Tradycja odwiedzania kościołów stacyjnych narodziła się w Rzymie w IV-V wieku. W poszczególne dni Wielkiego Postu wierni spotykali się, i spotykają, każdego dnia w innym kościele na specjalnej liturgii. Najbardziej wymownym znakiem w Rzymie jest pierwszy kościół stacyjny, w Środę Popielcową, którym jest bazylika św. Sabiny na Awentynie. To przeważnie tam papież odprawia Mszę św. rozpoczynającą Wielki Post i posypuje głowy wiernych popiołem.
W najstarszych rzymskich kościołach „tytularnych”, związanych ze świadectwem wiary pierwszych chrześcijan męczenników Chrystusa, tzw. titulus, zaczęto regularnie w okresie Wielkiego Postu gromadzić się na modlitwę i sakramenty. Modlitwy te odbywały się zwykle pod przewodnictwem papieża lub jednego z tytularnych proboszczów Wiecznego Miasta (kardynałów). Tradycyjnie gromadzono się w jednym kościele i procesyjnie, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych, przechodzono do wyznaczonego na dany dzień kościoła stacyjnego. W 1959 r. Jan XXIII powrócił do tradycji odprawiania przez papieża liturgii Środy Popielcowej, po zaniechaniu tej praktyki w okresie niewoli awiniońskiej papieży.
W Środę Popielcową, 2 marca, ruszy ósma edycja wielkopostnych kościołów stacyjnych. Wybrano 40 świątyń, tyle, ile jest dni Wielkiego Postu – 25 w archidiecezji warszawskiej i 15 w diecezji warszawsko-praskiej wskazując je, jako miejsca, w których wybranego dnia będzie odbywała się spowiedź i nabożeństwa.
"Doświadczenie minionych lat pokazuje, że wierni coraz liczniej podejmują inicjatywę tej jedynej w swoim rodzaju pielgrzymki traktując ją, jako indywidualne pogłębienie przeżywania Wielkiego Postu oraz jako przygotowanie do Triduum Paschalnego" - zaznaczył kanclerz Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej ks. prał. Dariusz Szczepaniuk w komunikacie opublikowanym na stronie diecezji warszawsko-praskiej.
24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.
Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.