Kariera sławnego w czasach PRL szermierza skończyła się nagle, gdy przyłapano go na szpiegowaniu na rzecz służb USA. Nikt się tego nie spodziewał. Wcześniej z pupila władzy propaganda zrobiła szermierza wszech czasów, romantyka wychowanego w kulcie Wołodyjowskiego. Tymczasem Pawłowski, zanim zaczął współpracę ze specsłużbami USA, mógł się wykazać we współdziałaniu z UB/SB i tzw. wojskówką, donosząc na kolegów. Jego donosy były paskudne, a postać łasego na pieniądze i zaszczyty sportowca nie wzbudza sympatii. Autor książki prawie do końca zachowuje fason. Prawie, bo tuż przed jej zakończeniem pozwala sobie na porównanie Pawłowskiego z płk. Ryszardem Kuklińskim. „Minęło trochę czasu, nastąpił czas porządków, ale jakichś dziwnych – z płk. Kuklińskiego zdążono zrobić bohatera narodowego, a Pawłowskiemu kazano czekać...” – pisze Bołba i z żalem konstatuje, że nikt nie zechciał szermierza zrehabilitować, a powinien. Z mistrza Pawłowskiego autor robi gorącego antykomunistę, ale fakty mówią same za siebie.
Papież Leon XIV w Wielki Czwartek, 2 kwietnia będzie sprawował Liturgię Wieczerzy Pańskiej w bazylice św. Jana na Lateranie i tam obmyje stopy wiernym - podaje portal infovaticana powołując się na Prefekturę Domu Papieskiego.
Informacja ta oznacza zmianę stylu w stosunku do praktyki Franciszka, który przez lata obmywał stopy w miejscach cierpienia - zwłaszcza w więzieniach lub ośrodkach dla uchodźców czy też domach starców - jako gest duszpasterski i symboliczny w samym sercu Wielkiego Tygodnia.
Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w śródmieściu Chełmna – poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska. Policję zaalarmowała siostra ofiary.
Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną.
Poruszyła mnie opisana przez Annę Gębalską-Berekets w „Niedzieli” historia kobiety. Wyjątkowo piękne świadectwo ludzkiej wolności, błądzenia i odwagi, by nie zatrzymać się w miejscu. Nie w sensie łatwego moralizowania, ale w sensie głębokiej prawdy o człowieku: o jego wolności, błądzeniu, dojrzewaniu i zdolności do powrotu.
Ruth Pakaluk nie jest figurą z obrazka ani teologicznym hasłem. Jest kimś realnym. Człowiekiem z krwi i kości. I właśnie dlatego jej życie tak bardzo łamie stereotypy i uwiera współczesne schematy myślenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.