię, które musi obumrzeć, by wydać obfity plon – powiedział pasterz. Przywołując słowa św. Jana Pawła II, który wielkim szacunkiem darzył rolniczy trud, podkreślił, że miłość rolnika do ziemi zawsze stanowiła mocny filar, na którym opiera się nasza narodowa tożsamość. – Praca na roli wciąż uczy szacunku dla stworzenia; uświadamia nam, że człowiek sieje, ale to Pan Bóg daje wzrost. Praca na roli wymaga dobrego poznania praw natury; rolnik jest zależny od pogody i nie do uniknięcia są straty powodowane przez mróz, suszę czy gradobicie. Bez wsparcia państwa starty są trudne do nadrobienia. Trzeba wspólnego wysiłku, aby poznać, maksymalnie ograniczyć i przeciwdziałać zagrożeniom nieodłącznym pracy rolnika, ale też wiedzieć o szansach i umieć je wykorzystać – nauczał ksiądz arcybiskup. Dziękując Bogu za cud rozmnożonego chleba, a rolnikom za trud ich sumiennej, chociaż nie zawsze docenianej pracy, abp Stanisław Budzik nawiązał do krwawej wojny za naszą wschodnią granicą. – Ukraina broni nie tylko swojej wolności; chce też uratować plony ziemi, od których zależy bezpieczeństwo żywnościowe wielu krajów świata. Modlimy się o sprawiedliwy pokój dla Ukrainy, o Boże błogosławieństwo dla wszystkich rolników – powiedział. – Niech Boże błogosławieństwo spocznie na każdym ludzkim trudzie, na każdej trosce o wielką i małą ojczyznę, na wszystkich dobrych zamierzeniach – modlił się metropolita.
Żniwa zakończone. Zebrano plony. Nadszedł czas podziękowania Panu Bogu za dary ziemi. Są nim dożynki.
Ostatnie w tym roku dożynki w powiecie lubaczowskim odbyły się w niedzielę 4 września w Załużu (gmina Lubaczów), Niemstowie (gm. Cieszanów), Wólce Horynieckiej (gm. Horyniec Zdrój). Gminno-Dekanalne Święto Plonów w gminie Lubaczów – dekanalne, bo na terenie gminy znajduje się 5 parafii dekanatu Lubaczów – rozpoczęło się Mszą św. w parafialnym kościele Matki Bożej Opieki w Załużu. Eucharystii przewodniczył dziekan lubaczowski ks. kan. Andrzej Stopyra. Homilię wygłosił rodak z Załuża, franciszkanin z klasztoru św. Marii Magdaleny w Przemyślu, ojciec Jan Szpyt. W koncelebrze byli też dwaj proboszczowie: ks. Tadeusz Maciejko z Załuża i ks. Dominik Samulak z Łukawca. Po nabożeństwie i poświęceniu wieńców barwny korowód dożynkowy, składający się z orszaku konnego, dwóch dorożek, pięknie ustrojonych traktorów z wozami i przyczepami, na których jechały misternie wykonane wieńce dożynkowe wraz z wykonawcami, ruszył w kierunku stadionu sportowego na dalsze świętowanie. Były okolicznościowe przemówienia, a po nich dwa obrzędy: zakończenia żniw w wykonaniu zespołu Niespodzianka, podczas którego żniwiarze wręczyli na ręce gospodarza gminy, Wiesława Kapla oraz jego małżonki snopek żniwny ze zbóż z pięknym obrzędem obtańczenia wieńca w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca Kresy oraz drugi obrzęd: dzielenia się chlebem. Przynieśli go gminni starostowie dożynek Beata Bobecka z Baszni Dolnej i Kamil Bosek z Bałaji oraz starostowie sołectwa Załuże: Dorota Antosz i Paweł Pukas i przekazali gospodarzowi gminy Lubaczów, Wiesławowi Kaplowi. Chlebem upieczonym z tegorocznej mąki częstowali uczestników dożynek.
W czwartek, 6 sierpnia, franciszkańska wspólnota Kustodii Ziemi Świętej obchodziła uroczystość Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor, miejscu tradycyjnie utożsamianym z objawieniem chwały Chrystusa trzem apostołom.
Msza św., której przewodniczył kustosz Ziemi Świętej o. Francesco Ielpo OFM, była okazją do refleksji i radości dla całej wspólnoty katolickiej Nazaretu i okolicznych wiosek. Zakonnicy, kapłani, pielgrzymi i miejscowi wierni zebrali się w bazylice na Górze Tabor, aby upamiętnić ten kluczowy fragment Ewangelii.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.