Reklama

Niedziela Lubelska

Na drogach wierności

Kościół parafialny w Czemiernikach, jeden z najważniejszych zabytków na szlaku renesansu lubelskiego, odzyskał dawne piękno. – Cieszę się, że to wielkie dzieło przodków, będące świadectwem naszej wiary i kultury, nabiera pierwotnego blasku – mówił abp Stanisław Budzik

Niedziela lubelska 25/2019, str. 6

[ TEMATY ]

zabytki

Paweł Wysoki

Poświęcenie odnowionej świątyni

Poświęcenie odnowionej świątyni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niemal 700-letnią historię parafii, znajdującej się na północnych krańcach diecezji, wyraźnie wpisał się ród Firlejów. Na przestrzeni XVI i XVII kolejni właściciele z tego rodu wyznaczali bieg życia miejscowej wspólnoty katolików, gotując im nie zawsze łatwą drogę. Nadzieja na polepszenie sytuacji przyszła wraz z bp. Henrykiem Firlejem z Dąbrowicy, który dla naprawienia wyrządzonych krzywd podjął się dzieła budowy nowej świątyni.

Perła renesansu lubelskiego

Piękny kościół, bogato ozdobiony sztukateriami, został wzniesiony w kilkanaście lat; w 1617 r. poświęcił go sam fundator. Upływający czas, ale przede wszystkim zniszczenia wojenne i pożary sprawiły, że mimo starań duszpasterzy i wiernych świątynia straciła pierwotny blask. Wieloetapowe prace renowacyjne podjęte zostały w drugiej połowie XX w. Prowadzili je ks. Jan Poddębniak i ks. Józef Chorębała, a ich kontynuatorem jest obecny proboszcz ks. Jerzy Latawiec. Po renowacji wyjątkowo pięknie prezentują się ołtarze, kamienna posadzka, zabytkowa chrzcielnica, a także obrazy i rzeźby, ale przede wszystkim unikatowe sztukaterie z początku XVII w., wykonane przez Jana Wolfa. Środki na wykonane parce pochodziły m.in. z funduszy unijnych i z ministerstwa kultury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzieło odnowy

Reklama

Dzięki zaangażowaniu ks. Jerzego Latawca oraz modlitwie i ofiarności wiernych, mieszkańcy Czemiernik i ich goście cieszą się odnowionym kościołem. – Wchodząc do świątyni, widzę, że jest ona coraz piękniejsza; że to wielkie dzieło przodków, będące świadectwem naszej wiary i kultury, nabiera pierwotnego blasku. Z radością poświęcam tę świątynię. Cieszę się, że wspaniały kościół, któremu nie dorównują katedry, wypełniony jest Kościołem żywym. Przez Maryję dziękujemy Bogu za wielkie rzeczy, jakie udało się uczynić, i prosimy o błogosławieństwo – mówił abp Stanisław Budzik. – Zamykamy pewien etap prac. Dziękuję za pomoc w czasie remontu wszystkim osobom, instytucjom i firmom, które przez wiele miesięcy pracowały dla przywrócenia piękna świątyni. Te dzieła powstały dzięki waszej ofiarności, zaangażowaniu i zaufaniu, jakim mnie obdarzyliście. Bóg zapłać wszystkim. Zapewniam was o modlitwie przed miłosiernym Panem; to mój dowód wdzięczności – podkreślał ksiądz proboszcz.

Czemiernicka mansjonaria

Oprócz kościoła udało się wyremontować zabytkowy dom parafialny z początków XVII w. Dotychczas zrujnowana tzw. mansjonaria stała się pięknie odnowionym budynkiem, w którym swoje miejsce znalazła świetlica środowiskowa dla dzieci i młodzieży oraz ośrodek wsparcia dla rodzin. Poświęcając czemiernicki „Dom integracji”, abp Stanisław Budzik mówił: – To cud. Wydawało mi się, że gdy ostatni raz byłem u was, ten dom wyglądał jak rudera. Bóg czyni cuda przez ludzi, dlatego dziękuję wszystkim, którzy pomogli w dokonaniu tego cudu. Inaugurując działalność świetlicy, Pasterz nie przecinał tradycyjnych wstęg, ale na prośbę dzieci… zagrał z nimi w klasy.

Relikwie patrona

Ukoronowaniem prowadzonych przez parafię prac było wprowadzenie relikwii patrona do odnowionej świątyni. Jak wyjaśnia ks. J. Latawiec, relikwiarz przedstawiający postać św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, ofiarował parafii rodak, ks. Janusz Kusek. Jest to wierna replika relikwiarza z katedry wileńskiej. Relikwie przebyły długą drogę; kard. Christoph Schönborn, arcybiskup Wiednia, podarował je kard. Joachimowi Meisnerowi z Kolonii w Niemczech, a ten ks. Kuskowi. – Jesteśmy wdzięczni Bogu za to wybranie. To dla nas szczególny dar i znak. Św. Stanisław jest dla nas przewodnikiem na drogach wierności Chrystusowej Ewangelii – podkreślał ksiądz proboszcz. – Nasza parafia od 400 lat czci św. Stanisława BM, który zasłużył się Bogu i ludziom jako gorliwy i bezkompromisowy pasterz, obrońca wiary i uciśnionych. Jego relikwie w naszej parafii to wielka łaska i wyróżnienie. Wierzymy, że ta szczególna obecność wielkiego świętego umocni nas do odważnego wyznawania Chrystusa – mówili parafianie. – Św. Stanisław swoim życiem i śmiercią udowodnił, że nic nie jest w stanie odłączyć go od Chrystusa. Dla tego, kto zawierzył Chrystusowi i przylgnął do Jego krzyża, niczym są prześladowania, niebezpieczeństwo, a nawet miecz. Dzięki Chrystusowi człowiek głębokiej wiary odnosi zwycięstwo także w nieszczęściach – podkreślał abp Budzik.

2019-06-17 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mocni patroni kijskiej świątyni

Na fasadzie kościoła w Kijach, w niszach zobaczymy patronów świętych Piotra i Pawła, apostołów. Ich wizerunki i rzeźby znajdują się również we wnętrzu odrestaurowanej świątyni, której historia i rozwój związane są także z istniejącą tutaj w średniowieczu kasztelanią czechowską pełniącą funkcję polityczne i religijne. Kijska świątynia przechowuje również relikwie świętych Piotra i Pawła w relikwiarzu z XVIII wieku

Pierwszy kościół w Kijach powstał ok. 1120 r., być może z fundacji ks. Henryka Sandomierskiego. Jan Długosz odnotował w kronice, że wzniósł go Piotr Dunin. Była to pokutna świątynia. Palatyn ks. Bolesława Krzywoustego winien był uprowadzenia księcia przemyskiego Wołodara. Po romańskim kościołku pozostały jeszcze fundamenty, a w północnej ścianie prezbiterium zachowało się romańskie okienko oraz fragmenty murów, w południowej ścianie – kamienny, zakończony półokrągłym łukiem portal z herbem Strzemię. W ciągu wieków świątynia zmieniała swój wygląd. Gruntownie została przebudowana i rozbudowana w XVII wieku, dzięki czemu zyskała rys barokowy. Od strony południowo-wschodniej w 1786 r. wybudowano dzwonnicę, na której zawieszono trzy dzwony.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii: inwazja na Ceutę jest testem, demografia jest bronią

2026-08-04 21:15

[ TEMATY ]

episkopat

demografia

Hiszpania

Ceuta

PAP

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.

Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś do młodzieży: Bóg obiecuje, że dokona rzeczy niemożliwych, jeśli...

2026-08-04 20:59

Archidiecezja Krakowska

Kard. Grzegorz Ryś podczas festiwalu Welcome to Paradise

Kard. Grzegorz Ryś podczas festiwalu Welcome to Paradise

- Bóg nie wymaga od Ciebie czynienia rzeczy niemożliwych. Bóg obiecuje, że dokona tego w Twoim życiu, jeśli powiesz Mu „tak”. Jeśli odpowiesz na Słowo Boże, które wydaje się niemożliwe - mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. odprawianej na festiwalu dla młodzieży Welcome to Paradise, który odbywa się w dniach 2-7 sierpnia we francuskim opactwie Hautecombe i jest organizowany przez Wspólnotę Chemin Neuf.

Kard. Grzegorz Ryś w czasie homilii zwrócił uwagę, że wierzyć w Boga, to nie znaczy wiedzieć, że On istnieje, bo wszystkie złe duchy to wiedzą, ale wierzyć to odpowiadać na Boże Słowo - tak jak Piotr, który po jeziorze ruszył w stronę Jezusa na Jego wezwanie. Metropolita krakowski przywołał słowa papieża Franciszka z jego pierwszej encykliki, w której napisał, że człowiek ma tyle wiary, ile idzie naprzód. - Zobaczysz po tym tygodniu, czy stoisz w tym samym miejscu, czy też przesunąłeś się trochę z miejsca, w którym byłeś przed przybyciem do Hautecombe. Wiara to Słowo Boże, które Cię prowadzi naprzód - mówił kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję