Zauważyliśmy ewidentny dysonans w strategii wyborczej Koalicji Obywatelskiej. Z jednej strony sztab wypuścił „gołębicę pokoju” – nową kandydatkę na premiera in spe, a raczej sine spe – żeby pokazać, iż zgoda buduje, a niezgoda rujnuje, a z drugiej – jastrzębie dążą do jeszcze większego zwarcia z PiS-em. To świadczy, że tu już nie idzie o przywództwo, ale w ogóle o istnienie Platformy. Stawiamy, że tych wyborów może ona nie przeżyć.
Złota malina
Do zagrzewania platformerskiego ludu do boju ruszyli aktorzy. Wiemy jedno – te produkcje na bank nie aspirują do Oscara. Złota malina byłaby w sam raz.
Wygląda na to, że „totalsi” pogodzili się już z porażką 13 października. Przed depresją chroni ich jedynie prognoza, że PiS-owi trudno będzie zdobyć większość konstytucyjną. Małe, a cieszy.
Polacy schyleni?
Niektórzy sympatycy opozycji sądzą, że za kłopoty plantatorów truskawek odpowiada Program 500+: „ludziska dostali po pińcet złotych” i schylać im się nie chce. Trzeba im po prostu tę kasę zabrać – wtedy będą się schylać, przed kim trzeba, i to w pas.
Gotycki zamek wzniesiony na stoku pradoliny Wisły to doskonałe miejsce, żeby zorganizować piknik rodzinny – zwłaszcza, że od 2001 r. mieści się w nim Diecezjalne Centrum Kultury.
Opowiada ks. Andrzej Jankowski, dyrektor DCK: „Jest to przede wszystkim miejsce spokojne, z dala od ulicznego zgiełku, a przez to bezpieczne – z ogromnym parkiem zieleni, przestrzenią do zabawy dla dzieci. Miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie”. Rzeczywiście – miłośnicy historii dobrze wiedzą, że to jeden z najstarszych zamków na ziemi chełmińskiej. Stacjonowali tu nie tylko komturzy zakonu krzyżackiego – to właśnie w Zamku Bierzgłowskim znalazł schronienie Biskup Wygnaniec Adolf Piotr Szelążek, a po 1992 r., kiedy budynek zwrócono diecezji toruńskiej (po wojnie władze urządziły tam Dom Opieki Społecznej), uczestnicy licznych rekolekcji. Muzycy kościelni, Ruch Światło-Życie, wspólnoty charyzmatyczne, przyszli akolici i diakoni, miłośnicy wędrówek pieszych i wypraw rowerowych – każdy świetnie odnajduje się w tym zaciszu pełnym zieleni.
Wraca często, nie tylko przy okazji Niedzieli Dobrego Pasterza, sprawa spadku powołań. Pisałem już o tym kilka razy, ale serce mówi, żeby to zrobić jeszcze raz - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak w swoich mediach społecznościowych.
Wraca często, nie tylko przy okazji Niedzieli Dobrego Pasterza, sprawa spadku powołań. Pisałem już o tym kilka razy, ale serce mówi, żeby to zrobić jeszcze raz.
Wendy Duffy zmarła w piątek 24 kwietnia 2026 r. w szwajcarskiej klinice Pegasos. Brytyjka poddała się samobójstwu wspomaganemu po wielu latach walki z depresją. 56-latka nie radziła sobie po stracie syna.
Klinika Pegasos w Szwajcarii potwierdziła, że Wendy zmarła w piątek, 24 kwietnia, zgodnie ze swoją wolą i bez żadnych komplikacji. Jak dodają, "jej decyzja była poprzedzona szczegółową oceną stanu psychicznego", a założyciel kliniki, Ruedi Habegger, mówi, że "nie było żadnych wątpliwości co do jej zamiarów i niezależności w podejmowaniu decyzji".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.