Czytając magazyn Newsweek, zaskoczyło mnie zdjęcie amerykańskiego żołnierza przyjmującego Komunię św. Od razu przyszło mi do głowy pytanie: Co się stało z przykazaniem: "nie zabijaj"? Czyżby wojna mogła
przekreślić to przykazanie Boże? Przecież, gdy idziesz na wojnę, to z pewnością otrzymujesz broń, walczysz i zabijasz. Gdy dowódca mówi: "atak", to nie zastanawiasz się, tylko atakujesz, tzn. zamierzasz
odebrać komuś życie - zabijasz. Łatwe jest popełnianie grzechu. Czyżbyśmy dlatego tak często grzeszyli?
Jestem żołnierzem. Właśnie schowałem się za kamieniem. Strach obejmuje mnie za serce. Wyciągam broń, bo jedynie ona może mnie uratować. Wiem, że kiedy spojrzę na horyzont, to zobaczę przeciwnika,
"obiekt", który mam zastrzelić, aby uwolnić mój kraj, moją ojczyznę, uratować swoją rodzinę i własne życie. Czy grzechem jest zabić człowieka, który chce mnie zabić? Człowieka, który chce okupować mój
kraj? Człowiek, który chce zamordować moją rodzinę i zabrać wszystko to, co do mnie należy?
Wojna jest tragiczna. Gdy czyta się o niej w historycznych książkach, opisujących wielkie bitwy, heroiczne sceny walki - człowiek nie myśli o tym, że tam giną ojcowie rodzin, umierają młodzi chłopcy,
a nawet kobiety i niewinne dzieci. Widzimy tylko walczących żołnierzy - maszyny stworzone do zabijania. Jednak żołnierz ten jest człowiekiem takim samym jak ty i ja. Zabija dlatego, że musi wypełniać
rozkazy przełożonych, którzy są także ludźmi i mogą być omylni. Co w takiej sytuacji jest ważne, a co powinno być ważniejsze? Jakie jest twoje zdanie? Czy w podobnej sytuacji słuchać człowieka, czy Boga?
Atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., która miała być sprawowana w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa przy Ośrodku Formacji i Kultury Chrześcijańskiej. Ośrodek znajduje się na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu - precyzuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB, przełożona jarosławskiej wspólnoty benedyktynek. Jeden z zaatakowanych duchownych - ks. Stanisław - zmarł w szpitalu.
- Wszystko wydarzyło się przed Mszą św., która miała być sprawowana w działającym przy ośrodku kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa - relacjonuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB. Na teren kościoła miał wtargnąć napastnik z 80 cm nożem. - Rozpoczął bójkę z jednym z kapłanów, którego ugodził - opowiada s. Dendor. - Zaatakowane zostały też kolejne osoby, w tym, ks. Stanisław, który zmarł w szpitalu. Jeden z kapłanów, ks. Marek, wyszedł z konfesjonału, próbując zaradzić sytuacji. Został również zaatakowany i przebywa w szpitalu stanie ciężkim.
O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.
O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?
Niedzielne wydania największych włoskich gazet publikują na pierwszej stronie to samo zdjęcie: Leona XIV zatopionego w morzu wiernych na Polach Elizejskich. Z prasowych nagłówków bije entuzjazm: „Léon, Léon: Paryż zachwycony papieżem”, „Leon podbił Paryż!”. Informując o 800 tys. wiernych na mszy św., gazety zgodnie cytują wołanie papieża: „Nie zatrzymujcie wiary tylko dla siebie!”.
Podróż pierwszego amerykańskiego papieża do Francji wykroczyła daleko poza ramy wielkiego wydarzenia religijnego, ukazując nieoczekiwany obraz kraju nie tak sztywno podzielonego, jak sugerują to polityczne i kulturowe narracje. Przynajmniej przez jeden dzień laickość nie jawiła się jako mur wzniesiony przeciwko wierze, ale jako przestrzeń wystarczająco szeroka, by ją pomieścić. Wskazuje na to watykanistka rzymskiego dziennika „Il Messaggero”, tytułując swój reportaż z drugiego dnia podróży: „To tak, jakby Leon zdobył Bastylię”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.